GOCLEVER QUANTUM 4 – tani smartfon z Androidem

GOCLEVER QUANTUM 4 – tani smartfon z Androidem

GOCLEVER QUANTUM 4 to 4-calowiec z matrycą IPS, dwurdzeniowym procesorem, obsługą dwóch kart SIM oraz fabrycznie wgranym Androidem 4.2. Niby nic specjalnego, ale niewygórowana cena sprawia, że na smartfona należy spojrzeć bardziej łaskawym okiem.

udostępnij

Kamil HomziakKamil Homziak / 18-07-2014

Opakowanie i akcesoria

Quantum 4 zapakowany jest w smukłe i estetyczne, czarno-szare pudełko z niezłej jakości grafikami oraz specyfikacją (choć dostępną tylko w języku angielskim). Oprócz smartfona w kartonie można znaleźć:

  • ładowarkę sieciową z diodą,
  • kabel USB – micro-USB,
  • słuchawki douszne,
  • folię na ekran,
  • instrukcję obsługi.

Ładowarka jest całkiem solidna i dobrze wykonana, podobnie jak przewód USB. Folia na ekran pokrywa cały front wyświetlacza, a wydrukowana w formie książeczki instrukcja obsługi prezentuje się skrótowo, ale czytelnie. Na wyposażenie nie ma co narzekać. Dostępne są również różne kolory tylnej klapki: limonkowy, niebieski, różowy, błękitny i czerwony.

5_skal.jpg

Konstrukcja

Quantum 4 to smukły telefon, choć nie bierze udziału w wyścigu do tytułu na najpiękniejszy smartfon, tj. korpus nie jest przesadnie odchudzony, a kształty pozostały kanciaste. Wyświetlacz 4-calowy obudowany jest tworzywem sztucznym i posiada wymiary: 127 x 64 x 9,8 mm oraz wagę 124 gramów.Tylna klapka jest cienka i gumowana oraz bardzo dobrze spasowana, nic nie ugina się i nie trzeszczy. Pokrywa wpięta jest w wiele zatrzasków – trzeba ją dobrze podważyć, by dostać się do baterii. Gniazda kart SIM umieszczono nad ogniwem, a dostęp do nich uzyskuje się dopiero po jej wyjęciu. Oba gniazda są wyraźnie podpisane, tradycyjnie pierwsze odpowiada za łączność 3G, a drugie za połączenia GSM. Czytnik microSD znajduje się z boku urządzenia, kartę można więc wymienić bez wyjmowania baterii. W górnej części tylnego panelu zamontowano aparat z diodą błyskową, zaś w dolnym lewym rogu niewielki głośnik. Obiektyw aparatu został zabezpieczony pierścieniem przed zarysowaniami.

Front sprzętu wykonany jest z tworzywa sztucznego, a wyświetlacz otoczony dość szerokimi, jak na obecne standardy, ramkami: około 3 mm po bokach i ponad 1 cm od góry i dołu. Quantum 4 wydaje się być wydłużony i trochę nieproporcjonalny – ekran sprawia wrażenie zbyt małego w porównaniu do całej obudowy. Tuż pod nim znajdują się trzy niepodświetlane przyciski dotykowe. Nietypowo oznaczono przycisk Wstecz, bowiem wskazuje on odwrotny kierunek tj. w prawo. Nad wyświetlaczem znalazło się miejsce na szereg czujników oraz przednią kamerę.

goc4_skal.jpg

Boki urządzenia są srebrne – z prawej strony umieszczono przycisk głośności oraz włącznik, a z lewej gniazdo microUSB oraz wyjście słuchawkowe.

Konstrukcja jest solidna – nic nie trzeszczy i nie odgina się przy nacisku. Materiały nie są najwyższej jakości, ale telefon sprawia wrażenie droższego, niż jest w rzeczywistości. Quantum 4 nie wyróżnia się niczym stylistycznie, ale prezentuje się estetycznie.

Użytkowanie

Testowany GOCLEVER bardzo dobrze leży w dłoni – ma praktyczne wymiary i odpowiednią wagę, nie jest ani zbyt lekki, ani za ciężki. Z kolei matowa i gumowana pokrywa baterii, zachodząca na boki, gwarantuje pewny chwyt. Włącznik delikatnie odstaje od obudowy, łatwo go wyczuć, ma też wyraźny skok i stawia odpowiedni opór przy włączaniu ekranu. Przyciski głośności są trochę za bardzo schowane w obudowie, nie mają żadnych oznaczeń i trudno je wyczuć pod palcem w trakcie rozmowy. Smartfon nie ma też diody zasilania czy powiadomień – trzeba liczyć się z ciągłym włączaniem ekranu podczas ładowania i przy wyciszeniu urządzenia.

System

Quantum 4 napędzany jest przez Android 4.2 Jelly Bean, bez dodatkowej nakładki, co stanowi jego spory atut. Fabrycznie wgranych jest mnóstwo aplikacji Google oraz dodatkowych, takich jak: Skype, menedżer plików, nawigacja GPS (z gotowymi mapami Polski, Czech i Słowacji), czytnik e-booków; część z nich niestety tylko w wersji próbnej. Z przykrością można odkryć, że znaczna liczba komunikatów i ustawień nie została przetłumaczona z języka angielskiego na polski, co wygląda bardzo nieprofesjonalnie i niektórym może utrudniać obsługę.

Ilość 512 MB RAM-u to stosunkowo niewiele, jeśli mówimy o sprawnej pracy na licznych aplikacjach (jednocześnie). Mimo tego, 0,5 GB w podstawowych zadaniach sprawdza się nieźle, a system działa w miarę płynnie, lecz przy większej sumie operacji potrafi się przyciąć.

Sprzęt nie ma problemów z zasięgiem Wi-Fi i obsługą dwóch kart SIM – szybko łączy się z siecią i nie gubi sygnału. Sam transfer danych przez Internet nie jest jednak zbyt szybki. Nawet przy wydajnym Wi-Fi lub połączeniu 3G karta sieciowa nie radzi sobie z dużymi plikami, np. wysłanie dwóch zdjęć e-mailem trwa bardzo długo. Kilka słów dla osłody – Internet z sieci 3G można udostępnić innym urządzeniom, wykorzystując funkcję wbudowanego hotspotu.

Wyświetlacz

Ekran zbudowany w oparciu o matrycę IPS jest jasny oraz kontrastowy i mimo nie najwyższej rozdzielczości (480 x 800 pikseli), oferuje bardzo dobrą jakość oraz szerokie kąty widzenia. Interfejs dotykowy również zasługuje na pochwałę – nie należy do tych najbardziej precyzyjnych, ale nie sprawia problemów przy obsłudze i używaniu klawiatury ekranowej.

Bateria

Ogniwo o pojemności 1500 mAh to niewiele, ale podzespoły zamontowane w Quantum 4 są całkiem oszczędne. Smartfon, przy dość intensywnym użytkowaniu, wytrzymuje dzień, zaś przy umiarkowanym, do trzech. W przypadku pierwszego wariantu korzystałem kilka godzin z nawigacji GPS, dwóch kart SIM, komunikatorów internetowych, a nawet mogłem pozwolić sobie na swobodne granie w kilka popularnych tytułów, bez obaw, że telefon nie wytrzyma 24 godzin. Należy przy tym pamiętać, że Wi-Fi wyjątkowo skraca czas pracy. Bateria zamontowana w GOCLEVERze nie jest zbyt wytrzymała, ale nie ma też powodów do specjalnego narzekania. Pełny cykl ładowania trwa około 3 godzin.

goc3_skal.jpg

Muzyka

Odtwarzanie muzyki to chyba największa słabość Quantum 4. Głośność zewnętrznego głośnika jest przeciętna, dźwięk pozbawiony basu, ale dosyć sykliwy. Niektóre dzwonki irytują. Podobnie jest z głośnikiem rozmów oraz mikrofonem – głos słyszymy jako oddalony i zniekształcony, a mikrofon sprawia, że z kolei nasz staje się niewyraźny.

Aparat

Kamera to także niezbyt mocny punkt testowanego GOCLEVERa. Przedni aparat nie sprawdzi się choćby w roli lusterka, a aparat główny (o wielkości 2 Mpix) to, jak na obecne standardy, bardzo niewiele. Zdjęcia, nawet przy dobrym oświetleniu, mają przeciętną jakość, są zaszumione i rozmyte. Samo ich wykonywanie również trwa bardzo długo. W słabych warunkach oświetleniowych nie można liczyć na pomoc wbudowanego flesza. Cieszy natomiast fakt, że kolory są całkiem żywe.

GPS

Nawigacja zasługuje na pochwałę. Telefon szybko lokalizuje położenie satelitów i nie gubi zasięgu. GPS powinien sprawdzić się w podstawowej nawigacji samochodowej lub pieszej oraz sportowej.

Podsumowanie

GOCLEVER QUANTUM 4 wymaga licznych kompromisów. Jeśli cena będzie oscylować w granicach 300 zł, to wówczas stanie się dobrą propozycją. Smartfon nieźle sprawdza się w grach i jest wygodny w obsłudze. Gorzej, że jakość rozmów jest niska. To raczej sprzęt dla mało wymagającego internauty, gdyż z komunikatorami i obsługą stron WWW radzi sobie nieźle.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro