Wpisz czego szukasz

Znajdziemy sprzedawców, którzy mają wszystko czego szukasz.

Wprowadź frazę
Zdaniem eksperta

Co zostało po Nationale Volksarmee?

Po II wojnie światowej Europę podzieliła żelazna kurtyna. Po obu stronach przygotowywano się do konfrontacji zbrojnej, do której na szczęście nie doszło. Po tych czasach pozostał sprzęt, wyposażenie i umundurowanie cieszące się obecnie dużym zainteresowaniem kolekcjonerów.

Co zostało po Nationale Volksarmee?

Rok 1949 miał ogromne znaczenie dla powojennych Niemiec. Z połączenia trzech stref okupacyjnych powstała Republika Federalna Niemiec (RFN), z radzieckiej strefy – Niemiecka Republika Demokratyczna (NRD). Początkowo nikt nie zamierzał pokonanym Niemcom dawać broni do rąk. Do czasu.

Nationale Volksarmee

Już w 1955 r. RFN weszła w skład NATO i powołała siły zbrojne, Bundeswehrę. Wydarzenia te wywołały kryzys międzynarodowy. W odpowiedzi Związek Radziecki zainicjował powstanie Układu Warszawskiego i zezwolił na stworzenie sił zbrojnych NRD. Powstały one w marcu 1956 r. i nosiły oficjalną nazwę Nationale Volksarmee (NVA – Narodowa Armia Ludowa). Początkowo liczyła kilka tysięcy żołnierzy, szybko jednak rozrosła się do ok. 170 tys. żołnierzy z poboru. Sukcesy te były możliwe m.in. dzięki doświadczeniom jej dowódców – po części dawnych wyższych oficerów Wehrmachtu (zjawisko to było również widoczne w armii i służbach specjalnych RFN). Uzbrojenie NVA składało się głównie ze sprzętu konstrukcji i produkcji radzieckiej. Jednym z nielicznych wyjątków były ciężarówki IFA oraz trabanty 601 (m.in. w wersji łazik). Już to dokładnie wyjaśnia, dlaczego po zjednoczeniu Niemiec armia wschodnioniemiecka została włączona do Bundeswehry, a niemal całego sprzętu, w większości przestarzałego i niepotrzebnego, szybko się pozbyto (część złomowano, część zaś sprzedano lub przekazano innym krajom, m.in. samoloty MiG-29 trafiły do Wojska Polskiego).

W pole i na defiladę

Po powstaniu NRD zaczęły tworzyć się jej służby mundurowe. Część z nich miała mundury wzorowane na radzieckich, inne (np. Volkspolizei) na początku istnienia używały dawnych mundurów Wehrmachtu. Żołnierze NVA korzystali z niemal wszystkich rodzajów broni, a np. straż graniczna używała tych samych wzorów mundurów. W zależności od okazji dysponowali różnymi modelami od „roboczych” i polowych po służbowe, wyjściowe i defiladowe. Do ćwiczeń gimnastycznych mieli też spodenki, koszulki i dresy treningowe. Mundury te przez cały okres istnienia NVA przypominały krojem mundury Wehrmachtu (różnił je np. kształt kołnierzyka). Dotyczyło to mundurów zarówno wyjściowych, jak i polowych, np. „polówki” używane do 1968 r. były szyte z materiału do złudzenia przypominającego kamuflaż SS (później używano również mundurów o wzorze maskującym „deszczyk” znanym i w Wojsku Polskim, np. w wojskach powietrznodesantowych). Podobne pochodzenie miały też hełmy M56. Przypominały one nieco hełmy Armii Czerwonej (a potem Radzieckiej), ale w rzeczywistości pochodziły od hełmu oddanego na potrzeby Wehrmachtu, ale do końca wojny nie wprowadzonego na wyposażenie żołnierzy Führera. Nawet oznaczenia stopni wojskowych nawiązywały do II wojny światowej. Co ciekawe, oficjalna propaganda NRD głosiła wówczas, że mundury NVA nawiązują do niemieckich tradycji umundurowania, mundury zaś zachodnioniemieckiej Bundeswehry ślepo kopiują wzorce z USA. Chyba jednak lepiej ilustrował to (dość niebezpieczny dla opowiadającego) dowcip o członku SED (Socjalistyczna Partia Jedności Niemiec – wschodnioniemiecki odpowiednik PZPR), który z taką zawziętością czyścił i polerował swój znaczek partyjny, że wreszcie odkrył, iż wcześniej była to odznaka partyjna NSDAP. Aby jednak udowodnić Wielkiemu Bratu, że rozwiązania powstałe u niego są rzeczywiście dobre, noszone podczas największych mrozów uszanki do złudzenia przypominały te stosowane w Armii Radzieckiej. Marynarze na całym świecie mają nieco łatwiej. Ich mundury są zwykle granatowe (lub inaczej – navy blue) i trudno zarzucić im nawiązania ideologiczne. To samo dotyczyło Volksmarine.

Co jeszcze?

Sprzęt rodem z enerdowskiej armii znajduje amatorów wśród kolekcjonerów, miłośników militariów i rekonstruktorów, którzy przez lata wykorzystywali go przy odtwarzaniu jednostek wojskowych III Rzeszy. Dziś mogą oni do woli korzystać z kopii mundurów z okresu II wojny światowej, wciąż jednak zdarzają się pomyłki. Wszyscy miłośnicy oprócz mundurów mogą na Allegro nabyć m.in. hełmy, naramienniki z oznaczeniami stopni wojskowych, pasy, których klamry ozdobiono charakterystycznym godłem NRD, ładownice (np. te z materiału typu deszczyk), chlebaki (m.in. przypominające wyposażenie Wehrmachtu), różnego rodzaju oznaki, kabury i smycze do etatowych pistoletów oficerów NVA, czyli PM, zwanych potocznie makarowami, a także będące częścią umundurowania czapki, furażerki czy uszanki.

Wbrew pozorom sprzętu pochodzącego z arsenałów armii NRD zachowało się dość dużo. Warto zastanowić się nad jego kolekcjonowaniem już teraz, ponieważ praktyka wskazuje, że będzie go coraz mniej, a jego ceny zaczną rosnąć.

Czy ten artykuł był pomocny?
FacebookTwitter
FacebookTwitter

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro