Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Jeżeli nie zmienisz ustawień, będą one zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

„Dziewczyna z sąsiedztwa” Jack Ketchum – recenzja

„Dziewczyna z sąsiedztwa” Jack Ketchum – recenzja

O tej książce słyszałam już dawno. Z jednej strony chciałam ją przeczytać, z drugiej ogromnie się tej lektury bałam. Powieść „Dziewczyna z sąsiedztwa” jest bardziej przerażająca niż niejeden horror i długo nie pozwala o sobie zapomnieć.

Anna Rychlicka-Karbowska Anna Rychlicka-Karbowska / 21-09-2016

Wstęp do powieści napisał Stephen King, pisząc o niej: „Nie nosi w sobie jedynie obietnicy przerażenia, lecz naprawdę w nie wprawia”. I ja się w pełni z tą opinią zgadzam.

Pozorny spokój

„Dziewczyna z sąsiedztwa” zaczyna się spokojnie. Autor zabiera nas na przedmieścia jednego z amerykańskich miast. Mieszkają tu całkiem zwyczajne rodziny. Niewiele się dzieje. Ot lato i dzieciaki spędzające czas na zabawach. Rzeka, las, łapanie raków, wspólne oglądanie telewizji. Nic szczególnego – nic, co wzbudzałoby niepokój.

Naszym głównym bohaterem, a zarazem narratorem tej historii jest David. Obecnie dorosły mężczyzna, w opowiadanej historii dwunastoletni, wrażliwy chłopiec, który nie zawsze w pełni rozumie wagę i potworność zdarzeń, których jest świadkiem. Jack Ketchum świetnie wykorzystał jego postać do tego, by uniknąć opowiadania o zdarzeniach zbyt potwornych, których dziecięcy umysł w pełni nie pojmuje. Dzięki temu jego powieść piętnuje przemoc i zwraca na możliwość jej wystąpienia w domowym zaciszu, a nie rozpala wyobraźnię miłośników mocnych wrażeń.

Koszmar

W sąsiedztwie Davida mieszka rodzina Chandlerów. Opuszczona przez partnera Ruth samotnie wychowuje trzech chłopców. Kobieta nie zdaje się niczym wyróżniać. Może nie wzbudzać sympatii, ale nie wzbudza też niepokoju. Do czasu aż do jej domu wprowadzają się dwie siostry, nastoletnia Meg i jej młodsza siostra Sara. Ruth staje się ich opiekunką po tragicznym wypadku, który osierocił siostry, a młodszą z dziewczynek uczynił kaleką. Zaczyna się koszmar. Ruth ogarnia coraz większe szaleństwo, a całą złość skupia na dziewczynkach, zwłaszcza na Meg. To, czego nastolatka doświadczyła z rąk Chandlerowej, jej dzieci oraz dzieciaków z sąsiedztwa, jest tak potworne, że w trakcie lektury trudno opanować emocje. Upokarzana i torturowana Meg przetrzymywana jest w piwnicy i zdana na łaskę i niełaskę oprawców.

Historia, którą napisało życie

Tym, co w tej powieści przeraża najbardziej, jest fakt, że historia nie jest wytworem wyobraźni Jacka Ketchuma. Losy bohaterów „Dziewczyny z sąsiedztwa” inspirowane są prawdziwymi zdarzeniami. Czy Meg podzieli losy zakatowanej na śmierć przez swą opiekunkę Sylvii Likens?

„Dziewczyna z sąsiedztwa” to powieść mocna, bolesna, bezkompromisowa, brutalna. To powieść po której trudno się otrząsnąć. Tylko dla czytelników o mocnych nerwach.

Źródło okładki: www.papierowyksiezyc.pl
Czy ten artykuł był pomocny?