„Córka papieża” Dario Fo – recenzja

„Córka papieża” Dario Fo – recenzja

Rodzina Borgiów od wielu lat rozpala wyobraźnię zarówno twórców, jak i czytelników, widzów. Kontrowersyjny papież Aleksander VI i jego dzieci opisywani są w jak najczarniejszych barwach, oskarżani o największe grzechy i zbrodnie, choć pewnie na tle swojej epoki nie budzili aż tak wielkiego zgorszenia i oburzenia. Ile prawdy jest w tych wszystkich opowieściach o rozpuście, zdradach i morderstwach znanych choćby z ostatniego serialu telewizyjnego?

Robert Frączek Robert Frączek / 23-11-2015

W obronie Lukrecji Borgii

Dario Fo – włoski dramatopisarz i laureat literackiej nagrody Nobla swoją powieścią „Córka papieża” chciał obronić dobre imię jednej z postaci tej historii – młodziutkiej i pięknej dziewczyny, do której przylgnęła opinia „największej kurtyzany Rzymu”. Cytując różne źródła, m.in. listy i fragmenty dziennika Lukrecji, pragnie nam ją pokazać nie jako bezwstydną i bez skrupułów, ale raczej jako ofiarę różnych decyzji swojego ojca i brata. To dzięki ich polityce i życiu, również do niej przylgnęła taka, a nie inna opinia. Ile było w niej wyrachowania i zabawy ludźmi, a ile nieszczęśliwego życia i poszukiwania szansy na prawdziwe uczucie możemy stwierdzić sami po lekturze tej pozycji.

Wykorzystać urodę i umiejętności

Wydana za mąż po raz pierwszy w wieku lat 12, Lukrecja dość szybko doświadczyła tego, że jej ojciec i brat, nie myślą wcale o jej szczęśliwym pożyciu, ale traktują ją jako sposób na realizację swoich krótko- i długofalowych planów. Choć obaj nosili sutanny, więcej czasu poświęcali polityce, wojnie i intrygom, a nie modlitwie. Z pierwszym mężem sami ją rozwiedli, drugiego zamordowali, na trzeciego wybrali kobieciarza i syfilityka. Ślub za każdym razem miał przybliżać realizację jakichś ich planów lub oddalać zagrożenie od rodziny – władzy, pozycji, majątkowi podporządkowano wszystko, oczekując, że i młodziutka Lukrecja będzie to rozumiała.

Nieszczęśliwa, inteligentna i wcale nie tak demoniczna

Dość szybko zdała sobie sprawę z tego jakimi ludźmi są ojciec i brat. Niejednokrotnie potrafiła też mieć swoje zdanie w wielu sprawach, próbując naprawić krzywdy jakich dokonali swoimi decyzjami. Nie przeciwstawiała się otwarcie, ale też nie miała zamiaru siedzieć pokornie i czekać na to, jak rozporządzą jej życiem. Próbowała uciec przed nimi do klasztoru, odciąć się od ich pomysłów, ale kobietom w jej epoce nie było łatwo wybić się na niezależność. Gdy miała ku temu okazję – swoimi decyzjami potrafiła zaskakiwać, okazując nie tylko wrażliwość, serce, ale i błyskotliwy umysł. W końcu zdobyła najlepsze, jak na tamte czasy, wykształcenie.Skąd zatem wzięły się tak okrutne dla niej plotki, jak choć by te opowiadające o jej nienasyceniu seksualnym albo o stosunkach kazirodczych jakie miała z ojcem i z bratem? Być może miały one źródło w umysłach nieprzychylnych jej rodzinie – dla jej przeciwników każda plotka była niczym dodatkowy oręż. A może to któryś z zafascynowanych Lukrecją poetów lub malarzy zawiedziony tym, że nie ma u niej szans, odmalował taki, a nie inny obraz.

Książka Daria Fo nie jest w ścisłym tego sensie powieścią, ani też biografią historyczną pełną dat, nazwisk i tła historycznego. Autor umiejętnie połączył jedno z drugim, tworząc ciekawą opowieść o rodzinie Borgiów, ich epoce, ubarwiając tekst ciekawymi portretami bohaterów tych wydarzeń. Nie znajdziecie tu może aż tyle kontrowersji i podniety jak w serialu, ale może dzięki tej pozycji poznamy Lukrecję Borgię trochę od innej, prawdziwszej strony.

Źródło okładki www.znak.com.pl

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro