„Arena szczurów” Marek Krajewski – recenzja

„Arena szczurów” Marek Krajewski – recenzja

W Darłowie zaczynają ginąć prostytutki. Zabójstwa są wyjątkowo brutalne – kobiety umierają od zakażeń wywołanych ugryzieniami. Edward Popielski, były komisarz z Wrocławia, stara się rozwiązać sprawę na własną rękę, lecz wkrótce on sam znajduje się w wielkim niebezpieczeństwie.

Karolina Marciniak Karolina Marciniak / 18-11-2015

Rok 1948, do rządzonego przez Armię Czerwoną Darłowa przybywa Edward Popielski, były komisarz, obecnie nauczyciel, ukrywający się pod fałszywym nazwiskiem. Na miejscu trafia na ślad brutalnego mordercy, który gryzie swoje ofiary, doprowadzając do śmiertelnych zakażeń. Rusza jego tropem, lecz wkrótce sam znajduje się w niezwykle niebezpiecznej pułapce. Rok 2013, do Darłowa przybywa Wacław Remus, syn Edwarda Popielskiego, który chce odkryć prawdę o swoim ojcu i czynach, których się tutaj dopuścił. Jego śledztwo doprowadzi do postawienia trudnych pytań o moralność i o to, jak daleko można się posunąć, aby uratować własne życie.

Drastyczna opowieść o moralnych dylematach

„Arena szczurów” jest książką drastyczną, zawierającą dużą dawkę brutalności, a momentami wręcz epatuje okrucieństwem. Opisane morderstwa i gwałty są oddane niezwykle realistycznie, momentami nawet powodują u czytelnika chęć oderwania się od książki. Jednak historia jest tak ciekawa, że odczuwa się wewnętrzną chęć, wręcz przymus, czytania dalej. Elementem historii, który jest niezwykle interesujący, jest niebezpieczna sytuacja, w której znajduje się główny bohater. Nie jest to bowiem typowy kryminał, w którym bohater rozwiązuje zagadkę brutalnego morderstwa. Edward Popielski sam wpada w pułapkę. Aby ujść z życiem musi podejmować decyzje, które mogą innych kosztować życie. Tym samym pisarz dodaje fabule smaczku, stawiając głównego bohatera, jak i czytelnika, przed moralnym dylematem.

Doskonały klimat kryminału retro

Marek Krajewski bez wątpienia potrafi oczarować czytelnika i sprawić, że zatraci się w jego powieści, gubiąc przy tym zupełnie poczucie czasu. Pisarz potrafi operować słowem, język jego książek jest przyciągający i atrakcyjny. „Arena szczurów” nie odbiega od literackiego dorobku pisarza. Najnowsza opowieść o Edwardzie Popielskim jest ostatnią z serii, i trzeba przyznać, że jest to dobre zakończenie cyklu, a na pewno brutalne i szokujące. Kryminał Krajewskiego wciąga nie tylko niezwykłym klimatem opowieści, ale także doskonale skonstruowaną i pędzącą przed siebie intrygą, nie pozwalającą się czytelnikowi zagubić narracją, a także szczegółowym oddaniem charakteru czasu i miejsca, w którym rozgrywa się akcja. Jest to książka, która spodoba się fanom pisarza, a także tym, którzy szukają wyjątkowo mrocznych, brutalnych opowieści.

Zobacz również inne książki Marka Krajewskiego.

Źródło okładki: www.znak.com.pl
Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro