Czy warto i jak łączyć 2, 3 lub 4 karty graficzne?

Czy warto i jak łączyć 2, 3 lub 4 karty graficzne?

Kiedyś szczytem marzeń była karta graficzna 3Dfx Voodoo, następnie jej druga generacja, a z nią konkurencja w postaci słynnej Rivy 128 czy TNT. Potem – pierwsze karty z serii GeForce i Radeon. Wówczas nikt nie myślał o łączeniu kart w domowym zaciszu. Dziś to możliwe, ale czy opłacalne?

udostępnij

Kamil RogalaKamil Rogala / 24-08-2017

Gdy zaczęły pojawiać się bardzo wymagające gry, a monitory stały się coraz większe i zaczęły oferować znacznie wyższą rozdzielczość niż standardowe niegdyś 800 x 600 pikseli, wystartowała pogoń za wydajnością. Gracze byli coraz bardziej wybredni, zaś gry znacznie obciążały podzespoły komputera. W pewnym momencie pożądanym standardem stała się gra w rozdzielczości Full HD (1920 x 1080 pikseli) w 60 klatkach na sekundę. Nie każda karta graficzna dawała sobie z tym radę, więc rozwiązaniem stało się łączenie kart graficznych. Tak powstały technologie SLI oraz Crossfire.

Czym jest SLI oraz Crossfire?

Obie technologie to w zasadzie jedno i to samo – łączenie kart graficznych. Oczywiście obie odnoszą się do innych producentów, różnią się szczegółami, oprogramowaniem, wykorzystywanymi algorytmami, ale jeśli chodzi o efekt końcowy, to mamy do czynienia z niemal identycznym rozwiązaniem.

SLI to technologia opracowana przez NVIDIA i wspierana przez karty graficzne z serii GeForce. Crossfire natomiast to standard opracowany przez AMD i wspierany przez karty graficzne z serii Radeon. Różnicą jest przede wszystkim model płyty głównej. Co prawda, w obu przypadkach niezbędne są co najmniej dwa złącza PCI-Express x16, ale jeśli chodzi o technologię SLI, to konieczna do łączenia kart jest płyta główna ze specjalnym certyfikatem SLI. W przypadku technologii Crossfire taki certyfikat nie jest wymagany.

Jak łączyć karty graficzne?

Jak już wspomnieliśmy, do połączenia kart graficznych potrzebna jest odpowiednia płyta główna z co najmniej dwoma złączami PCI-Express x16. Takie rozwiązanie pozwala połączyć ze sobą dwie karty graficzne AMD lub NVIDIA. Pamiętajmy, że muszą to być karty jednego producenta – nie można mieszać kart, tj. jednej AMD i jednej NVIDIA.

Topowe płyty główne, takie jak np. ASRock Z270 lub MSI X299, posiadają nawet cztery złącza PCI Express x16, dzięki czemu można połączyć 2, 3, a nawet 4 karty graficzne w układ SLI lub Crossfire. Jeśli chodzi o nazewnictwo, będzie to odpowiednio 3-Way SLI oraz 4-Way SLI w przypadku kart NVIDIA lub Tri-Fire oraz Quad-Fire u AMD. Do połączenia kart, oprócz odpowiedniej płyty głównej, niezbędny jest specjalny mostek, który „spina” karty i pozwala im się komunikować ze sobą.

Jak to wygląda w praktyce?

Mogłoby się wydawać, że połączenie dwóch kart graficznych da podwójną moc, trzy karty graficzne podniosą wydajność trzykrotnie, cztery zaś – czterokrotnie. Niestety, takie skalowanie nie ma zastosowania w praktyce. Co prawda, wydajność znacząco wzrasta, ale jeśli w danej grze z jedną kartą graficzną przy ustawieniach Ultra uzyskiwaliśmy 50 klatek na sekundę, po połączeniu dwóch kart nie uzyskamy 100 klatek na sekundę. To tak nie działa. Wiele zależy od optymalizacji danej gry: niektóre z nich w ogóle nie wykorzystają potencjału połączenia kart, inne zaś będą sprawiały problemy.

Należy również pamiętać, że dwie karty graficzne to ogromne zapotrzebowanie na prąd, a co za tym idzie niezbędny jest naprawdę mocny zasilacz, minimum 600 W, a nawet 1000 W. Ponadto stosowanie układu SLI lub Crossfire ze słabym procesorem (np. z serii Intel Core i3) nie ma najmniejszego sensu, gdyż nie będzie on w stanie nadążyć z dostarczaniem danych. Najlepszym wyborem jest mocny i znacznie podkręcony Intel Core i5 lub Intel Core i7. Ten ostatni zresztą także warto podkręcić. Możemy poza tym zwrócić uwagę na nowe procesory z serii AMD Ryzen. Oczywiście tylko jeden z wyższych modeli.

Łączenie kart graficznych – komu się to opłaci?

Dla większości graczy mocny procesor, dużo pamięci i potężna karta graficzna, nawet z serii NVIDIA GeForce GTX 1060, to szczyt marzeń i gwarancja, że każda, nawet najnowsza gra uruchomi się na maksymalnych ustawieniach graficznych i w rozdzielczości Full HD (1920 x 1080 pikseli). Jeśli potrzebujemy zapasu mocy, warto zdecydować się na kartę NVIDIA GeForce GTX 1070, zaś szczytem wydajności jest układ NVIDIA GeForce GTX 1080. Taka karta z procesorem Intel Core i7 lub AMD Ryzen 7 to zestaw, który pozwoli na komfortowe granie z maksymalnymi ustawieniami graficznymi i rozdzielczością Full HD (1920 x 1080 pikseli) w co najmniej 60 klatkach na sekundę. Jeśli ktoś posiada monitor 144 Hz, również będzie zadowolony z takiego układu. Po co więc łączyć karty graficzne? Komu to potrzebne?

Obecnie coraz popularniejsze są telewizory z rozdzielczością 4K (3840 x 2160 pikseli), ponadto topowe monitory posiadają takie parametry. Mając taki sprzęt, dwie karty graficzne zapewnią im odpowiedni zapas mocy i możliwość komfortowego grania z maksymalnymi ustawieniami graficznymi. To też niezła platforma dla wirtualnej rzeczywistości, która – powoli, ale systematycznie – zyskuje na popularności. No dobrze, ale dla kogo w końcu te 4 karty graficzne?

Jeśli jeden monitor to za mało, 60 klatek na sekundę także, zaś rozdzielczość 4K to tylko początek, pojawia się potrzeba połączenia ze sobą kilku dużych monitorów, co daje ogromną rozdzielczość. Wtedy układ z 1 kartą graficzną może nie zapewnić odpowiedniej płynności. W takim zestawie topowy procesor to podstawa, 16 GB pamięci RAM to zdecydowanie za mało, a zasilacz o mocy 1000 W staje się zbyt słaby. To wyzwanie dla zapalonych graczy, którzy są w stanie na swój sprzęt wydać kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro