Co może być przyczyną awarii akumulatora?

Co może być przyczyną awarii akumulatora?

Wiosenne porządki czas zacząć, również w samochodzie. Rozładowany akumulator może zaskoczyć kierowcę podczas zimowych mrozów, ale także w czasie letnich upałów. Wysokie temperatury powodują awarię baterii częściej niż mrozy. Utrzymanie akumulatora w dobrym stanie technicznym jest zadaniem stosunkowo prostym, ale wielu kierowców ignoruje proste zalecenia. Żeby uniknąć takiej sytuacji, warto pamiętać o kilku zabiegach, które przedłużą życie akumulatora.

udostępnij

Przegląd auta robimy minimum raz w roku, często jednak zbyt małą wagę przykładamy do kontroli systemu zasilania (alternator, układ elektryczny) i stanu akumulatora. A to jest często przyczyną poważnych awarii w najmniej spodziewanym momencie.

Powody wyładowania się akumulatora

Często zapominamy, że żywotność rozruchowych akumulatorów kwasowo-ołowiowych wynosi od 3 do 4 lat, mimo że producenci deklarują znacznie dłuższy czas ich działania. Krótszy czas pracy akumulatora wynika z braku właściwych warunków użytkowania. Są to między innymi:

  1. Zbyt niskie lub zbyt wysokie temperatury – wbrew powszechnej opinii nie tylko mróz ma negatywny wpływ na stan akumulatorów, ale także upał.
  2. Intensywna jazda miejska z dużą liczbą zatrzymań, np. w korkach – zbyt częste cykle ładowania i rozładowywania, które powodują stan permanentnego niedoładowania akumulatora.
  3. Częste rozruchy, które pobierają sporo energii.
  4. Nadużywanie odbiorników elektrycznych, np. pozostawienie włączonego ogrzewania tylnej szyby oraz częsta jazda przy coraz niższej prędkości obrotowej silnika (oszczędność paliwa), co sprawia, że akumulator jest niedoładowany.
  5. Nieodpowiednie dobranie akumulatora do samochodu lub nieprawidłowy jego montaż.

Czasem przyczyną awarii akumulatora jest źle działający alternator, który na bieżąco powinien ładować akumulator w trakcie pracy silnika. Dlatego warto sprawdzić alternator i instalację elektryczną auta. Czasem wystarczy prosty pomiar napięcia ładowania akumulatora przy pomocy woltomierza. Napięcie powinno zawierać się w granicach 13,9 do 14,4 V, przy czym dokładna wielkość zależna jest od typu samochodu i podana jest w instrukcji obsługi danego auta. Niektórzy producenci, np. Ford, stosują system ładowania (Smart Charge), który charakteryzuje napięcie rzędu 14,1/14,8 V.

Co należy sprawdzić?

Przyczyną awarii akumulatora mogą być również zanieczyszczenia, takie jak: wilgoć, olej, kurz i zaśniedziałe klemy. Powinniśmy je od czasu do czasu starannie oczyścić, gdyż zabrudzenia i smary mogą utrudnić przepływ energii z i do akumulatora. Jednym z częstych błędów kierowców jest pozostawienie akumulatora w aucie, który nie jest używany przez dłuższy czas. Należy przy tym pamiętać, że urządzenia w pojeździe, który nie jest używany, cały czas pobierają prąd. Nie chodzi tylko o alarm, ale również o pamięć sterowników oraz radia. Eksperci radzą – w takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem będzie wyjęcie akumulatora lub zatroszczenie się o to, żeby samochód był systematycznie uruchamiany.

Jak poznać, że należy wymienić akumulator?

Sprawność akumulatora należy badać regularnie. Do tego celu służą specjalne testery – najtańsze kosztują około 20 zł. Diodowy wskaźnik pokazuje stan naładowania akumulatora i dzięki niemu można również monitorować napięcie alternatora. Wystarczy umieścić urządzenie w gnieździe zapalniczki i obserwować wskazania. Nie mniej istotna jest gęstość elektrolitu w akumulatorze.

Na rynku dostępne są trzy rodzaje akumulatorów: żelowy, obsługowy i bezobsługowy. W starszych rozwiązaniach (obsługowy) dostęp do elektrolitu mamy po odkręceniu specjalnych korków. Akumulatory bezobsługowe również wymagają kontroli elektrolitu. Różnica tkwi w tym, że posiadają one wizjer kontrolny i pokrywkę. W akumulatorach żelowych elektrolit zastąpił kwas zawierający krzemionkę.

Do badań gęstości elektrolitu służy specjalny tester. Cena takiego urządzenia to około 10 zł. Specjalna podziałka informuje nas o stanie akumulatora. Dzięki temu można się dowiedzieć, czy jest on całkowicie rozładowany i kwalifikuje się do wymiany, czy może wymaga natychmiastowego naładowania.

Akcesoria, które warto posiadać

Nie zawsze musimy natychmiast kupować nową baterię. Czasem wystarczy podłączyć akumulator do prostownika. Nie jest to drogie urządzenie – najtańszy kosztuje około 50 zł. Za nieco droższe i zaawansowane, wyposażone w opcję rozruchu, zapłacimy około 300 zł. Przed zakupem warto dopasować prostownik do swojego modelu akumulatora. Najbardziej zaawansowane są prostowniki mikroprocesorowe. Pozwalają one na bezpieczne ładowanie akumulatora – bez potrzeby odłączania od instalacji elektrycznej auta. Ponadto urządzenie to jest w stanie odsiarczyć baterię w pojeździe, zaś po naładowaniu samoczynnie się wyłącza.

W bagażniku powinny znaleźć się kable rozruchowe. Dzięki nim możemy uruchomić samochód z rozładowanym akumulatorem, gdy inny kierowca użyczy nam prądu. Uruchomienie auta z wykorzystaniem kabli rozruchowych nie jest trudne, choć należy pamiętać o kilku bardzo ważnych zasadach. Jeżeli w naszym samochodzie znajduje się na przykład akumulator o pojemności 60 Ah, lepiej nie próbujmy podłączać go do diesla, którego bateria ma pojemność dwukrotnie wyższą. Może to grozić tym, że nasz zostanie rozładowany. Przed zakupem kabli należy zwrócić uwagę na ich parametry, między innymi na maksymalne natężenie przewodzonego prądu.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?
podziel się

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro