„Farerskie kadry” Maciej Brencz —recenzja

„Farerskie kadry” Maciej Brencz —recenzja

Wyspy Owcze to jeden tych rejonów świata, które nie stały się ofiarą masowej turystyki. Osiemnaście wulkanicznych wysp zafascynowało Macieja Brencza. O tej fascynacji opowiada teraz innym.

udostępnij

Maciej Brencz prowadzi bloga „Farerskie kadry”, a niedawno w księgarniach pojawiła się jego książka pod tym samym tytułem. Autor dzieli się z czytelnikami ciekawostkami na temat tego niezwykłego terytorium zależnego Danii. I robi to tak, że chce się to miejsce zobaczyć na własne oczy.

Ciekawostki z Wysp Owczych

W reportażu „Farerskie kadry. Wyspy, gdzie owce mówią dobranoc” przeniesiemy się tam, gdzie temperatura nigdy nie przekroczyła dwudziestu sześciu stopni, a słowo „wiatr” ma dwieście dwadzieścia dziewięć synonimów. Tam, gdzie nim we wrześniu 2016 roku Google zdecydowało się w końcu wysłać sprzęt tworzący dobrze nam znane nagrania Street View, kilku mieszkańców wypuściło w teren… pięć owiec wyposażonych w kamery i GPS-y. Tam, gdzie jest więcej owiec niż mieszkańców (choć, dodajmy dla porządku, niewiele więcej), ale nie można kupić owczego sera. Tam, gdzie w meczu eliminacji do Mistrzostw Europy w piłce nożnej bramki bronił kierowca wózka widłowego, gdzie często nie zamyka się na klucz drzwi do domu, a jedyny kanał telewizyjny emituje ok. sześciu godzin programu w ciągu doby.

To, co piękne, i to, co złe

Takich ciekawostek jest tu o wiele więcej, bo to głównie z nich autor składa swoją książkę. Sam stoi trochę z boku, głos często oddając innym. Zabrakło mi nieco zapisków jego osobistych przeżyć. Tych było stosunkowo niewiele, ale i tak ten patchwork ciekawostek rozbudza wyobraźnię skutecznie.

Prześlizgniemy się przez wiele tematów. Historię i geografię, florę i faunę, język, sztukę, literaturę, muzykę czy film. Będzie co nieco o życiu codziennym Farojów, o tym, co na Wyspach Owczych piękne, magiczne, zdumiewające, ale i o tym, co kładzie się cieniem na wizerunku miejsca. Tu nie tylko odległość od lądu i pogoda dają się we znaki. Dużym problemem jest np. pedofilia, tutejszy temat tabu.

Z pasją o Wyspach Owczych

„Farerskie kadry” ilustrowane są kolorowymi fotografiami, które świetnie uzupełniają tekst. Maciej Brencz z pewnością nie wyczerpuje tematu, ale jego reportaż jest świetnym wprowadzeniem dla tych, którzy chcieliby zacząć przygodę z Wyspami Owczymi, tak literacką, jak i rzeczywistą, podróżniczą. To zbiór ciekawostek z różnych dziedzin. Opowieść o specyfice życia na wyspach położonych daleko od lądu. To książka napisana z pasją, a takie książki warto czytać.

Źródło okładki: wydawnictwopoznanskie.com
Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro