„Córka wiatrów” Magdalena Kordel – recenzja

„Córka wiatrów” Magdalena Kordel – recenzja

autor: Igor Nowiński, data publikacji: 12-10-2017

Autorka bestsellerowego cyklu „Malownicze” powraca z kolejną serią. Inna epoka, inne czasy – ale zachwyt nad jej twórczością wciąż tak samo wielki.

Choć wielka powieść ma się dzisiaj lepiej niż kiedykolwiek wcześniej, to mało kto decyduje się na pisanie epickich historii o przeszłości i dawno minionych czasach. A przynajmniej niewielu jest takich twórców w Polsce. Tym większym zaskoczeniem może być więc powieść „Córka wiatrów” Magdaleny Kordel, otwierająca jej nowy cykl „Wilczy dwór”.

Autorka, znana i lubiana za swoje współczesne powieści obyczajowe, m.in. bestsellerowe serie „Uroczysko” i „Malownicze”, tym razem zdecydowała się na całkowitą zmianę klimatu, ryzykując bardzo wiele.

Jej najnowsza powieść to bowiem swoisty hołd dla pozytywistycznych powieści Elizy Orzeszkowej, w dodatku ze szczyptą romantycznej magii rodem z poematów Mickiewicza i Słowackiego. Wszyscy znamy te utwory, ale przecież dzisiaj właściwie już ich nie czytamy, nie licząc uczniów w szkołach. Czy Kordel udało się tchnąć w gatunek powieści historycznej nowe życie?

Dawno niewidziany przyjaciel

Bohaterką „Córki wiatrów”jest Konstancja, silna i dojrzała kobieta, która sporo w życiu przeszła. Jej ukochany mąż nie żyje, a dorosły syn podróżuje po Europie. Ona sama została zaś panią na włościach, rządzącą przekazywanym z pokolenia na pokolenie majątkiem zwanym Wilczym Dworem. Jej życie nie jest pozbawione problemów, ale płynie spokojnie. Nagłe pojawienie się Jana, niewidzianego od ponad dekady dawnego przyjaciela, burzy jednak ten kruchy spokój, rozbudzając w Konstancji skrywaną głęboko tęsknotę za przeszłością i wspomnienia, o których istnieniu zapomniała już chyba nawet ona sama.

Jan nie pojawia się w majątku kobiety bez powodu – przekazuje jej pewną smutną wiadomość. Okazuje się, że przyjaciółka Konstancji umiera i chce spotkać się z nią po latach. Zanim dawni przyjaciele wyruszą w podróż, by spełnić życzenie umierającej, będą jednak musieli stawić czoło bezwzględnemu dzierżawcy części dworu, który wchodzi w konflikt z Janem. Mężczyzna, upokorzony przez przyjaciela Konstancji, poprzysięga jej zemstę.

Siła przeszłości

Choć główną bohaterką „Córki wiatrów” jest Konstancja, to ma ona sporą konkurencję w postaci… przeszłości. Ta występuje z kolei w książce Kordel dwojako. Akcja powieści toczy się w przeszłości, tuż po tragicznym w skutkach powstaniu listopadowym, w realiach rosyjskiego zaboru. Przeszłość jest tu jednak obecna również we wspomnieniach Konstancji, które budzi niespodziewane pojawienie się Jana, o którym kobieta nigdy nie zapomniała.

Konstancja dawno już uporała się ze śmiercią męża, ale teraz na powrót musi zmierzyć się z kolejną tragedią. Doświadczenia z przeszłości sprawiły jednak, że stała się twarda i zaradna. Wizyta dawnego przyjaciela prowokuje ją do sporych zmian, otwierając kobiecie oczy na otaczający ją świat oraz ludzi. Te niespodziewane wydarzenia wyrywają Konstancję z letargu i uświadamiają, że nic już nie będzie takie samo jak kiedyś.

Kordel z wielką dbałością o szczegóły odtwarza rzeczywistość XIX-wiecznej Polski, malując przed czytelnikami realistyczny obraz życia pod zaborami. A choć Konstancję dzieli od bohaterek innych powieści pisarki 130 lat, to udowadnia, że kobiecość i siła są wartościami, które nigdy nie tracą na aktualności – i zawsze idą ze sobą w parze.

Źródło okładki: www.wydawnictwoznak.pl
podziel się