Ceramika użytkowa lat 50. i 60. XXw.- krótki przewodnik dla kolekcjonera
Zdaniem eksperta

Ceramika użytkowa lat 50. i 60. XXw.- krótki przewodnik dla kolekcjonera

Rozważając budowanie kolekcji, często zadajemy sobie pytanie, czy nasz zbiór nie okaże się ostatecznie wynikiem impulsu podyktowanego chwilową modą. W przypadku ceramiki użytkowej z okresu lat 50. i 60. XX wieku należy mówić jedynie o nieprzemijającej modzie na dobre i ponadczasowe wzornictwo.

udostępnij

Estetyczne korzenie dizajnu z tamtego okresu sięgają nurtu nazywanego new look, charakteryzującego się wrzecionowatymi bądź łupinowatymi formami, chętnie stosowaną asymetrią i mocną barwą. Taka estetyka wspaniale wpisuje się stylistycznie we wnętrza nie tylko utrzymane w klimacie epoki, ale także te ultranowoczesne, minimalistyczne, skandynawskie czy w surowe loftowe stylizacje.

Brawurowo dekorowane abstrakcyjnymi motywami, kubizujące i syntetyczne w formie flagowe obiekty Instytutu Wzornictwa Przemysłowego, do których przylgnęło wdzięczne miano „pikasy”, w bezpośrednim nawiązaniu do nazwiska Pabla Picassa i dokonań malarskiej awangardy, mogą stać się zatem pierwszym z kolekcjonerskich tropów.

Poznanie realiów epoki

Zastanawiając się nad budowaniem własnej kolekcji, należy przede wszystkim poznać tło obyczajowe i kulturowe okresu, z którego obiekty nas zainteresowały. Dzięki znajomości realiów epoki możemy tropić nie tylko szerzej dostępne sprzęty, ale także prawdziwe unikaty wzornictwa przemysłowego.

Nowa ceramika na nowe czasy

Rozwój polskiej ceramiki użytkowej lat 50. i 60. XX wieku jest odpowiedzią na zupełnie nowe potrzeby nowego modelu funkcjonowania gospodarstwa domowego w realiach powojennych.

Polska lat 50. i 60. XX wieku to kraj niedoborów materialnych, kłopotów bytowych i minimalizacji dostępnych przestrzeni mieszkalnych. Wprost proporcjonalnie do wymienionych zjawisk, jako odpowiedź na nowe potrzeby nowego modelu powojennego społeczeństwa, miała miejsce wręcz erupcja twórczej myśli projektowej, obejmująca zasięgiem także dziedzinę szeroko rozumianego, choć stłoczonego na niewielkim metrażu gospodarstwa domowego. Instytucją, która koncentrowała fantastycznych specjalistów, artystów i projektantów sztuki użytkowej, w tym ceramiki, był powstały w roku 1950 Instytut Wzornictwa Przemysłowego.

Pod dyrekcją Wandy Telakowskiej zostało tam ukute utylitarystyczne hasło „Piękno na co dzień i dla wszystkich”. W praktyce oznaczało to przede wszystkim pracę nad ergonomią i walorami stricte użytkowymi przedmiotów. W dziedzinie ceramiki wiązało się to między innymi z szerszym zastosowaniem białej, gładkiej porcelany, a także z wdrożeniem nowych, bardziej odpornych na odpryskiwanie niż krucha porcelana materiałów ceramicznych, takich jak porcelit. Przekładało się to także na większe upowszechnienie naczyń fajansowych.

Małe metraże i wielkie potrzeby

Powojenna przebudowa systemowa i tworzenie się tak zwanego społeczeństwa bezklasowego wyparły dotychczasowe formuły funkcjonowania tradycyjnej, wielopokoleniowej rodziny i domu, w którym obecne były na stałe także osoby pomagające w sprawnym działaniu całego organizmu domowego. Konieczność skumulowania funkcji i zawartości dotychczasowej kuchni, spiżarni, pokoju kredensowego i służbówki na kilku metrach kwadratowych bez okna – taki był bowiem podstawowy model wymarzonego, własnego M2 przysłowiowych państwa Kowalskich, wymagała wiele kreatywności. Z kolei skompresowanie jadalni i salonu z bawialnią na kolejnych kilkunastu metrach kwadratowych do lamusa zsyłało dostosowane do zupełnie innych metraży sprzęty. Dotyczyło to także szeroko pojmowanej ceramiki użytkowej.

W nowym modelu mieszkaniowym nie ma po prostu miejsca na rozbudowane garnitury do kawy czy serwisy obiadowe, z zestawami salaterek bądź półmisków, nie wspominając o bardziej okazjonalnie używanych sosjerkach, kompotierkach lub surtout-de-table, czyli świecznikach, koszyczkach, serwetnikach i wszelkich innych, dalekich od minimalistycznej niezbędności dekoracjach stołu.

Jak tropić rarytasy, czyli: po co komu dłuższy spodek pod filiżankę?

Nowy model rodzinny zakładał, że spożywanie posiłków w domu ograniczy się raczej do minimum. Z racji upowszechnienia się wzorca, w którym oboje rodzice pracują, a przebywając poza domem, także poza nim się stołują, specyficzna rola zaczęła przypadać żywieniu w barach i stołówkach. Dlatego pod tym kątem zaczęto również projektować ceramikę użytkową, na przykład stworzony w 1953 roku zestaw naczyń do samoobsługowych zakładów żywienia zbiorowego.

Ciekawym nurtem stało się również projektowanie z myślą o najmłodszych. Dzieci w nowym modelu społecznym spędzają większość dnia w żłobku, przedszkolu czy szkole i tam też spożywają główne posiłki. Odpowiedzią projektową, a tym samym prawdziwą gratką dla kolekcjonerów, jest pochodzący z 1969 roku ceramiczny zestaw naczyń dla przedszkoli opracowany przez Barbarę Fribes. Charakteryzuje się on nie tylko nowoczesnymi kształtami, ale też przede wszystkim przemyślaną, z perspektywy psychologii barwy, kolorystyką mającą stymulować apetyt.

W nowym modelu społeczeństwa wykształcają się również nowe rytuały rodzinne i towarzyskie w rodzaju wspólnego oglądania telewizji. Wzornictwo wychwytuje takie potrzeby, proponując „zestaw telewizyjny” (1956) projektu Zofii Przybyszewskiej, którego najbardziej charakterystycznym elementem jest wydłużony spodek pod filiżankę, z miejscem na niewielką przekąskę.

Podobnie rzecz się ma z „zestawami do palenia” projektu Barbary Fribes (1960), których ciekawą odmianą jest, powstały na fali popularności gry w brydża, „komplet brydżowy” z oddzielnymi popielniczkami dla każdego z graczy.

Nie tylko IWP

W podróży ku własnej niepowtarzalnej kolekcji ceramiki użytkowej z tego okresu należy koniecznie zapoznać się bliżej nie tylko z głównym nurtem projektowym, gdzie królują tak zwane pikasy, ale też ze wzorami proponowanymi przez fabryki porcelany w Wałbrzychu, Chodzieży, Jaworzynie Śląskiej, Bogucicach i Włocławku czy porcelitu w Pruszkowie i Tułowicach.

Odrębną estetyczną przygodą będzie wejście w świat estetyki ceramiki użytkowej pochodzącej z katowickiej wytwórni Steatyt – bardzo dalekiej od wystudiowanych wzorów charakterystycznych dla Instytutu Wzornictwa Przemysłowego. To już jednak pomysł na osobną kolekcję.

Lektura obowiązkowa

  • Barbara Banaś, Polski New Look. Ceramika użytkowa lat 50. i 60. , Wrocław, 2011,
  • Barbara Banaś, Wytwórnia wyrobów ceramicznych STEATYT w Katowicach, Wrocław 2015,
  • Piotr Nowakowski, Fantastyczna ceramika użytkowa – włocławskie fajanse z lat 1953–1965 w kolekcji Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej we Włocławku, Włocławek 2019,
  • Irena Gatys i Roman Gatys, Wzornictwo przemysłowe fabryki porcelany Krister – Wawel – Kristoff w Wałbrzychu. 1831–2014, Nakło Śląskie 2015.
Czy ten artykuł był pomocny?
podziel się

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro