Dlaczego warto zainwestować w droższe zabezpieczenie do roweru?

Dlaczego warto zainwestować w droższe zabezpieczenie do roweru?

Bezpieczeństwo ponad wszystko – z taką dewizą wielu z nas utożsamia jakość zapięć do roweru. Na rynku znajdziemy rozmaite typy blokad różnych producentów: klasyczne linki, szekle, „pancerne” łańcuchy. Rzecz jasna, różnią się one ceną, parametrami, skalą odporności. Czy w związku z powyższym warto zainwestować w lepszej jakości zabezpieczenie?

udostępnij

Bartłomiej ChudyBartłomiej Chudy / 07-04-2016

Cienkie kusi

Zakładam, że właściciele rowerów traktują zapięciejako niezbędny element wyposażenia. Na wstępie trzeba jednak rozprawić się z tańszymi linkami, które dostępne są na Allegro w groszowych cenach. Co bardziej niepokojące, setki osób decydują się na zakup cienkich, plecionych linek stalowych, w owijce z gumy za 2–3 zł.

Eksperci i pasjonaci podsumowują ten typ zapięć krótko: „brak słów”, „do przecięcia nożyczkami”, „przynęta na złodziei”. Podtrzymuję te argumenty. Jeśli decydujemy się na zapięcie typu linkowego, warto sięgnąć głębiej do portfela i kupić model droższy najlepiej nie o 10–20, ale co najmniej o 50 zł. Dlaczego?

Droższe linki

W tej cenie dostaniemy już sprzęt od producentów części rowerowych (np. Author, Kellys, Vorel), z uzbrojonymi linkami, z zewnętrzną warstwą elegancko wykończonego PVC. Sprawdzajmy, czy w takich egzemplarzach między linkami znajdują się stalowe pierścienie, które dodatkowo utrudniają przecięcie. Plusem lepiej wykonanych, droższych i grubszych (15–18 mm) zapięć typu linka jest przystępna cena (45–60 zł).

Dzięki linkom z zapięciem skorzystamy z pewnością nie tylko przy stojakach, ale też przy drzewach, parkanach itp. Minus? Złodziej z nożycami do metalu przetnie każdego rodzaju linki w kilka sekund, te grubsze i lepiej wykonane stanowią jedynie czynnik psychologiczny. Nie widząc innej alternatywy niż linki, warto rozważyć te, do których dołączony jest sygnał alarmu. Przy zostawieniu roweru w pobliżu zawsze daje to większe szanse na zorientowanie się w sytuacji.

Trwalsze u-locki

Droższą alternatywą wobec zapięć linkowych są u-locki, czyli szekle. Są one konstruowane z hartowanej stali. Pałąk, czyli wygięty pręt o grubości kilkunastu milimetrów, gwarantuje większy poziom bezpieczeństwa niż grubiej plecione stalowe linki.

Tańsze propozycje od Kellysa czy Vorela znajdziemy w cenie nawet poniżej 50 zł, droższe są z kolei propozycje światowego potentata wśród szekli – Kryptonite. Z wysyłką zapłacimy za jego u-locka do 200 zł. Wyśrodkowaniem wspomnianych propozycji będzie wybór zabezpieczeń od firmy Onguard. Ceny wahają się w tym przypadku najczęściej od 100 do 130 zł. Tego typu zabezpieczenia przetrwają napór nożyc do metalu.

Ogniwa i kłódka

Wysoki poziom bezpieczeństwa eksperci przyznają też zapięciom łańcuchowym. Z drugiej strony naprawdę wysokiej klasy łańcuchy to koszt rzędu co najmniej 300–350 zł. W okolicach tego pułapu cenowego ogniwa łańcuchów są lepiej zahartowane (12–14 mm), a testy cięcia wypadają na korzyść zabezpieczeń. Decydując się na zakup łańcucha, koniecznie zwróćmy uwagę na jego dwie składowe – same ogniwa oraz okolice kłódki. Potencjalny złodziej, widząc łańcuch, podejmie się prób sforsowania obu części.

U-locki i dobrej jakości łańcuchy dają gwarancję większego bezpieczeństwa przy pozostawieniu roweru na krótszą lub dłuższą chwilę. Nie bez znaczenia są też estetyczne walory dwukołowca, miejsce jego przypinania itp. Przy wysokich nakładach na kolarzówkę czy drogi kross również warto dołożyć do zabezpieczenia wspomnianego typu.

Zobacz również - Zabezpieczenia roweru – selekcja modeli

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro