„Horror w Arkham” – recenzja gry

„Horror w Arkham” – recenzja gry

autor: Kamil Świątkowski , data publikacji: 03-04-2015

Być może pamiętacie, co takiego kryło się pod Nowym Jorkiem w drugiej części „Pogromców duchów”. Niespodziewana i niezbyt przyjaźnie wyglądająca dziura, przez którą na świat chciał przejść duch straszliwego Vigo. Jeśli wtedy zrobiło to na was wrażenie i być może zaczęliście się obawiać, że takie portale pojawiły się również w waszym mieście, to w „Horror w Arkham” lepiej nie grajcie.

Lovecraft

„Horror w Arkham” to gra silnie osadzona w realiach świata stworzonego przez H. P. Lovecrafta – świata, w którym można się spodziewać wszystkiego najgorszego. Uczucie beztroski nie istnieje, za to na każdym rogu czają się monstra i potwory z Cthulhu na czele. Choć może nie... nie „na czele”, bo gdy zobaczycie Cthulhu, będzie już za późno. Mimo to musicie walczyć, bo głównym zadaniem gracza jest tu obrona miasta przed nadejściem Wielkich Przedwiecznych. I tu mamy pierwszą dobrą wiadomość. „Horror w Arkham” to gra kooperacyjna. Oznacza to, że o zbawienie miasta będziecie walczyć wszyscy razem. I albo wszyscy doprowadzicie do zwycięstwa, albo... wszyscy zginiemy. Nie ma co ukrywać – nie mam więcej dobrych wiadomości. Twórczość Lovecrafta jest dość charakterystyczna. Wprowadza niepokój i pozbawia nadziei. Gdy zdecydujecie się rozpocząć rozgrywkę, bądźcie przygotowani na to, że najprawdopodobniej przegracie. Z potworami Lovecrafta nie można sobie pogrywać ani ich lekceważyć.

arkham002.jpg

Pierwszy krok w długiej wędrówce

Mówimy tu o podstawowej wersji gry, ale trzeba jasno powiedzieć, że pojawiło się już kilka dodatków o różnej objętości i dodatkowych zasadach. Nie wydłużają one czasu gry, ale zdecydowanie zwiększają zapotrzebowanie na przestrzeń. Wprowadzają również dodatkowe lokalizacje i zagrożenia. Jednak opanowanie wszystkich zasad dotyczących choćby samej podstawki jest już sporym przedsięwzięciem. Spotkamy się z dość dużą liczbą wskazówek (większych i mniejszych – odnoszących się do poszczególnych etapów w grze) i jeszcze większą liczbą elementów do rozłożenia. A to, co nas czeka, to całkiem długa i prawdopodobnie wyczerpująca walka, zanim przyjdzie nam honorowo zgi... przegonić potwory z miasta.

arkham003.jpg

Być może odnosicie wrażenie, że piszę o tej grze w sposób, który ma was zniechęcić. Nie. Gra jest bardzo klimatyczna i wciągająca, ale zajmuje dużo miejsca i czasu. Jeśli dacie się tym zniechęcić już na początku, to możliwe, że nie jest to rozwiązanie dla was.

Gdyby jednak te informacje was nie odstraszyły – przygotujcie się na wyjątkowo klimatyczną przygodę. Najpierw będzie trzeba rozłożyć odpowiednie elementy, a w pudełku znajdziemy:

  • dużą planszę główną,
  • 16 kart bohaterów,
  • 16 pionków,
  • plastikowe podstawki,
  • 5 kostek,
  • 196 żetonów badaczy,
  • 189 kart badaczy,
  • 8 arkuszy Przedwiecznych,
  • 20 żetonów zagłady,
  • 180 kart Przedwiecznych (obszary, mity, bramy),
  • 60 żetonów potworów,
  • znaczniki bram,
  • pozostałe znaczniki.

Arkham nie jest zwykłym miejscem

Bramy do innych wymiarów znajdują się tu niemal na każdym rogu ulicy. A co za tym idzie, potwory właściwie przechadzają się pomiędzy mieszkańcami. Problem polega jednak na tym, że w mieście wzrasta poziom paniki i desperacji. Wielki Przedwieczny nadchodzi i koniec jest już bliski. Razem z garstką innych śmiałków będziecie przemierzać wszystkie zaułki i sklepiki w poszukiwaniu wskazówek, które pomogą wam zamykać poszczególne bramy i zapobiec katastrofie.

arkham004.jpg

Nie ukrywajmy – nie będzie łatwo. Czekają na was klątwy, walki ze zmorami i maszkarami, a przede wszystkim walka z czasem. Choć z drugiej strony – będzie wam się wydawało, że tego czasu macie za dużo. „Horror w Arkham” to gra, na którą musicie przygotować sobie trochę więcej czasu – może nawet kilka godzin. Będą to jednak bardzo klimatyczne godziny.

Z wielu gier, które opierają się o różne wszechświaty stworzone przez pisarzy, to chyba właśnie „Arkham” jest najbardziej klimatyczny. Mimo wielu zasad – na pierwszy rzut oka bardzo skomplikowanych – wciąga graczy, przygnębia, angażuje w zagadki i planowanie, a na koniec przynosi ulgę w przypadku wygranej albo jedno ze skrajnie odmiennych uczuć – gdyby przyszło wam przegrać. To gra, która męczy – w ten bardzo intrygujący sposób. Raczej odmówicie sobie przyjemności przeprowadzenia kilku rozgrywek pod rząd. Ale też musicie wiedzieć, że wyjście z klimatu gry potrafi zająć dłuższą chwilę. Mam nadzieję, że lubicie dreszczowce.

Nie codziennie mamy możliwość stawić czoła Wielkiemu Przedwiecznemu i ocalić miasto, a może i cały świat. Chyba można potraktować to więc jak przywilej. Jeśli więc chcecie zagrać rolę zbawcy ludzkości, to bilet na tę przygodę będzie kosztował około 160 zł. Za tę cenę kupicie grę na Allegro.

Zdjęcie pudełka: www.rebel.pl