Wpisz czego szukasz

Znajdziemy sprzedawców, którzy mają wszystko czego szukasz.

Wprowadź frazę
Zdaniem eksperta

Czego oczekujemy od PlayStation 5? Trwa odliczanie do nowej generacji

Nadejście kolejnej konsoli firmy Sony było tylko kwestią czasu. Spróbujmy pospekulować, jaki może być następca przebojowego PlayStation 4, opierając się na licznych, już oficjalnie znanych faktach.

Czego oczekujemy od PlayStation 5? Trwa odliczanie do nowej generacji

PS4 było wielkim osiągnięciem Sony. O ile przy PlayStation 3 japońska korporacja popełniła szereg błędów i w efekcie pozwoliła Microsoftowi i jego Xboksowi 360 nawiązać równą walkę, tak kolejna konsola odniosła olbrzymi sukces i znów zostawiła konkurencję daleko w tyle, stając się najpopularniejszą maszyną dedykowaną grom wideo na świecie. Najświeższe dane z maja 2020 roku mówią o ponad 110 mln sprzedanych konsol PlayStation 4. Dla porównania nieoficjalne dane z trzeciego kwartału 2019 roku sugerowały, że Xboksa One nabyło około 50 mln osób, a Nintendo Switch, które wystartowało w tym wyścigu z opóźnieniem, do końca marca 2020 roku trafiło do ponad 55 mln graczy.

„Stacja Zabawy 4” swój sukces zawdzięcza sensownemu stosunkowi ceny do możliwości, świetnym grom dostępnym na wyłączność oraz działającym znacznie lepiej niż na PS3 usługom sieciowym. Jej czas jednak mija i już wkrótce na rynku zadebiutuje PlayStation 5. Zastanówmy się, czego oczekujemy od kolejnej konsoli Sony.

play station 5 pad

Więcej mocy

PlayStation 3 było urządzeniem bardzo potężnym, niemniej jego architektura okazała się przy tym mocno nietypowa i skomplikowana, co sprawiło, że tworzenie gier dla wielu programistów stało się udręką. Przygotowując PlayStation 4, Sony czuło się lekko przyparte do muru i dlatego postawiło na zupełnie inne, znacznie bardziej bezpieczne podejście. Zaoferowało sprzęt nieimponujący w chwili premiery mocą obliczeniową, ale za to o wiele łatwiejszy do ujarzmienia.

Dziś japońska korporacja ma znacznie mocniejszą pozycję i wygląda na to, że znów zaszaleje z mocą, choć uniknie przy tym aż takiej szarży jak przy PS3. Konsolę napędzać będzie m.in. ośmiordzeniowy procesor Zen 2 o taktowaniu 3,5 GHz, układ graficzny o wydajności 10,28 teraflopa oraz nowoczesny dysk NVMe SSD. Przełożyć ma się to na wsparcie dla technologii raytracing, obsługę rozdzielczości do 8K i przede wszystkim znaczne skrócenie czasów ładowania gier. Wszystko to brzmi bardziej imponująco niż w przypadku specyfikacji PS4, choć dopiero praktyka pokaże, czy rzeczywiście przełoży się to na rewolucję w tym, jak gramy.

Gry

Żadna platforma do grania nie wygra z konkurencją, jeśli nie będzie posiadać świetnych tytułów na wyłączność. Sony dysponuje trzynastoma studiami deweloperskimi zajmującymi się tworzeniem gier na konsole PlayStation. Część z nich, jak Naughty Dog i Sucker Punch, niedawno skończyła bądź dokańcza ostatnie duże gry na wyłączność produkowane z myślą o PS4 – The Last of Us: Part II i Ghost of Tsushima.

Wiele innych już teraz pracuje jednak nad przyszłymi hitami na PlayStation 5. Niedawno Sony oficjalnie zapowiedziano nowe odsłony serii Gran Turismo, Horizon, Ratchet & Clank i Spider-Man. Możemy też w ciemno założyć, że w tajemnicy powstaje kontynuacja God of War. Gdy dodamy do tego zewnętrznych partnerów, twórców niezależnych oraz wydawców wypuszczających gry na jak największą liczbę platform, możemy spokojnie założyć, że na brak ciekawych tytułów na PlayStation 5 nie powinniśmy narzekać.

Kompatybilność wsteczna

Chyba największą wadą PlayStation 4 była całkowita rezygnacja z kompatybilności wstecznej, czyli funkcji odtwarzania gier wydanych na poprzednie konsole Sony. Zamiast możliwości włożenia do napędu PS4 płyt z pozycjami na PlayStation 3 otrzymaliśmy wątpliwy substytut tej opcji w postaci bardzo drogich remasterów najpopularniejszych dzieł, z reguły różniących się od pierwowzorów tylko nieco podrasowaną oprawą wizualną.

Sony się to oczywiście znacznie bardziej opłacało, ale z punktu widzenia gracza konieczność płacenia jeszcze raz za możliwość zagrania na nowej konsoli w tytuł, który już się ma w swojej kolekcji, była irytująca. Korporacja zapowiedziała, że w przypadku PlayStation 5 kompatybilność wsteczna się pojawi, ale jej szczegóły pozostają bardzo mgliste. Na pewno dzięki niej zagramy na nowej konsoli w garść najpopularniejszych tytułów z PS4, ale wciąż nie wiadomo, czy uda się na niej uruchomić również mniej znane gry albo produkcje ze starszych urządzeń Sony. Wielu graczy liczy na pełną kompatybilność ze wszystkimi konsolami z rodziny PlayStation, szczególnie że analogiczną funkcję zaoferuje nowy Xbox. Wariant wybrakowany byłby rozczarowujący.

play station 5

PlayStation VR 2

Wirtualna rzeczywistość nie okazała się tak popularna, jak życzyliby sobie tego producenci, ale i tak spośród wszystkich gogli to właśnie te proponowane przez Sony poradziły sobie na rynku najlepiej. PlayStation VR trafiło w sumie do 5 mln odbiorców (dane z grudnia 2019 roku), co biorąc pod uwagę wysoką cenę tego sprzętu i brak przyciągających do niego wielkich hitów, jest solidnym wynikiem. Korporacja zainwestowała miliony w udoskonalanie i promocję tej technologii. Dlatego rezygnacja z dalszego rozwijania wirtualnej rzeczywistości wydaje się mało prawdopodobna i na PlayStation 5 zapewne otrzymamy kolejne, bardziej zaawansowane technologicznie i wygodniejsze w użyciu gogle VR. Miejmy nadzieję, że wraz z nimi na rynek trafią również naprawdę fajne gry.

Strumieniowanie

Technologia strumieniowania zmienia konsolę w odbiornik, łączący się z działającym gdzieś hen daleko serwerem. Wybrana gra zostaje uruchomiona tam, a generowany w centrum obliczeniowym obraz jest wysyłany na bieżąco do konsoli. Konsola z kolei przesyła na serwer informacje o wciskanych przez gracza przyciskach. Wykorzystanie tej technologii pozwala na przykład na odpalenie na słabszej technicznie maszynie znacznie bardziej wymagającej pod tym względem gry – wystarczy, że serwer będzie dysponować odpowiednio dużą mocą obliczeniową, konsola musi tylko wyświetlić odebrany od niego obraz.

Sony od lat eksperymentuje z tym rozwiązaniem, oferując gry z PlayStation 3 i PlayStation 4 w ramach abonamentowej usługi PlayStation Now (niestety, niedostępnej w Polsce). Aktualnie nie funkcjonuje to jeszcze tak dobrze, jak byśmy tego chcieli – opóźnienie w komunikacji między konsolą a serwerem jest na tyle duże, że granie w tytuły nastawione na akcję staje się mocno utrudnione. Ale technologia ta stale się rozwija i wiele osób właśnie w niej upatruje przyszłość gier komputerowych. PlayStation 5 może uczynić w tym kierunku kolejny krok, rozbudowując na przykład ofertę PlayStation Now i udostępniając tę usługę również w naszym kraju. To mógłby być ważny ruch przybliżający nas do abonamentów na gry, w stylu Netflixa czy Spotifya.

Kiedy mogłoby zadebiutować PlayStation 5 i ile kosztować?

Oficjalnej daty premiery jeszcze nie poznaliśmy, ale część zapowiedzianych wyłącznie na PlayStation 5 gier zadebiutować ma pod koniec 2020 roku, co dość jednoznacznie wskazuje na to, że w tym okresie pojawi się również sama konsola. Nie znamy też ceny sprzętu, choć analitycy przewidują, że zapłacimy za niego prawdopodobnie od 2 tys. zł do 3 tys. zł.

Czy ten artykuł był pomocny?
FacebookTwitter
FacebookTwitter

Może Cię także zainteresować


Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro