Co zrobić, by gumowe dywaniki wyglądały jak nowe?

Co zrobić, by gumowe dywaniki wyglądały jak nowe?

Co prawda, dywaniki z gumy nie są przesadnie drogie, ale nie ma sensu wydawać na nowe kilkudziesięciu złotych, jeśli niewielkim nakładem pracy możemy tę kwotę oszczędzić, a dywaniki będą lśnić czystością przez długie lata użytkowania.

udostępnij

Konrad Bagiński Konrad Bagiński  / 26-05-2017

Po jakimś czasie nasze samochodowe gumowe dywaniki, zwane też czasem wycieraczkami, przestają wyglądać dobrze. Stają się matowe, czasami blakną, brzydko pachną. Stosunkowo łatwo można przywrócić im pierwotny blask.

Czyść przy każdej okazji

Po pierwsze, dywaniki wyciągamy z samochodu – w ten sposób dużo łatwiej się nimi zająć. Bardzo dobrym pomysłem jest czyszczenie dywaników podczas mycia samochodu w myjni samoobsługowej. W większości z nich są zamontowane specjalne uchwyty, pozwalające przytrzymać dywanik w pozycji wiszącej. Gumowe wycieraczki można myć myjką ciśnieniową bez obawy przed uszkodzeniem. Jest to nawet dla nich dobre, bo pozwala skutecznie pozbyć się wszelkiego brudu. Całkiem niezłym pomysłem jest „przejechanie” dywaników myjką dwukrotnie. Raz z użyciem środka myjącego, drugi raz – płucząc je wodą zdemineralizowaną, po której nie zostaną zacieki.

Odkurzaj

Najbardziej niszczą gumowe dywaniki piasek i słońce. Piasek i brud wnosimy do auta na butach. Jeśli go nie usuniemy w rozsądnym czasie, kolejne pokłady kwarcowych kuleczek rysują gumę, ryjąc w niej coraz więcej coraz głębszych bruzd.

Jeśli nie myjemy auta myjką, wykonujemy na pewno wiele innych czynności, które są doskonałą okazją do zadbania o dywaniki. Jedną z nich może być odkurzanie. Również przy odkurzaczach umieszczonych przy stacjach benzynowych czy myjniach znajdziemy specjalnie przeznaczony do nich sprzęt – trzepaczki. Kilkukrotne walnięcie wycieraczką w taką stojącą kratownicę potrafi je skutecznie oczyścić z luźniejszych zabrudzeń, piachu czy pozostałości błota. Niezłym pomysłem jest też ich odkurzenie.

Szampon samochodowy

Ale to nie wszystko, bo samo odkurzanie i trzepanie to za mało. Jeśli nie mamy pod ręką myjki ciśnieniowej, dywaniki musimy umyć ręcznie. Wiele osób bierze je do domu i do mycia używa domowych środków. To nie jest zły pomysł pod warunkiem, że nie użyjemy płynu do mycia naczyń. Nie działa on dobrze na gumę, sprawia, że staje się bardziej matowa, bez połysku. Paradoksalnie do mycia dywaników świetnie nadaje się samochodowy szampon w niewielkim stężeniu.

Po czyszczeniu wstępnym i myciu zaczyna się najtrudniejsza część zadania. Dywanik warto zakonserwować, ale szczerze mówiąc, wybór odpowiedniego środka nie jest łatwy. Na początku odrzucamy preparaty do konserwacji opon, bo nadają gumie poślizg. A to w przypadku gumowych dywaników jest wysoce niewskazane, bo ślizgające się stopy kierowcy pod pedałami to proszenie się o kłopoty. A i wsiadający czy wysiadający pasażer może ucierpieć.

Preparat do konserwacji gumy

Musimy użyć jednego z preparatów do konserwacji gumy i plastiku, z przeznaczeniem do zastosowania wewnątrz samochodu. Może to być na przykład ADBL Interior WOW Dressing do plastików i gumy. Nadaje dywanikom świeży wygląd, a nie wytwarza śliskiej powłoki na ich powierzchni. Zawarte w nim substancje zapobiegają jednocześnie przywieraniu brudu, nieco „odstraszają” też kurz. Jest jednak dość drogi, kosztuje ok. 40–50 zł za półlitrowe opakowanie.

Można więc sięgnąć po dwukrotnie tańszy Nielsen Choice Dressing do plastików i gumy, działający bardzo podobnie. Do wyboru mamy też środki marki 303 Aerospace Protenctant, w dość wysokiej cenie (od ok. 40 zł za standardowe opakowanie). Producent zapewnia, że oprócz konserwowania preparat chroni gumę przed promieniowaniem UV.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro