Hyundai i10 – test samochodu
Zdaniem eksperta

Hyundai i10 – test samochodu

Z jednej strony zachwyt i gromkie brawa, z drugiej – kilka westchnięć spowodowanych nieoczekiwanym rozczarowaniem. Taki jest Hyundai i10. Przedstawiamy zalety i wady najmniejszego samochodu z gamy koreańskiego producenta.

udostępnij

Marcin KamińskiMarcin Kamiński / 24-09-2018

Wygląd i wnętrze

Do zalet Hyundaia i10 bez wątpienia należy jego wygląd. Ten model bezsprzecznie ma interesującą linię, a patrząc na nadwozie z przodu, można się zachwycić… przynajmniej przez chwilę. Szczególnie podoba mi się to, co dzieje się w przednim zderzaku tuż pod reflektorami oraz wokół grilla. W porównaniu do poprzedniej generacji i10 Koreańczycy zrobili ogromne, niewyobrażalne wręcz postępy, za co należą się brawa. 4 Po zajęciu miejsca w i10 wielki zachwyt właściwie mija. Ten model jest poprawny i w zasadzie spójny z innymi egzemplarzami marki. Ergonomii nie można wiele zarzucić. Testowane auto jednak nie zostało wyposażone w ekran dotykowy, co z pewnością w większym stopniu ułatwiłoby jego obsługę. 1 Jakość materiałów już nie zachwyca – wszędzie twardo, jak na segment A przystało. I nie jest to nawet kwestia tego, że mówimy o marce Hyundai, ale po prostu o najmniejszych samochodach miejskich, w których najczęściej stosuje się plastik twardszy niż diament. Wszystkie elementy wewnątrz auta na szczęście zostały dobrze spasowane. 3

Miejski typ

Hyundai i10 to mały typowo miejski samochód. Jest niewielki – przy takich autach jak Renault Clio czy Seat Ibiza wygląda jak hobbit. Co zaskakuje, mimo godnych krasnoluda rozmiarów, Hyundai i10 oferuje sporo miejsca dla pasażerów przednich foteli. Jest na tyle przestronnie, że za kierownicą i10 można zapomnieć, jak małe jest to auto, gdy patrzymy na nie z zewnątrz. Wydaje się jednak, że projektanci skupili się na zapewnieniu przestrzeni z przodu, nie myśląc o tym, że na tylnej kanapie czasami też zasiądą inne osoby. 2 Na pochwałę w Hyundaiu i10 zasługują zarówno silnik, jak i skrzynia. Jednostka napędowa 1.2 ma moc 87 KM. Nie dostarczy wprawdzie sportowych emocji podczas jazdy, ale jest zrywna i sprawnie napędza auto już od niskich obrotów. Nie przekłada się to na spalanie, gdyż w mieście (zero tras, sporo korków) Hyundai i10 pochłonął aż 8 litrów na setkę. To dużo, ale poruszając się po mieście w weekend albo jadąc w trasę poza teren zabudowany, spalanie zapewne można by zmniejszyć o co najmniej 2 litry. Co ciekawe, silnik w małym i lekkim modelu Hyundai i10 ma cztery cylindry – a przecież słabsze, zaledwie trzycylindrowe motory spotykamy w znacznie większych i cięższych autach. Kolejne słowa uznania dla Koreańczyków. 8 Manualna skrzynia biegów działa bardzo przyjemnie i zapewnia sporą precyzję w trakcie zmiany przełożeń. 5

Prowadzenie

Czas przejść do największej wady Hyundaia i10. Jest nim… guma do żucia zamontowana zamiast układu kierowniczego. Niestety, nie pierwszy raz spotykamy się z tym problemem w samochodach tej marki. Zaskakujące, że niektóre modele, takie jak Ioniq czy Santa Fe prowadzą się znakomicie. Z kolei Elantra czy właśnie i10 pod względem prowadzenia zasługują na negatywną opinię. Kierownica wydaje się odłączona od drogi, a prowadząc Hyundaia i10, kierowca może tylko zgadywać, co dzieje się z kołami. Zero precyzji, zero wyczucia. Szkoda, bo to naprawdę fajne, typowo miejskie autko. 7

Podsumowanie

Hyundai i10 to interesujące wizualnie auto, zapewniające sporo przestrzeni, ale tylko pasażerom przednich foteli. Ma dobry silnik i precyzyjnie działającą skrzynię biegów. Za największy mankament uznaję brak precyzji prowadzenia spowodowany gumowatym układem kierowniczym. Szkoda, bo gdyby nie ten fakt, ogólne wrażenie z jazdy tym modelem byłoby lepsze.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro