Wpisz czego szukasz

Znajdziemy sprzedawców, którzy mają wszystko czego szukasz.

Wprowadź frazę

„Dziecko last minute” Natasza Socha – recenzja

Poruszająca opowieść o blaskach i cieniach późnego macierzyństwa. Socha w formie!

„Dziecko last minute” Natasza Socha – recenzja

Natasza Socha od lat pozostaje jedną z najpopularniejszych autorek tzw. literatury kobiecej. Jej obyczajowe powieści, zestawiające zwykłych bohaterów z niecodziennymi realiami, cieszą się ogromną popularnością. To nie dziwi, bo proza pisarki jest przyjazna, ciepła i przystępna. Socha nie aspiruje do miana pisarki wybitnej, a jej poprawne, wciągające powieści mają oddane grono czytelniczek.

Jedną z bardziej lubianych serii autorki „Apteki marzeń” jest cykl „Matki, czyli córki”, opisujący perypetie pewnej wielopokoleniowej kobiecej rodziny. Druga część, „Dziecko last minute”, przez wielu uważana jest za najlepszy tom serii i jedną z lepszych książek w bogatym dorobku pisarki. Książka o blaskach i cieniach późnego macierzyństwa spotkała się z ogromnym uznaniem czytelników i krytyki.

Wyjątkowa pamiątka z wakacji

Czterdziestosześcioletnia Kalina do niedawna nie oczekiwała już od życia zbyt wiele. Jej małżeństwo się rozpadło, dorosła córka żyje własnym życiem, a władcza matka wciąż próbuje wpływać na wszystkie jej decyzje. I wtedy pojawia się ON. Kosma. Mężczyzna dojrzały, czarujący, ten jedyny. Po zaledwie kilku tygodniach znajomości i spontanicznym wyjeździe na wspólne wakacje okazuje się też… ojcem dziecka, którego spodziewa się Kalina.

Informacja o ciąży wywraca nieidealny, ale dotychczas przynajmniej względnie ustabilizowany świat Kaliny. Niektórzy zarzucają jej skrajną nieodpowiedzialność, ona sama odczuwa wyjątkową mieszankę szczęścia przemieszanego z niepokojem.

A jakby sama ciąża nie była wystarczająco trudnym wydarzeniem, to jeszcze w dodatku w życiu Kaliny i Kosmy znowu pojawiają się ich byli partnerzy, którzy nagle postanowili zawalczyć o swoje dawne drugie połówki…

Życiowe rozterki

Siłą prozy Nataszy Sochy jest jej relatywna zgodność z tym, co mogą przeżywać kobiety w podobnym okresie życia co opisywane przez nią bohaterki. I o ile mało która kobieta decyduje się na dziecko w wieku czterdziestu sześciu lat, to i tym razem pisarce udało się trafnie opisać rozterki i problemy związane z późnym macierzyństwem. Oczywiście wiadomo, że, jak to u Sochy bywa, historia ta jest nieco oderwana od rzeczywistości, to mimo wszystko zachowuje wystarczające pozory realizmu. Rozterki Kaliny, związane z ciążą, dzieckiem czy finansową przyszłością jej rodziny, trafiają w sedno, zbliżając bohaterkę do czytelnika i czynią ją zdecydowanie bardziej „ludzką”.

Jednocześnie jednak Socha dba także o zachowanie odpowiedniego balansu fabuły, rozwijając wątek skomplikowanych relacji rodzinnych. Dodatkowo pisarka tworzy też nowy, wciągający element tej historii nawiązujący do skrywanego przez wiele lat sekretu. Zresztą to właśnie wszystkie te mocno pokręcone relacje w rodzinie Kaliny zdają się być najciekawszym elementem książki Nataszy Sochy. Perspektywa pojawienia się nowego członka rodziny odkrywa nowe zależności między Kaliną a jej matką i dorosłą córką. To sprawia, że powieść „Dziecko last minute” nie zamienia się w ciążowy pamiętnik, a akcja nie traci tempa i wciąż zaskakuje.

Kontynuacja bestsellerowej „Hormonii” to ciepła, wzruszająca, zabawna, a momentami także groźna książka o oswajaniu lęku przed tym, co będzie. I to nie tylko wtedy, gdy jesteś kobietą i spodziewasz się dziecka.

Źródło okładki: www.pascal.pl
Czy ten artykuł był pomocny?
FacebookTwitter
FacebookTwitter

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro