„Elementarz stylu” Katarzyna Tusk – recenzja

„Elementarz stylu” Katarzyna Tusk – recenzja

Blogów modowych ci u nas dostatek. Choć konkurencja w tej branży jest duża i ciągle pojawiają się nowe autorki chętne przejąć rolę i sławę doświadczonych koleżanek, to Kasia Tusk nieustannie utrzymuje się na topie. Czy to tylko magia statusu córki premiera, czy też coś więcej? To już każdy musi rozstrzygnąć we własnym zakresie.

Artur Jabłoński Artur Jabłoński / 02-02-2016

Moda na książki blogerów

Kasia Tusk dołączyła jednak do grona blogerów i blogerek, wśród których w ostatnich latach zapanowała prawdziwa moda na wydawanie własnych książek. Marketerzy wydają poradniki, lajfstajlowcy powieści motywacyjne, a „szafiarki” poradniki dotyczące stylu. Tym ostatnim jest, jak sama nazwa wskazuje, „Elementarz stylu” Kasi Tusk. Porady na temat dobrego stylu autorka łączy z elementami autobiograficznymi. Oczywiście nie mam tu na myśli poważnych rozważań, a raczej sprowadzenie wszystkiego do osobistego kontekstu i pokazanie własnej drogi. W książce blogerka pisze o swojej pasji do prostoty i minimalizmu oraz niechęci do sieciówek. To dobrze. Fani tego właśnie oczekują. Poradników o modzie jest mnóstwo, poradnika okraszonego komentarzem Kasi Tusk oraz jej osobistymi przemyśleniami do tej pory nie było.

Podzielona na cztery części książka pokazuje kobietom, jak naśladować styl mieszkanek wielkich europejskich miast (tudzież inspirować się ich stylem), ale nie ogranicza się jedynie do prostego katalogu potencjalnych kreacji na różne okazje. Zamiast tego Kasia Tusk wykłada swoją „filozofię” dobierania ubrań i kompletowania garderoby, pokazując, że to coś więcej niż umiejętność łowienia okazji i dopasowywania krojów oraz kolorów.

Kontekst ojczysty

Tym, co broni „Elementarz stylu” na tle podobnych poradników, jest polski kontekst. O ile zagraniczne książki światowych gwiazd i ekspertów przyjmują perspektywę stolic mody, o tyle Kasia Tusk podpowiada, w co się ubrać w różne pory roku w naszym klimacie, a więc kapryśnym, trudnym do przewidzenia i niekoniecznie sprzyjającym bajecznym kreacjom.

Poprawna do bólu

„Elementarz stylu” to murowany hit. Pięknie wydany, spełniający okładkowe obietnice, a przede wszystkim przyciągający nabywców magią nazwiska i marki autorki. Nie ma już znaczenia, że nie oferuje wiele więcej niż treść samego blogu. Atrakcyjna forma, piękne zdjęcia, przydatne porady – dla średnio wymagającej amatorki mody będzie to wystarczające. Choć można odnieść wrażenie, że „Elementarz stylu” to bardziej album niż książka. Przez 200 stron mknie się szybko.

Źródło okładki: www.muza.com.pl
Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro