„Cześć, wilki!” Dorota Kassjanowicz – recenzja

„Cześć, wilki!” Dorota Kassjanowicz – recenzja

Debiutancka książka polskiej autorki jest skierowaną do czytelników kończących podstawówkę lub zaczynających gimnazjum powieścią z pogranicza rzeczywistości i fantazji. To właśnie do krainy fantazji ucieka przed światem jedenastoletni bohater.

Paulina Surniak Paulina Surniak / 24-07-2015

Filip ma właśnie wakacje. Nudzi się – nie lubi czytać, jego najlepszy (jedyny?) kolega woli się bawić z kimś innym, a mama zaczyna ograniczać mu dostęp do komputera. Co gorsza, rodzice są tak zajęci własnymi sprawami, że nie dostrzegają nawet tego, co trapi ich dziecko.

Smutny obraz rodziny

Dorota Kassjanowicz odmalowuje przygnębiający obraz. Rodzice Filipa do tego stopnia pochłonięci są pracą zawodową, że stali się obojętni względem swojego dziecka, a nawet siebie nawzajem. Ich relacje ograniczone są do wydawania poleceń, a Filip obdarzany jest wyłącznie nieufnością. Toksyczne są też relacje między matką a ciotką – ta pierwsza zazdrości drugiej wolnego zawodu i dużego domu. W tym wszystkim zagubione jest dziecko, które wkracza w trudny wiek. Filip ucieka w krainę wyobraźni, wspierany w tym przez ciotkę, która jest scenarzystką i pisarką.

Opowieść w opowieści

Wrażliwy chłopiec odkrywa w sobie historię. Za namową ciotki zaczyna ubierać ją w słowa, korzystając przy tym z komputera. Utrudnia mu to życie, ponieważ mama właśnie przeniosła komputer do swojego pokoju, zakładając, że syn tylko na nim grał. Filip pisze u ciotki, ale to również nie podoba się jego rodzicielce. Cały konflikt mógłby zostać z łatwością rozwiązany – wystarczyłoby, żeby ciotka uświadomiła Filipa, że pisać można też na kartce papieru. Ten prosty pomysł jednak nikomu nie przychodzi do głowy.Na szczęście historia, która powstaje w głowie chłopca, jest zgrabna i intrygująca. Baśniowe realia, w których Filip osadza swoją historię, pomogą młodemu czytelnikowi oswoić smutną opowieść o samotności. Filip ma dar – potrafi bawić się słowami, tworzyć nowy świat, który niepokojąco przypomina jego własny. Jest przy tym niepewny i przerażony tym, co robi – ciotka musi go po wielokroć utwierdzać w przekonaniu, że w pisaniu nie ma nic złego i głupiego.

Przemiana

„Cześć, wilki!” to nie tylko opowieść o pisaniu. To przede wszystkim historia o zmianach. Filip zaczyna dorastać i dostrzega, czego brakuje jego rodzinie. Potrafi nazwać problem, ale nie potrafi znaleźć żadnego rozwiązania. Wycieczki do ciotki są swego rodzaju wyprawami do innego świata – świata, w którym traktuje się go poważnie. To świat piękniejszych domów i spokojniejszych ludzi, świat przyjaznych stworzeń i wzajemnego szacunku. Dzięki wyprawom do tego świata Filip buduje poczucie własnej wartości.

Całość jest nieco przegadana – jest tu kilka zbędnych scen, a jednocześnie nie wszystkie interesujące wątki są rozwinięte. Mimo to „Cześć, wilki!” to bardzo wciągająca i zapadająca w pamięć historia przeznaczona przede wszystkim dla młodego czytelnika, ale także godna polecenia rodzicom, którzy być może pod jej wpływem uświadomią sobie, jak ich wieczne zabieganie może oddziaływać na dorastające dziecko.

Źródło okładki: www.wydawnictwodwiesiostry.pl
Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro