Dobre zimówki w rozsądnej cenie na sezon 2017/2018

Dobre zimówki w rozsądnej cenie na sezon 2017/2018

autor: Konrad Bagiński , data publikacji: 31-10-2017

Stara zasada mówi: kupuj najlepszy sprzęt, na jaki cię stać. Kiedy zarabiasz średnią krajową i jeździsz 10-letnim kompaktem, to nie będziesz się zapożyczać, żeby kupić komplet opon za 3000 zł. Rzućmy więc okiem na najlepsze opony zimowe ze średniej półki.

Powiedzmy sobie uczciwie – większość kierowców nie potrzebuje do swoich aut opon najwyższej klasy. Niewielu z nas wyjedzie w Alpy, zmierzy się ze śniegiem po pachy czy lodem pokrywającym całą trasę. A na dodatek nie będziemy tam jeździć z przerażającą prędkością, testując przyczepność do ostatniego milimetra. Nie ma więc większego sensu wydawanie olbrzymich sum na opony, których możliwości nie wykorzystamy.

Zestawienie, które przedstawiamy, jest oparte na wynikach niezależnych testów, przede wszystkim niemieckiej organizacji ADAC. Nie jest jednak rankingiem, lecz zbiorem porad, ich kolejność jest przypadkowa. Trzeba też pamiętać, że te same opony w różnych rozmiarach mogą się od siebie minimalnie różnić parametrami, a także różnie sprawować w różnych samochodach. Pamiętajmy też, że nawet najlepsze testy nie są w stanie wykazać wszystkich różnic, poza tym zawsze obarczone są pewną dozą subiektywizmu.

1. Nokian WR D4

Te opony sprawdzają się świetnie szczególnie na mokrym asfalcie, a więc w warunkach typowych dla polskiej zimy. Nokian chwali się, że model WR D4 uzyskał najlepsze wyniki w tej kategorii w całej Europie. A to przekłada się np. na szybkie hamowanie – dzięki nim można się zatrzymać nawet 18 m wcześniej niż inni. Prowadzenie na śniegu i lodzie też jest całkiem niezłe. Na dodatek cena nokianów nie szokuje – jedna sztuka kosztuje w przybliżeniu od niewiele ponad 200 zł do 350 zł, w zależności od rozmiaru. To zaś oznacza, że komplet tych opon do większości popularnych kompaktów kosztuje od ok. 800 zł w górę. To bardzo przyzwoita cena jak na dobre opony tej klasy.

2. Kleber Krisalp HP 3

To jedna z nowości w zestawieniu najlepszych opon klasy średniej, następca modelu HP2. Wadą poprzedniej generacji było zachowanie na mokrej nawierzchni, więc inżynierowie Krisalpa zwrócili na to szczególną uwagę. Udało się, głównie dzięki zastosowaniu układu lamelek (nacięć), który nazwano Tobggan. Uwagę zwraca także ciekawie zaprojektowany środek czoła opony, mający wręcz wyciskać spod niej wodę i błoto. Inżynierowie niespecjalnie poprawili trakcję na śniegu, bo nie za bardzo było co poprawiać. Słowem – świetna opona za bardzo przyzwoite pieniądze. Komplet tych gum w rozmiarach do aut kompaktowych kosztuje nieco ponad 700 zł, czyli niewiele więcej od opon typowo „budżetowych”.

3. Dunlop Winter Response 2

A to pewne zaskoczenie. Oczywiście nie dlatego, że Dunlop produkuje dobre opony, co akurat nie jest niespodzianką. Ale często jest kojarzony z drogimi, wyczynowymi gumami. Tymczasem firma robi naprawdę przyzwoite opony w takich cenach, że rozważając ich zakup, nie musisz brać pod uwagę obniżenia dzieciom kieszonkowego. Jedną z największych zalet Winter Response 2 jest przede wszystkim świetna mieszanka gumy – miękka i elastyczna, więc świetnie sprawdzająca się zimą. Inżynierowie ostro popracowali nad nietypowymi kształtami lamelek. Wyszło im nieźle – dzięki wielu ostrym krawędziom Dunlop doskonale odprowadza wodę i śnieg, a jednocześnie wgryza się w nawierzchnię jak bulterier w ulubioną piłeczkę. Nacięcia zapewniają też trzymanie boczne. A teraz najlepsze – komplet do kompaktu można kupić już za 850–900 zł. Większe rozmiary też nie rozwalą nam budżetu: 1000–1200 złotych to i tak sporo mniej, niż wydalibyśmy na opony klasy wyższej.

4. Hankook i'cept RS 2 W452

Szczerze mówiąc, inżynierowie zrobili kawał dobrej roboty, a marketingowcy kompletnie zniweczyli ich trud. Tę oponę lepiej kupować w sklepach internetowych, bo nie znam nikogo, kto umiałby wymówić ich nazwę. Hankooki przez wiele osób są kojarzone z tanią chińszczyzną podejrzanej jakości. Nic bardziej mylnego, to porządna koreańska firma, która robi opony od 1941 r. Serio, są siódmym największym producentem na świecie. Opona o dziwnej nazwie to następca modelu 442, również udanego. To po prostu połączenie bardzo mocnej konstrukcji, dobrej mieszanki i inteligentnie rozplanowanych lamelek. Same plusy, zero minusów, a na dodatek cena od 700 zł za komplet (widziałem nawet 650 zł za rozmiar 175/65R14).

5. Dębica Frigo 2

Na koniec trzeba wspomnieć o niezwykle udanym modelu, który w niemieckich testach nie występuje. To polska Dębica Frigo 2. Firma należy do koncernu GoodYear i produkuje naprawdę dobre opony w bardzo przyzwoitych cenach. Już pierwsza generacja Frigo zdobyła uznanie i popularność wśród polskich kierowców i – szczerze mówiąc – trudno było szukać jej słabych stron. Podobnie jest z „dwójką”. Na dodatek komplet do auta miejskiego czy niewielkiego kompaktu kosztuje 600–700 zł.

podziel się