„Bezsenność” Stephen King - recenzja

„Bezsenność” Stephen King - recenzja

Stephen King niezaprzeczalnie uznawany jest za pisarza, który jest mistrzem w straszeniu i tworzeniu klimatu. Pisze przecież jednak nie tylko thrillery, horrory, czy tak jak ostatnio: kryminały. Niektóre z jego powieści ciężko zakwalifikować do jakiegokolwiek gatunku, pisze o ludziach i miejscach wydawałoby się zupełnie zwyczajnych, a mimo wszystko ciarki trochę chodzą po plecach. Tak jest między innymi w „Bezsenności”, książce, która raczej niesłusznie uznawana jest za jedną z najsłabszych pozycji Kinga. Ona jest po prostu inna.

Robert Frączek Robert Frączek / 16-05-2017

Gdy nie możesz spać

Główny bohater książki – Ralph Roberts – to starszy pan, który ma coraz większe problemy z bezsennością. Zasypia, ale na coraz krótszy czas i żadne sposoby na to nie pomagają. Ten jego dziwny stan: zmęczenia, frustracji, jest zauważany przez innych, ale wpływa nie tylko na jego wygląd fizyczny, coś dzieje się również z jego umysłem. Zaczyna widzieć „aury” wokół ludzi, kolory oznaczające różne emocje, potem również tajemnicze inne tajemnicze zjawiska, których nie potrafi sobie wytłumaczyć. Boi się tego, wstydzi się komukolwiek przyznać, ale jednocześnie zaczyna rozumieć, że to czego doświadcza nie jest żadnych urojeniem.

Ludzkie konflikty, małe, codzienne sprawy

W miasteczku Derry, gdzie mieszka Ralph również zaczyna się coś dziać. Dotąd spokojne, ospałe miasteczko, staje się słynne na cały kraj przez protesty przeciw działalności ośrodka dla kobiet, w którym jak twierdzą członkowie ruchów „Pro Life”, masowo dokonywane są aborcje. Konflikt narasta, emocje stają się trudne do opanowania. Wydawałoby się spokojni sąsiedzi, nagle zmieniają swoje oblicza. Wszystko w „Bezsenności” tak powoli się rozkręca, że niektórzy odkładają tę powieść, myśląc, że już nic nie będzie się tam działo, a tymczasem King naszykował jeszcze parę niespodzianek.

Życie, które się zaczyna i to, które się kończy

Gdy wyobrażamy sobie życie starszych osób, wydaje nam się, że to już niewiele im zostało radości i energii, może jakieś wspomnienia, ale poza tym już tylko czekanie na nieuniknione. Stephen King w „Bezsenności” dość przewrotnie pokazuje nam, że ktoś taki może zawalczyć o uratowanie świata. Robi to jak zwykle bawiąc się mieszaniem gatunków, budowaniem klimatu, łącząc elementy fantastyczne, realizm, jakieś elementy psychologii, mitologii, gawędziarsko rozbudowując jakieś wątki poboczne.

Ta książka pewnie nie usatysfakcjonuje wszystkich miłośników autora, wyróżnia się na tle pozostałych, ale może tym bardziej warto dać jej szansę. Może i nie ma w niej grozy, za jaką go pokochaliśmy, ale ta historia potrafi jednak wciągnąć.

Źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.com

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro