„Czas Beboka” R.A. Antonius – recenzja

„Czas Beboka” R.A. Antonius – recenzja

autor: Aleksandra Urbańczyk, data publikacji: 14-09-2015

Z czym kojarzy się dzieciństwo? Z bezpieczeństwem, ze stanem błogości i beztroski. Od rozwiązywania problemów są dorośli, którzy powinni dziecku stworzyć odpowiedni azyl. Ale co zrobić, jeśli świat jeszcze nie doszedł do siebie po doświadczeniach ostatniej wojny, a dorośli sami nie czują się bezpiecznie? Jeśli nie uporali się z traumą, nie uporządkowali swoich odczuć, nie powkładali emocji do odpowiednich szufladek?

W takiej rzeczywistości dziecko musi zadbać o siebie. Ba! Musi zatroszczyć się o swoich najbliższych, a nawet o przyszłość świata! Najpierw jednak musi dobrze się w tym świecie zorientować. Tyle rzeczy jest wokół, które trzeba rozszyfrować i zrozumieć. Na przykład – dlaczego ojciec uparł się, żeby zamieszkać w Katowicach (czytaj: w Stalinogrodzie), którego mieszkańcy wydają się zaczarowani, uwięzieni w czerwonym blasku bijącym od gwiazdy, która góruje ponad dachami budynków? Tylko jak zdobyć odpowiedzi na wszystkie nurtujące pytania? Przecież nikt nie traktuje dziecka poważnie i nie odpowiada wprost. Na szczęście mały Adaś ma swoje sposoby. Dobrze wie, że jeśli dorośli nie domyślają się jego obecności – zaczynają rozmawiać bez skępowania. Chłopiec obserwuje, podsłuchuje i podgląda, w ten sposób dowiaduje się wielu ciekawych rzeczy. I wszystko na swój sposób interpretuje.

Życie pod znakiem czerwonej gwiazdy

Akcja książki przenosi czytelnika do 1953 roku (rok śmierci Stalina). W Polsce komunizm zadomowił się na dobre, a poglądy polityczne często podzieliły najbliższe osoby… W rodzinie, którą obserwujemy, rozdział także jest wyraźny. Mąż jest wysoko postawionym i zagorzałym członkiem partii (to ważna figura); żona zaś (wzorowa pani domu) wobec jego poglądów zachowuje spory dystans i ironię, a także dobrze zamaskowaną kpinę. Konflikt w ten sposób przedstawiony nie przeradza się w „dramat ludzkości”, przybiera raczej zabarwienie satyry.

Kredens – jako axis mundi

Adam nie przepada za szkołą ani za swoim domem. Mieszka z rodzicami w dużym poniemieckim mieszkaniu, w którym czuje się nieswojo. Jeszcze się z tym miejscem nie oswoił. Zwłaszcza że słyszy niepokojące szepty; w pobliżu znajduje się olbrzymia, mroczna łazienka (w której musi czasem odpokutować swoje grzeszki i w której wisi ojcowski pas); przejście w salonie tarasuje skóra dzika, a w ciemnych kątach czają się beboki… Jedynym miejscem, które wydaje mu się bezpieczne, jest kredens. To potężny mebel, który króluje w mieszkaniu. To spiżarnia i idealna skrytka dla przeróżnych skarbów (np. rodzinnych albumów). Kredens to ważna pamiątka rodzinna, posiadająca swoją historię i legendę. Przede wszystkim zaś – to doskonała „baza”, z której można prowadzić tajne obserwacje. Mebel należał niegdyś do tajemniczego pana Marmona – poprzedniego właściciela, inżyniera i czarodzieja – człowieka, o którym krążą fantastyczne opowieści i który zawładnął wyobraźnią Adama…„Czas Beboka” to napisana z epickim rozmachem opowieść o dorastaniu w trudnych czasach. To także przypowieść o tym, jak człowiek radzi sobie z traumą, w jaki sposób poszukuje wytłumaczenia dla wojny i jej bezsensownego okrucieństwa. Sposób kreacji rzeczywistości w pewnym sensie przypomina zabieg Bułhakowa znany z „Mistrza i Małgorzaty” – ważną rolę odgrywa motyw fantastyczny. Obraz komunistycznej Polski lat pięćdziesiątych nie stał się przez to mniej realny – udało się raczej uwypuklić irracjonalność niektórych działań, a nawet całego systemu…Książka „Czas Beboka” dostępna jest także jako e-book (formaty EPUB i MOBI) za ok. 34 zł.

Źródło okładki: www.muza.com.pl

  
podziel się

może Cię również zainteresować