DIY – zrób sobie krem na bazie glukonolaktonu
Zdaniem eksperta

DIY – zrób sobie krem na bazie glukonolaktonu

Kwasy PHA cieszą się coraz większą popularnością, ponieważ są delikatniejsze niż kwasy AHA, a równie skuteczne. Warto zwrócić uwagę szczególnie na antyoksydacyjny glukonolakton.

udostępnij

Katarzyna KołbuśKatarzyna Kołbuś / 03-08-2018

Fanki kwasów kosmetycznych doskonale wiedzą, jak świetne rezultaty przynoszą zabiegi z ich użyciem. Niestety dosyć inwazyjnych AHA nie powinno się stosować latem, gdyż wykazują działanie fotouczulające. Alternatywą mogą być poli-hydroksykwasy (PHA).

Alfabet hydroksykwasów

Już w starożytności zauważono zbawienny wpływ kwasów na skórę. Nie bez powodu Kleopatra kąpała się w kwaśnym mleku, a patrycjusze i patrycjuszki nacierali się sokami kwaśnych owoców. Dziś także w kosmetyce używa się kwasów, przeważnie naturalnych hydroksykwasów, wśród których wyróżniamy:

  • alfa-hydroksykwasy (kwasy AHA, do których należą: kwas mlekowy, kwas glikolowy czy też octowy, kwas cytrynowy, kwas jabłkowy, kwas winowy, kwas migdałowy),
  • beta-hydroksykwasy (BHA – kwas salicylowy),
  • poli-hydroksykwasy (PHA – glukonolakton, glukoheptanolakton i kwas laktobionowy).

Kwasy PHA to najnowsze „objawienie” w kosmetologii.

Kwasy hydroksylowe mają zdolność eksfoliacji, to jest złuszczania naskórka, stąd też bywają nazywane eksfoliantami. Wpływają na głębokie warstwy skóry, usuwając z nich komórki obumarłe.

Dla wrażliwców i na lato

Nowej generacji kwasy złuszczają naskórek równie skutecznie co AHA, ale są od nich znacznie łagodniejsze, dzięki czemu nie mają skutków ubocznych. Ich cząsteczki są większe od pozostałych kwasów, a w związku z tym penetrują skórę wolniej. Zabiegi z kwasami AHA mają tę przewagę, że ich rezultat jest szybszy, natomiast mogą podrażniać skórę, a po ich zastosowaniu nie można wystawiać skóry na działanie słońca. Powinny ich unikać osoby ze skórą skłonną do pękania naczynek krwionośnych, a także te o skórze wrażliwej i skłonnej do alergii. Dla takich osób świetnym rozwiązaniem będzie skorzystanie z zabiegów z kwasami PHA, przy czym najczęściej używanym w kosmetyce przedstawicielem tej grupy jest mleczan kwasu glukonowego, nazywany glukonolaktonem.

Kwasy PHA dają świetne rezultaty tam, gdzie inne substancje zawodzą, np. u osób z AZS czy łuszczycą.

Substancja ta daje świetne wyniki kliniczne i kosmetyczne w leczeniu m.in. trądziku zwykłego, różowatego, plam potrądzikowych, a także zaburzeń rogowacenia. Mają wszystkie właściwości kwasów AHA, a więc dogłębnie złuszczają, usuwając obumarłe komórki, wzmacniają zdrowe partie skóry i płaszcz lipidowy, nawilżają poprzez stabilizowanie NMF (naturalnego czynnika nawilżającego). Mają udowodnione działanie bakteriobójcze. Badania kliniczne porównujące działanie glukonolaktonu z nadtlenkiem benzoilu (zob. Hunt M.J., Barnetson R.S., A comparative study of gluconolactone versus benzoyl peroxide in the treatment of acne, Australas J. Dermatol., M.J. Hunt, 1992: 33:131-134) pokazały, że pacjenci leczeni kwasem PHA mieli podobne wyniki bez podrażnienia skóry. Co więcej, substancja ta chroni naskórek przed czynnikami zewnętrznymi, np. promieniowaniem UV czy innymi czynnikami drażniącymi (zob. Bernstein, et. all, The Polyhydroxy Acid Gluconolactone Protects Against Ultraviolet Radiation in an In Vitro Model of Cutaneous Photoaging, Dermatologic Surgery, Volume 30, Number 2, February 2004, pp. 189-196(8)). Ze względu na silne działanie antyutleniające opóźnia efekty starzenia, łagodzi szorstkość skóry i podrażnienia, dlatego też często jest wykorzystywany w preparatach wyciszających po peelingach, mikrodermabrazji czy laseroterapii.

Gotowe kosmetyki z kwasem PHA

Jego wysokość glukonolakton

Skomplikowanie brzmiąca nazwa oznacza prawdziwy skarb, coraz chętniej wykorzystywany w kosmetologii i lecznictwie. Ten kwas powstaje naturalnie w procesie fermentacji ziarna kukurydzy lub utleniania glukozy. Występuje w skórze człowieka, gdzie jest syntetyzowany (wiązany) przez komórki i następnie przekształcany w rybozę i dezoksyrybozę – podstawowe składniki kwasów RNA i DNA. Niezwykle skutecznie wymiata wolne rodniki i wzmacnia procesy obronne skóry. Może, a nawet powinien być stosowany latem, ponieważ chroni przed promieniami UV. Jeśli decydujemy się na zabiegi kwasami PHA, pamiętajmy, że optymalne pH mieści się w granicach 3–4 – im wyższe, tym słabsze działanie. Uważajmy też na stężenie – większe oznacza mocniejsze działanie kwasu. Glukonolakton możemy łączyć z hydrolatami (wodami kwiatowymi), argininą (naturalny aminokwas), ekstraktem z aloesu, witaminami A, C, E, gliceryną, mocznikiem, pantenolem, kwasem salicylowym, kwasem migdałowym, mleczanem sodu. W zależności od użytych składników i pożądanego wyniku wzmacniamy któryś z zakresów jego działania, czy to nawilżający, czy to złuszczający, czy też regenerujący. Na skórę naczynkową dobrze zadziała połączenie PHA, witaminy B3 i D-panthenolu, które wzmocnią naczynka krwionośne, jednocześnie nawilżając skórę i łagodząc zaczerwienienia. Wrażliwa skóra dłoni będzie wdzięczna za krem na bazie PHA, z dodatkiem masła shea, które ma działanie przeciwstarzeniowe.

Zrób to sama

Krem możemy przygotować samodzielnie. Glukonolakton w postaci proszku można nie jest drogi. Sugerowane stężenie w kosmetyku powinno wynosić 5-15%, przy czym na początku wybieramy niższe i stopniowo przechodzimy do wyższego. Przed użyciem kremu koniecznie trzeba zrobić test uczulający poszczególnych składników, które nakładamy punktowo na skórę i obserwujemy reakcję. Jeśli jeden ze składników będzie nas uczulał, to wykluczmy go i poszukajmy zastępnika. Proporcje składników możemy odmierzać za pomocą strzykawki z podziałką, jeśli są w płynie, lub kubeczka z podziałką albo łyżeczki (5 ml), jeśli są w stanie sypkim.

Przygotowanie kremu dla każdego rodzaju cery, szczególnie cery naczynkowej, wrażliwej odbywa się w trzech etapach:

Faza olejowa

Masło, emulgator i olej łączymy w kąpieli wodnej (stawiamy w naczynku w podgrzanej wodzie, co rozpuszcza i łączy składniki pod wpływem temperatury). Następnie dodajemy podgrzany hydrolat i kolejne składniki z fazy wodnej.

Faza wodna

Na koniec dodajemy dodatki, przy czym proponuję dodać ekstrakt z aloesu (łyżeczkę) i konserwant ekologiczny z rzodkiewki – w sposób naturalny przedłuża termin przydatności kosmetyku, który można stosować z takim dodatkiem przez około 3 miesiące.

Składniki nakładamy i mieszamy razem specjalną szpatułką-łyżeczką, która może nam potem posłużyć do nakładania kosmetyku na skórę.

Jak widzisz, samodzielne wykonanie kremu nie jest trudne. Spróbuj sama!

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro