„Diabli nadali” Olga Rudnicka – recenzja

„Diabli nadali” Olga Rudnicka – recenzja

Olga Rudnicka w formie! Ci, którzy tęsknią za zwariowanymi siostrami Sucharskimi, bohaterkami komedii kryminalnej „Natalii 5” oraz jej kontynuacji, bez wahania powinni sięgnąć po najnowszą powieść autorki „Diabli nadali”. Przy tej lekturze nie można się nie śmiać.

Anna Rychlicka-Karbowska Anna Rychlicka-Karbowska / 23-11-2015

Wydawało się, że niełatwo będzie przebić sukces przygód Natalii, ale okazuje się, że Olga Rudnicka nie potrzebuje aż pięciu zwariowanych głównych bohaterek, by stworzyć zabawną fabułę. Wystarczy jej do tego jedna sekretarka, jeden szef i kilka postaci drugiego i trzeciego planu.

Diabeł

Na ksywkę Diabeł trzeba sobie zasłużyć i bez wątpienia Dagmar Różyk, dyrektor ds. promocji, to właśnie uczynił. Bezczelny, ironiczny, a przede wszystkim... szalenie przystojny, co doskonale potrafi wykorzystać, co rusz wikłając się w kolejne romanse. Niełatwo się mu oprzeć, a on świetnie sobie zdaje z tego sprawę i zmienia kobiety jak rękawiczki. Krótko mówiąc, przed wejściem do jego gabinetu warto zapukać nie tylko ze względu na kulturę osobistą, ale i wysokie prawdopodobieństwo przyłapania Diabła in flagranti. Pech chciał, że główna bohaterka, grzeczna, nieśmiała, dobrze ułożona Marta, trafia pod jego skrzydła. Choć i jej miękną nogi na widok powalającego uśmiechu szefa, opiera się dzielnie jego urokowi i aluzjom. Z czasem nauczy się nawet pokazywać pazurki, a sama praca nie okaże się aż tak straszna, jak myślała. I wtedy zdarzy się nieszczęście…

Kto zamordował Diabła?

Gdy Marta zadomowi się w firmie, znajdzie koleżanki i przyjaciółkę, a za świetnie płatne zlecenia specjalne będzie mogła sobie kupić modne buty i elegancką torebkę, dojdzie do tragedii. Ktoś zamordował Diabła w jego własnym biurze, a tak się składa, że Marta jest główną podejrzaną…Na szczęście śledztwem zajmuje się ktoś, kto kobiecie ufa (nie tylko dlatego że podejrzana wpadła mu w oko w nieco innym sensie, niż potencjalna morderczyni wpada w oko funkcjonariuszowi policji). Komu Diabeł tak mocno zalazł za skórę? Cóż... Znalazłoby się kilka osób z pretensjami. Nim jednak poznamy tożsamość sprawcy, wiele się wydarzy. Oj, wiele.

Komedia pełną gębą

Olga Rudnicka wie, jak pisać, by rozbawić czytelników. „Diabli nadali” to zdecydowanie jedna z najlepszych jej książek. Na korporacyjnym podwórku ścierają się postaci nieco przejaskrawione, ale dzięki temu silnie reprezentujące pewne typy pracowników, z którymi wielu z nas spotyka się na co dzień. Nietuzinkowe osobowości, komedie omyłek, lekko prowadzona narracja, zabawne sytuacje i humorystyczne dialogi gwarantują solidną dawkę rozrywki.Witamy w świecie biurowych intryg i zależności, rodzinnych stosunków oraz romantycznych podchodów. Nie zważajcie na martwego Diabła, tylko bawcie się dobrze. Starajcie się jednak nie zaleźć za skórę męskiej części rodziny Marty. Z tatkiem i jego synami nie ma żartów!Ebook „Diabli nadali” w formatach EPUB i MOBI dostępny jest za ok. 20 złotych.

Źródło okładki: www.proszynski.pl
Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro