„Hannibal. Wróg Rzymu” Ben Kane – recenzja

„Hannibal. Wróg Rzymu” Ben Kane – recenzja

Autor bardzo popularnych powieści osadzonych w starożytnym Rzymie powraca z kolejną wciągającą historią i z nową dawką przygody, świetnie oddanych realiów epoki oraz ciekawych bohaterów.

udostępnij

Robert FrączekRobert Frączek / 31-05-2018

Nad Rzym nadciąga cień

Ben Kane zdobył popularność w Polsce trylogią „Kroniki Zapomnianego Legionu”, pełnymi rozmachu powieściami o zwykłych ludziach, którzy uczestniczą w niezwykłych wydarzeniach. Jego nowa książka, „Hannibal. Wróg Rzymu”, rozpoczyna serię osadzoną w czasach drugiej wojny punickiej (218-201 p.n.e.) między Rzymem i Kartaginą. Podobnie jak czynił to poprzednio, opisuje zmienne losy swoich bohaterów, przenosząc ich z miejsca na miejsce, pokazując realia życia różnych warstw społecznych w tamtych czasach: od niewolników, ubogich, przez żołnierzy aż po bogaczy. Przeplata ze sobą różne opowieści, a dzięki temu nie nudzi, kreśląc przed nami pełną rozmachu historię pełną bólu, cierpienia, ale i nadziei. Jego bohaterowie nie poddają się bowiem tak łatwo, potrafią wiele znieść, by dokonać zemsty, by wrócić do domu, by odzyskać swoją godność i przezwyciężyć wrogów.

Niby to nie książka historyczna, ale ileż w niej fantastycznych opisów

Wraz z armią wielkiego wodza kartagińskiego Hannibala będziemy mogli więc przekraczać Alpy, by uderzyć na Rzym od północy, ale staniemy też po drugiej stronie frontu, wraz z postaciami, które będziemy mogli poznać w równolegle prowadzonym wątku. Przyjaźń, więzy rodzinne, tęsknota i wreszcie gniew, chęć ukarania krzywdzicieli będą wpływać na decyzje i wybory bohaterów, a czytelnik „Hannibala. Wroga Rzymu” z ogromną ciekawością będzie obserwował ich przemianę i drogę. Ben Kane ma wielką umiejętność do pisania takich historii, gdzie niby śledzimy losy kilku pojedynczych postaci, a tak naprawdę poznajemy przebieg wielkich wydarzeń, ich tło, przyczyny i konsekwencje. Niby to fabuła, jedynie nawiązująca do prawdziwych postaci i faktów, ale nie ujmuje to nic temu, jak żywo i barwnie udaje się oddać realia tamtych czasów.

Niech was nie przeraża objętość – to się świetnie i szybko czyta

Dynamiczna akcja, przygody, sceny batalistyczne, przemoc, odrobina humoru – to wszystko było w poprzednich dziełach Kane’a i jest także w pozycji „Hannibal. Wróg Rzymu”. Rozmach, z jakim kreśli on swoje opowieści, sprawia, że każda z książek może przerażać objętością, ale bez obaw: nie ma tu miejsca na nudę. Czyta się to błyskawicznie i natychmiast chciałoby się kontynuacji.

Cenię sobie autora za to, że potrafi połączyć swoje zainteresowanie określonym okresem historii z umiejętnością budowania wciągających historii. Opisuje zarówno wielką politykę, strategiczne decyzje wodzów, jak i odwagę lub strach ludzi na polu walki, bo zarówno od jednego, jak i drugiego może zależeć los całych imperiów.

Źródło okładki: www.wydawnictwoznak.pl
Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro