GPS dla grzybiarzy, czyli jak odnaleźć się w lesie

GPS dla grzybiarzy, czyli jak odnaleźć się w lesie

Chyba każdy z nas uczestniczył kiedyś w zbieraniu grzybów. Najlepiej, gdy wtedy jest z nami osoba, która ma dobrą orientację w terenie i bez problemu odnajdzie drogę powrotną. W innym przypadku lepiej się zabezpieczyć i zabrać ze sobą nawigację GPS. W zależności od potrzeb, warto wybrać jedno z trzech rozwiązań.

udostępnij

Przemysław KrawczykPrzemysław Krawczyk / 17-10-2014 / aktualizacja: 12-09-2017

Nawigacja w smartfonie

Jeżeli już jesteś właścicielem smartfona, będzie to najtańsza opcja. Wtedy wystarczy uruchomić darmowe mapy Google lub dowolną aplikację, śledzącą naszą pozycję. To rozwiązanie ma dwa minusy. Pierwszym z nich jest długość pracy tego typu urządzenia. Przecież nie zawsze będziemy pamiętać o tym, aby przed wyjściem do lasu naładować smartfona do pełna. Istnieje ryzyko, że podczas naszej próby odnalezienia drogi, telefon się wyładuje. W takim wypadku warto mieć pod ręką Power Bank. Drugą kwestią jest działanie odbiornika GPS. W gęstym lesie, przy zachmurzonym niebie, może mieć problemy z dokładną lokalizacją naszych współrzędnych. Nawigacja w smartfonie nie jest narzędziem, na którym można by „oprzeć” całą wyprawę, niemniej w wielu sytuacjach powinna nam przyjść z pomocą.

Minilokalizator GPS

Niedrogą alternatywą może być zakup prostego lokalizatora GPS. Takie urządzenie kosztuje około 150 złotych. Jego możliwości nie są co prawda zbyt rozbudowane, ale pamiętajmy, że kupujemy go w określonym celu. Sprzęt ma niewielkie rozmiary, kształtem przypomina pilot do bramy, co jest oczywiście jego zaletą. Mały wyświetlacz nie prezentuje żadnych map, jedynie kierunek i odległość w linii prostej do punktu, który wcześniej ustaliliśmy. Istnieje opcja ustawienia kilku takich punktów (np. pozostawienia samochodu, czy dużego skupiska grzybów). Długość pracy minilokalizatora nie jest oszałamiająca i wynosi około 15 godzin. To chyba jednak wystarczająca wartość na pojedynczą wyprawę.

Nawigacja turystyczna

Jest to najdroższe, ale zarazem najpewniejsze rozwiązanie. Nawigacje turystyczne są solidnie wykonane i posiadają certyfikaty odporności na kurz i wodę. Mają kompaktowe kształty i dość długi czas działania (około 25 godzin). Charakteryzują się też dokładną i szybką lokalizacją współrzędnych. Można na nich zainstalować dowolną mapę. Istnieją także kreatory, w których użytkownik może stworzyć własną. Ich funkcjonalność pozwala na zapisanie sporej ilości tras, jak również punktów (nawet do 4000 – model Garmin Oregon 650t - test). Oferują dużo więcej możliwości niż tylko wskazanie kierunku do domu. Najtańsze modele, jak np. Garmin eTrex 10, kosztują około 400 złotych. Bardziej rozbudowany model – eTrex 20 (test) to koszt już około 700 złotych. Toteż będzie to rozwiązanie dla osób, często biorących udział w grzybobraniu. Oprócz nawigacji turystycznych Garmina, wartymi uwagi są też urządzenia marki TwoNav oraz Holux.

Zobacz również: Radiotelefony PMR – jaką krótkofalówkę wybrać?

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro