Dla kogo kominiarka termoaktywna?

Dla kogo kominiarka termoaktywna?

Często kojarzy się ze światem przestępczym. Nic dziwnego – zasłania prawie całkowicie twarz, dlatego wygląda się w niej groźnie. Tymczasem kominiarka, zwana inaczej balaklawą, jest niezastąpiona podczas uprawiania wielu sportów, zwłaszcza tych, w których głowa, szyja i kark narażone są na wyziębienie.

udostępnij

To przez głowę tracimy najwięcej ciepła, więc aby nie zmarznąć, tradycyjnie zakładamy zimą czapkę i owijamy się grubym szalikiem. Czy jednak podczas aktywności fizycznej obie części garderoby się sprawdzą? Jeśli zależy nam na wygodzie i najlepszej ochronie przed chłodem, mamy alternatywę: jest nią kominiarka. Na niepogodę koniecznie termoaktywna.

Co to znaczy „termoaktywna”?

Na rynku są kominiarki z różnych materiałów: wełniane, bawełniane czy z polaru. Choć cieszą się popularnością, podczas aktywności fizycznej nie radzą sobie z odprowadzaniem wilgoci. Jeśli uprawiamy sport, najlepszym rozwiązaniem jest więc kominiarka termoaktywna. Wykonana z materiału o odpowiedniej konstrukcji włókien i strukturze skutecznie odprowadza wilgoć na zewnątrz. Skóra pozostanie sucha i maksymalnie chroniona przed wychłodzeniem. Z kolei zawarta w tkaninie elastyna zapewni kominiarce rozciągliwość i właściwy kształt. Wybierzmy model z materiału wzbogaconego jonami srebra, które znane są z właściwości bakteriobójczych i zarazem zapobiegają powstawaniu nieprzyjemnego zapachu. Jeśli mamy skórę delikatną i wrażliwą na wszelkie nierówności i usztywnienia, kupmy wersję wykonaną techniką bezszwową lub ze szwem płaskim, mocnym i bezuciskowym (autolap).

Jaki fason?

Na pierwszy rzut oka wszystkie kominiarki są do siebie podobne. W rzeczywistości różnią się fasonami, kolorami i zdobieniem. Popularnością cieszą się zwłaszcza te, na których pojawiają się wojskowe motywy moro, siejące grozę czaszki (Rough Radical) czy dziwne zwierzęta. Najlepsze i najpraktyczniejsze modele mają w miejscach ust, nosa i uszu siateczkę, która ułatwia przepływ powietrza i porozumiewanie się z otoczeniem (Brubeck – ok. 63 zł, R-Radical – od 7,50 zł). Czasami zamiast niej pojawia się specjalne rozcięcie ułatwiające oddychanie. Jeśli zamierzamy uprawiać sport w gorszą pogodę, wybierzmy fason z podwójnym materiałem w części twarzowej i z przedłużonym kołnierzem, jeszcze lepiej chroniący szyję przed chłodem oraz słońcem (4F). Z kolei szerokie pole widzenia, szczególnie ważne choćby podczas jazdy motocyklem czy na nartach, zapewni kominiarka z jednym dużym otworem na oczy (Viking).

Dla kogo będzie odpowiednia?

Kominiarka termoaktywna jest niezbędna podczas uprawiania wszelkich sportów outdoorowych, m.in. narciarstwa, snowboardu, trekkingu, a także jazdy na motorze i na rowerze. Sprawdzi się także w trakcie codziennego joggingu czy spacerów w chłodny dzień. Aby dobrze chroniła przed zimnem i wiatrem, musi przylegać do ciała niczym druga skóra. W żaden sposób nie może też krępować ruchów. Aby z powodzeniem zmieściła się pod kaskiem albo w kieszeni, powinna też być odpowiednio cienka (Nike Pro Hyperwarm Hood – 89 zł, Thermo Active firmy Sesto Senso – 35 zł).

Dla motocyklistów

Osoby, które muszą często odsłaniać twarz, np. motocykliści, mogą się zdecydować na neoprenową maskę termoaktywną. Choć nie zapewni ciepła całej głowie, łatwiej się ją zakłada i zdejmuje. Najlepszą ochronę przed zimnem zapewni fason z wydłużonym kołnierzem i otworem wentylacyjnym X – PORTS. Umieszczony celowo z boku ust ma uniemożliwić dostanie się zimnego powietrza bezpośrednio do gardła.

Większość kominiarek można nosić na wiele sposobów. Będą praktycznym kominem lub też stylową opaską. Aby dobrze spełniały swoją funkcję, należy je po każdym wysiłku uprać, używając do tego proszków bez zmiękczaczy, np. tych dla dzieci, lub zwykłego szarego mydła. Odpowiednio konserwowane dłużej będą nam służyć, zachowując przy okazji swoje walory estetyczne.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro