Wpisz czego szukasz

Znajdziemy sprzedawców, którzy mają wszystko czego szukasz.

Wprowadź frazę

Dyktatura danych – Brittany Kaiser – recenzja książki

Czy zastanawiałeś się kiedyś, co tak właściwie kreuje twoje poglądy? Na jakiej podstawie budujesz swoje własne zdanie, którego jesteś w stanie bronić wszelkimi argumentami?

Dyktatura danych – Brittany Kaiser – recenzja książki

Ocena użytkowników Allegro

Big Data

Jeśli te dwa słowa nic Ci nie mówią, to książka Brittany Kaiser może cię srogo przestraszyć. „Dyktatura danych” to książka, która nawiązuje do słynnego skandalu z wyciekiem danych z portali społecznościowych i próbami sterowania preferencjami użytkowników. Owszem – większość z nas jest już przyzwyczajona do faktu, że odpowiednie algorytmy dbają o to, byśmy na ekranach swoich komputerów widzieli spersonalizowane reklamy. Tym razem jednak chodziło o sprawę dużo większą i poważniejszą niż zakupy.

Skandal dotyczył firmy Cambridge Analytica, która zbierała informacje na temat preferencji i poglądów politycznych. Odpowiednio przetworzone mogły być później wykorzystane do ingerowania w „obalanie i powoływanie rządów i głów państw”.

Przeczytaj także: „Wszyscy kłamią. Big data, nowe dane i wszystko, co internet może nam powiedzieć o tym, kim naprawdę jesteśmy” Seth Stephens-Davidovitz – recenzja

Idea – to krucha waluta

Ta opowieść to również rodzaj etycznej spowiedzi autorki – Brittany Kaiser. Na początku tej historii przedstawia się jako osoba z zasadami i moralnym kompasem, który nie pozwalał jej na pewnie zachowania. Pracy poszukiwała w związku z sytuacją finansową i rodzinną. Jak się okazało, odnalazła się w niej doskonale, ale zasady poszły na pewien czas w odstawkę. Młoda analityczka brała więc udział w tym nagannym procederze, do czego wszak się przyznaje. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że to również dzięki niej udało się ukazać te działania opinii publicznej. Obecnie – po czterech latach pracy w Cambridge Analytica – Brittany Kaiser działa aktywnie na rzecz obrony prywatności w sieci.

Zobacz też: „Chiny 5.0. Jak powstaje cyfrowa dyktatura” Kai Strittmatter – recenzja

Kto za tym stoi?

Odpowiedź na to pytanie może się wydać oczywista, ale też nie dajmy się wrobić w przekonanie, że za wszystko odpowiada Kreml. Nawet jeśli w dużej mierze jest to prawdą, to i tak wypadałoby pamiętać, że w takich sytuacjach podmiotem decydującym najczęściej jest ten z najgrubszym portfelem.

Brittany Kaiser w swojej książce obnaża większość mechanizmów, z którymi przyszło jej pracować, a których efekty bywały tak spektakularne, jak chociażby wybór Donalda Trumpa na fotel prezydenta USA. Nowe światło pada również na Brexit i wiele innych większych oraz mniejszych zaskakujących zmian. Chociaż praca autorki polegała na zbieraniu i analizowaniu danych, nie można ulec wrażeniu, że była to całkiem ciepła posadka.

„Dyktatura danych” podsuwa też kilka sugestii, które dają jasny sygnał, jeśli chodzi o to, do czego posunąć mogą się siły, broniąc swoich interesów. I tak – niczym w rasowym kryminale – czytelnik dostaje porcję informacji o wymuszeniach, szantażach i przypadkach tajemniczych śmierci.

W dobie teorii spiskowych oraz swobodnego dostępu do niczym niezweryfikowanych informacji taka książka potrafi szeroko otworzyć oczy i przekonać czytelnika do zmiany nawyków – przynajmniej w kwestii zachowania w sieci.

Jeśli więc nie wiesz, czy przypadkiem nie ulegasz manipulacji – ta książka jest dla Ciebie.

Źródło okładki: harpercollins.pl
Czy ten artykuł był pomocny?
FacebookTwitter
FacebookTwitter

Może Cię także zainteresować


Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro