„Czerwony Alert” Bill Bowder – recenzja

„Czerwony Alert” Bill Bowder – recenzja

Poruszająca opowieść o wewnętrznej przemianie młodego rekina biznesu w działacza na rzecz ochrony praw człowieka. Bill Bowder opisuje swoją karierę i wyjaśnia, jak stał się wrogiem Putina. Na kartach „Czerwonego Alertu” opisane zostały ciężkie realia życia w Rosji. W książce przedstawiono bezsilność całej rzeszy ludzi wobec aparatu państwowego, który doprowadził do morderstwa młodego idealisty.

Piotr Grabiec Piotr Grabiec / 30-11-2015

Bill Bowder postanowił opowiedzieć w pełni swoją historię. Jako młody finansista wyjechał do Rosji, gdzie trafił na prawdziwą żyłę złota. W pierwszej części książki opisuje, w jaki dokładnie sposób dorobił się swojej pozycji w świecie inwestorów i jak założył fundusz obracający setkami milionów dolarów.Książka rozpoczyna się od opisu sytuacji, w której autor stracił możliwość wjazdu na teren Rosji, gdzie spędził wiele lat swojego życia. Fabuła potem cofa się w czasie i dowiadujemy się, co doprowadziło do tego, że Billem Bowderem zainteresował się sam Władimir Putin i dlaczego na jego polecenie wydalono autora z Federacji Rosyjskiej.

Przekręty w Rosji okiem finansisty

„Czerwony Alert” to książka autobiograficzna z bardzo dużym zwrotem akcji. Z lektury dowiadujemy się, jak młody inwestor podczas podróży po Europie znalazł sposób na zarobienie mnóstwa pieniędzy. Udało mu się założyć fundusz i obracać setkami milionów dolarów powierzonych mu przez klientów. Tam gdzie jednak pojawiły się olbrzymie pieniądze, tam również odkryto wiele nadużyć rosyjskich oligarchów.Bill Bowder i jego współpracownicy dowiedzieli się zbyt dużo o kulisach przekrętów finansowych mających miejsce w Rosji. Autorowi „Czerwonego Alertu” złamano karierę i zmuszony był uciekać z kraju, ale gorszy los spotkał jednego z jego rosyjskich prawników. Po ujawnieniu przekrętów na kwotę 230 mln dol. Sergieja Magnitski został uwięziony przez rosyjskie władze, a po roku trzymania go w uwłaczających godności warunkach padł ofiarą morderstwa.

„Czerwony Alert” obnaża rosyjską rzeczywistość

Bill Bowder po wydaleniu z Rosji musiał zmienić swoje dotychczasowe życie. Po zniszczeniu jego firmy przez rosyjskich urzędników porzucił karierę finansisty i stał się działaczem na rzecz ochrony praw człowieka. Starał się ze wszystkich sił uratować swojego współpracownika, ale to się nie udało. Sergiej Magnitski został zamordowany w więzieniu, a sprawcy tej zbrodni zdawali się nieuchwytni.„Czerwony Alert” to smutna opowieść o walce ze skorumpowaną władzą, która robi wszystko, by zatuszować swoje zaniedbania i niecne uczynki swoich przedstawicieli. Byłby to świetny polityczny thriller, gdyby nie to, że przywoływane w książce wydarzenia wydarzyły się naprawdę. Opisane tragedie dotknęły całe rzesze niewinnych ludzi.

Autobiografia Bowdera to jego polisa ubezpieczeniowa

Autor „Czerwonego Alertu” doskonale zdaje sobie sprawę, że został zauważony przez samego Władimira Putina. Przez swoje wieloletnie działania na rzecz ukarania winnych śmierci jego współpracownika – który nie uciekł razem z Bowderem z Rosji, bo wierzył w czyste intencje władzy w swoim kraju – nie pozostały niezauważone.Jak twierdzi sam autor, obawia się o swoje życie, ale postanowił zaryzykować i opisać dokładnie korupcję panującą w rosyjskim rządzie i nie boi się atakować Putina. Bill Bowder napisał swoją książkę ku pamięci zmarłego prawnika, a także by zwrócić uwagę na to, że jego ewentualna przedwczesna śmierć mogła być wynikiem zamachu.„Czerwony Alert” to wciągająca i wstrząsająca lektura. Poznajemy prawdziwe oblicze rosyjskich oligarchów, którzy są przekonani o własnej nietykalności. Przerażające jest to, że opisane wydarzenia miały miejsce w tym stuleciu i to nie tak daleko od naszej granicy.

Źródło okładki: www.soniadraga.pl
Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro