Dlaczego mój pojazd długo się nagrzewa?

Dlaczego mój pojazd długo się nagrzewa?

Podczas zimniejszych miesięcy niewiele rzeczy jest tak uciążliwych, jak powolne nagrzewanie się wnętrza samochodu. Warto wiedzieć, dlaczego tak się dzieje i czy trzeba się do tego przyzwyczaić, czy też należy odwiedzić mechanika i rozwiązać problem.

udostępnij

Mikołaj AdamczukMikołaj Adamczuk / 05-03-2018 / aktualizacja: 13-07-2018

Jazda w grubej kurtce, szaliku i czapce nie jest ani przyjemna, ani szczególnie bezpieczna. Ale jeszcze gorzej jest, gdy w samochodzie trzęsiemy się z zimna, a w głowie mamy tylko jedno pytanie: „Dlaczego mój samochód tak długo się nagrzewa?”. Oto odpowiedzi.

Jeżeli to diesel…

W zależności od typu i wielkości silnika występują różnice w szybkości nagrzewania się jednostki, a co za tym idzie – także wnętrza pojazdu. Można przyjąć, że diesle nagrzewają się wolniej niż silniki benzynowe. Są oczywiście jednostki wysokoprężne, które nagrzewają się szybciej, i są też takie, które słyną z powolności w tej kwestii (np. popularny 1.9 JTD konstrukcji Fiata, stosowany też w autach koncernu GM, na przykład w oplach). Ogólnie jednak mały silnik benzynowy zawsze nagrzeje się szybciej, niż duży diesel. „Benzyniak” zrobi to w kilka minut, „ropniak” w kilkanaście lub nawet więcej.

Co na to poradzić

Prostą metodą jest ustawianie nawiewu po rozruchu samochodu nie w pozycji maksimum, tylko mniej więcej w połowie skali. Po przejechania kilometra lub dwóch można już ustawić maksymalną wartość. Jeżeli od razu od takiej zaczniemy, nagrzewanie się wydłuży.

Jeżeli to nadal komuś nie wystarcza, trudno o łatwe sposoby, może prócz… zmiany samochodu. Z tych trudniejszych świetnie się sprawdza zamontowanie ogrzewania postojowego (można to zrobić w większości modeli samochodów, bez względu na rodzaj paliwa), czyli układu zwanego potocznie Webasto od nazwy najbardziej popularnego producenta takich rozwiązań. Montaż jest drogi i dość skomplikowany, ale osoby, które się na to zdecydowały, często twierdzą, że nie wyobrażają sobie już życia bez tego układu. Ważne, by zrobić to w specjalistycznym warsztacie i z użyciem dopasowanych do naszego samochodu elementów wysokiej jakości.

A jeżeli to awaria?

Charakterystyka samochodu ma znaczenie, ale jeśli auto naprawdę wyjątkowo nie chce się nagrzewać, mamy do czynienia z awarią.

Najczęściej winowajcą jest termostat. Ten mały, niepozorny element stosowany też na przykład w pralkach jest jednym z głównym elementów układu chłodzenia naszego pojazdu. Dzięki niemu krążący płyn chłodniczy jest dzielony na duży i mały obieg. Gdy ciecz opływająca termostat jest zimna, pozostaje on zamknięty. Płyn opływa wtedy blok silnika i głowicę, po czym wraca. To jest tak zwany mały obieg. Gdy zaś ciecz jest ciepła, czyli ma około 95°C, w termostacie otwiera się zawór i dopływa ona do chłodnicy. Dopiero gdy się tam schłodzi do około 20°C, termostat znowu się zamyka.

Co może się tu popsuć? Przede wszystkim termostat może się zaciąć w pozycji otwartej. Wówczas ciecz nie osiąga temperatury roboczej (pamiętajmy, że taka praca jest szkodliwa dla silnika), a efektem ubocznym jest powolne nagrzewanie się kabiny.

Co zrobić? Termostatu się nie naprawia, należy go po prostu wymienić – i to na nowy, bo montaż używanego się nie opłaca. Na szczęście nie jest to drogi element. Ważne, by odpowiednio dobrać go do naszego samochodu. Nie wystarczy na przykład „termostat do Skody Fabii”. Musi być dokładnie dopasowany do typu silnika – czyli na przykład do Skody Fabii 1.4 MPI. Przy okazji warto wymienić także płyn chłodniczy, a sama wymiana termostatu wiąże się z koniecznością odpowietrzenia układu chłodniczego, więc lepiej powierzyć to specjalistom.

Jeśli to nie termostat, to co?

Pozostałych przyczyn powoli nagrzewającego się wnętrza może być, niestety, wiele. Jedną z częstszych jest awaria wentylatora nawiewu, czyli dmuchawy. Koszt takiej części jest zwykle większy niż termostatu. Także wymiana – ze względu na to, że przy okazji trzeba zdemontować wiele elementów – bywa o wiele droższa. Mimo wszystko w każdy mroźny poranek podziękujemy sobie za to, że zleciliśmy taką naprawę.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro