Garmin Forerunner 630 – test zaawansowanego smartwatcha dla biegaczy

Garmin Forerunner 630 – test zaawansowanego smartwatcha dla biegaczy

Forerunner 630 to sportowy zegarek z wysokiej półki, obsługujący funkcje smart. Urządzenie wyposażono w kolorowy ekran, GPS, Wi-Fi oraz Bluetooth. Smartwatch kosztuje około 1400 zł.

udostępnij

Kamil HomziakKamil Homziak / 09-09-2016

Specyfikacja Garmin Forerunner 630

  • kolorowy wyświetlacz 1,23 cala, 215 x 180 pikseli
  • wodoszczelność: 5 ATM
  • GPS z GLONASS, akcelerometr, Wi-Fi
  • monitor aktywności
  • wsparcie dla czujników tętna ANT+, opaski HRM-Run
  • funkcje smart przez interfejs Bluetooth, alarmy, sterowanie muzyką itp.
  • bateria litowo-jonowa (4 tygodnie w trybie zegarka, 16 godzin w trybie treningu)
  • oprogramowanie: Garmin Connect
  • wymiary: 45 x 45 x 11,7 mm
  • masa: 44 g

Konstrukcja

Forerunner 630 to, jak łatwo się domyślić, kontynuacja modelu 620. Opisywany zegarek ma podobny design, lecz jego konstrukcja została udoskonalona. Najnowszy model cechuje się okrągłą tarczą oraz sportowym, choć jednocześnie uniwersalnym wyglądem. Wyraźnie powiększono wyświetlacz, i to bez zwiększania wymiarów zegarka. To bardziej profesjonalna oferta, szczególnie w porównaniu do niższych modeli Forerunner, pewnie dlatego do wyboru są ciemniejsze i bardziej stonowane kolory smartwatcha. Można nabyć wersję czarną oraz granatową.

  1. 4.jpg
  2. 5.jpg
  3. 6.jpg
  1. 4.jpg
  2. 5.jpg
  3. 6.jpg

Dotykowy wyświetlacz w okrągłej kopercie zegarka otoczony jest półcentymetrowymi ramkami, lekko ściętymi ponad i pod wyświetlaczem. Na dole widać trzy kreski pojedynczego przycisku dotykowego. Przyciski fizyczne rozmieszczono po dwa na stronę, są metaliczne i wyraźnie odstają.

Ekran jest kolorowy, a rozdzielczość 215 x 180 daje na powierzchni 1,23 cala zagęszczenie pikseli wynoszące 228 ppi, w efekcie czcionki są bardzo wyraźne i ostre. To jednak prosty wyświetlacz, nie ma co liczyć na jakość ekranu rodem z drogich smartwatchów. Kolory są blade i stanowią jedynie niewielkie akcenty. Sam interfejs jest bardzo prosty, oparty został na ramkach, cyfrowych tarczach i prostych grafikach. Wyświetlacz ma także wbudowane podświetlenie, choć nie jest ono najbardziej równomierne.

  1. 2.jpg
  2. 3.jpg
  1. 2.jpg
  2. 3.jpg

Pod spodem nie ma pulsometru (jest tylko złącze ładowania). Szkoda, bo nawet tańszy Forerunner 235 jest wyposażony w ten moduł. Producent dedykuje model 630 raczej do opaski HRM-Run, ale zegarek można kupić także bez niej.

Pasek jest klasyczny, chociaż widać pewne modyfikacje. Wykonano go z silikonu, jest gruby, ale elastyczny. Od wewnątrz ma kolor biały.

7.jpg

Design Forerunnera 630 przypadł mi do gustu. Jest nowoczesny, ale także poważny – zegarek można śmiało nosić na co dzień, nie jest zbyt jaskrawy ani nie ma przekombinowanego kształtu, zatem powinien pasować do różnych ubrań. W osprzęcie sportowym dominują jaskrawe kolory, poprawiające bezpieczeństwo, ale moim zdaniem w zegarku z funkcjami smart lepsze są bardziej stonowane barwy. Konstrukcję wykonano w większości z tworzyw sztucznych, na szczęście są one dobrej jakości – zostały odpowiednio spasowane, nic nie trzeszczy, a całość wygląda solidnie.

Ergonomia

Smartwatch jest bardzo lekki, co jest zaletą zastosowanych materiałów. Praktycznie nie czuć go podczas noszenia, chociaż nadal ma ponad centymetr grubości. Do tego zegarek bardzo pewnie trzyma się nadgarstka. Regulacja rozmiaru jest gęsta – często brakowało mi odpowiedniego otworu w pasku różnych smartwatchów, lecz w przypadku Forerunnera 630 problem ten nie występował. Nie ma szans, by zegarek spadł – żeby go zdjąć, trzeba tylko lekko nagiąć szlufkę, a ta swobodne się wypnie. Właściwie urządzenia nie trzeba zdejmować – jest wodoodporne (5 ATM), można z nim pływać, więc pot czy prysznic mu niestraszne. Podczas spania również nie przeszkadza, a posiada funkcję monitorowania snu.

  1. 8.jpg
  2. 9.jpg
  3. 10.jpg
  1. 8.jpg
  2. 9.jpg
  3. 10.jpg

W przeciwieństwie do niższych modeli, Forerunnera 630 wyposażono w dotykowy wyświetlacz, co ma swoje wady i zalety. Przeszklony ekran jest przyjemny w kontakcie z opuszkami, a w przycisk dotykowy łatwo trafić. Na szczęście obsługa nie jest w pełni dotykowa – wiele operacji można wykonać za pomocą przycisków fizycznych, co bywa przydatne zwłaszcza w trakcie uprawiania sportu. Korzystanie z ekranu mokrymi lub spoconymi palcami może irytować, a sam interfejs dotykowy nie jest zbyt czuły – gesty trzeba wykonywać stanowczo, delikatne muskanie palcem może nie zadziałać. Przyciski pracują świetnie, mają wyraźny klik i odpowiedni opór.

Ładowanie to ten sam system co w niskich modelach serii Forerunner. O ile tam trudno narzekać, o tyle w cenie 630-tki można by już oczekiwać czegoś lepszego, np. magnetycznego złącza, nie wspominając o indukcyjnej stacji dokującej. Forerunnera 630 ładuje się łapiąc szczypcami przewodu i ustawiając piny z odpowiedniej strony. Szczypce trzymają się pewnie oraz mocno ściskają zegarek. Sam przewód USB ma około 50 cm długości.

Obsługa, możliwości, czas pracy

Korzystanie z zegarka jest proste, ekrany przewija się na boki. Ten główny to tarcza zegarka ze wskaźnikiem baterii, trybów oraz ładującym się po łuku paskiem aktywności, który przypomina o ruchu, aby zniknął, wystarczy przejść się na spacer – opcjonalnie zegarek powiadamia o tym także za pomocą komunikatów i wibracji. Kolejne ekrany to krokomierz (czytelny), sterowanie muzyką, kalendarz, pogoda, panel sterowania (wygodne skróty) oraz powiadomienia.

Hybrydowa obsługa pozwala wykorzystać także przyciski – górny z prawej to włącznik i podświetlenie, a dolny służy do cofania. Prawy górny włącza tryb treningu, zaś lewy wskazywanie kolejnego okrążenia, np. w przypadku biegania po zamkniętej trasie. Sam tryb treningu pozwala wybrać aktywność, do wyboru są: biegi, biegi w pomieszczeniu, rower oraz inne. Mimo że zegarek jest wodoodporny, nie ma specjalnych trybów pływackich. Kolarze mogą dokupić czujnik kadencji.

Opcji jest bardzo wiele, dotyczą tylko treningów i zegarka. Reszta ustawień dostępna jest przez aplikację Garmin Connect lub stronę internetową, która synchronizuje dane. Warto też wgrać Garmin Express, który pozwala przesyłać dane przez USB lub przez Wi-Fi, a po odpowiedniej konfiguracji urządzenie będzie synchronizowało dane automatycznie, nawet bez sparowania ze smartfonem.

Niestety zakup Forerunnera 630 bez czujnika tętna HRM-Run nie ma żadnego sensu, a do tego modele bez opaski są niewiele tańsze. Wersja testowa była pozbawiona czujnika, nie udało się więc sprawdzić pułapu tlenowego czy mleczanowego (obliczanie zmęczenia mięśni), nie wiem, ile wyniósł mój czas kontaktu z podłożem, nie dało się sprawdzić, ile potrzebuję czasu na regenerację ani skorzystać z funkcji prognozy jakości treningu (zegarek sprawdza zmęczenie po treningu) – traci się więc dużo funkcji. Precyzyjny GPS z GLONASS, czytelne trasy wyznaczone na mapach, alerty czy programowanie treningów sprawują się świetnie, ale wszystko to dostępne jest już w modelu Forerunner 230 lub w bardziej opłacalnym 235 z wbudowanym pulsometrem, oba są wyraźnie tańsze od testowanego smartwatcha.

Forerunner 630 to już urządzenie profesjonalne, przeznaczone dla bardziej wymagających użytkowników. Trzeba spędzić sporo czasu na zrozumienie i znalezienie funkcji oraz odpowiednie ich ustawienie. Do treningu trzeba się przygotować, swoją drogą cały proces mógłby zostać uproszczony. Niestety nie wszystko da się wykonać przez mobilną aplikację, np. treningi programuje się przez stronę internetową Garmin Connect i dopiero wtedy można je wybrać z poziomu aplikacji.

Producent obiecuje 16 godzin treningu, ale dotyczy to GPS-a bez GLONASS, a 4 tygodnie w trybie zegarka osiągalne jest raczej przy podstawowym użytku, bez sportu czy Wi-Fi. W przypadku kilku treningów, korzystania z GLONASS i funkcji smart, z włączonym modułem Bluetooth, zegarek wytrzyma około 5 dni. To i tak nieźle, szczególnie w porównaniu z drogimi smartzegarkami, które zwykle działają do 2 dni. Samo ładowanie z portu USB trwa około 2 godziny.

Oprogramowanie

Z aplikacji Garmin Connect trzeba koniecznie skorzystać, w przeciwnym wypadku straci się funkcje smart. Parowanie jest szybkie, a konfiguracja sprawna, chociaż trzeba pamiętać, żeby zmienić jednostki na metryczne. Dzięki aplikacji smartwatch może wyświetlić powiadomienia, odebrać rozmowę (co bywa przydatne ze słuchawkami Bluetooth), monitorować kalendarz, synchronizować dane i przeglądać je na kilku ekranach statystyk. Ten główny to podsumowanie dnia, kolejne to monitorowanie wagi i BMI, statystyki treningów, łącznie z precyzyjnymi mapami, wyświetlanymi na przestrzeni dni, tygodni czy miesięcy. Aplikacja nie jest niezbędna do działania, nie trzeba zatem mieć smartfona ze sobą w trakcie biegania – dane można zsynchronizować później.

  1. 11.png
  2. 12.png
  3. 13.png
  1. 11.png
  2. 12.png
  3. 13.png

Opcji jest dużo więcej – można dodawać obuwie czy rowery, analizując, ile służyły kilometrów. Dostępne są także funkcje społecznościowe, możliwość połączenia z MyFitnessPal oraz sklep Connect IQ z darmowymi aplikacjami oraz wieloma tarczami zegarka. Ilość konfiguracji robi wrażenie, ale można się w nich zgubić. Sama aplikacja działa jednak bardzo stabilnie.

Podsumowanie

Garmin Forerunner 630 to zegarek dla wymagających. Ma bardzo dużą ilość funkcji oraz bogate możliwości, ale tylko z czujnikiem tętna. Bez niego zakup urządzenia się nie opłaca, gdyż traci się zbyt dużo opcji. Zegarek jest jednak drogi, to koszt około 1400 zł. Bez opaski większy sens ma zakup modelu 230 lub 235 z pulsometrem, które są znacznie tańsze. Nie mają jednak ekranu dotykowego, choć, nawiasem mówiąc, obsługa przyciskami może okazać się bardziej praktyczna.

Należy pochwalić też wykonanie, design i ergonomię. Zegarka praktycznie nie czuć na ręku, obsługa wymaga opanowania, ale szybko można się jej nauczyć. Forerunner 630 posiada także dobre funkcje smart, oznaczone wyraźną wibracją – system powiadomień rozwiązano bardzo dobrze, a i alarmy sprawują się nienagannie. Do funkcji sportowych nie mam zastrzeżeń – świetnie sprawdza się GPS, Bluetooth i Wi-Fi, pomiary są precyzyjne, podobnie jak krokomierz. Zegarek może dać dużo satysfakcji, udoskonalić treningi, ale warto zastanowić się, czy naprawdę do końca wykorzysta się jego potencjał. Osobiście wybrałbym tańszy model Forerunner 235.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro