A4Tech Bloody Sniper ZL5 – test myszki dla początkującego gracza

Czym się różni myszka dla graczy od tej do pracy biurowej? Ma efektywny wygląd (ale to akurat nie jest najważniejsze), jest antypoślizgowa, a przede wszystkim daje więcej swobody w programowaniu przycisków. Przenosząc się z myszki biurowej na tzw. gamingową, warto na początek rozejrzeć się za czymś mniej skomplikowanym. Wychodząc naprzeciw takim potrzebom, przetestowałam jeden z produktów A4Tech, który powinien sprostać tym wymaganiom – myszkę Bloody Sniper ZL5.

Katarzyna Cygan Katarzyna Cygan / 22-05-2015

Specyfikacja

  • Rozdzielczość CPI / DPI: 100-8200
  • Laserowy sensor
  • 10 przycisków
  • Oprogramowanie Oscar Mouse Editor
  • Częstotliwość próbkowania (Hz): 125-1000
  • Podmieniane kolory wraz ze zmianą wartości DPI
  • Żywotność 20 milionów kliknięć
  • Złącze USB
  • Długość przewodu (m): 1,7
  • Zgodność z systemami operacyjnymi: Windows 98SE/ME/2000/XP/MCE2005/XP/X64/Vista/7
  • Ślizgacze metalowe

Myszka robi bardzo dobre wrażenie, choć przyznam szczerze, że za efektywnym wyglądem nie idą zapierające dech w piersiach parametry. DPI na poziomie 8200 może imponować, jednak na mój gust to bardziej chwyt marketingowy niż realna korzyść. Niemniej jednak urządzenie zdecydowanie sprawdzi się dla naprawdę początkujących graczy, dla których to może spokojnie być pierwszy gryzoń do gier w ogóle.

Konstrukcja

Bloody Sniper ZL5 wykonano ze średniej jakości materiałów, jednak przy zachowaniu zwartej i oryginalnej budowy. Górną część zrobiono z matowego plastiku. Aby przyciski wyróżniały się nieco od korpusu, wykonano je z błyszczącego plastiku, a do rolki dorzucono domieszkę gumy. Co ciekawe, u podstawy rolki znajdują się diody, które podczas świecenia sprawiają, że plastikowa, półprzeźroczysta otoczka wokół rolki daje światło w tym samym kolorze. Boki zrobiono z tego samego tworzywa z tą różnicą, że mamy dodatkowo po prawej stronie wgłębienia, które przeciwdziałają ślizganiu się palców. W przeciwieństwie do większości myszek Bloody Sniper ZL5 ma nieregularny kształt, gdzie górne części prawego i lewego przycisku są odseparowane i połączone jedynie rolką. Myszkę zaprojektowano niestety tylko dla praworęcznych graczy. Lewy przycisk jest dłuższy od prawego, tak samo jak w prawej ręce palec środkowy jest zazwyczaj dłuższy od wskazującego.

a4tech_bloody_sniper_zl5_katarzyna_cygan_2.png

Z prawej strony gryzonia znajdują się trzy przyciski: dwa programowalne oraz jeden działający na zasadzie wystającego przesuwaka, którym delikatnie trącając, aktywujesz konkretną opcję. Tu mam zastrzeżenia tzw. „funkcji snajpera”. To wklęsły przycisk służący do zmniejszenia poziomu DPI, aby np. w FPS-ach namierzyć dokładniej przeciwnika. Problem w tym, że osadzono go dość głęboko i korzystanie dalekie jest od komfortu. Spód myszki to przede wszystkim prasowany srebrny plastik z pięcioma czerwonymi ślizgaczami.

a4tech_bloody_sniper_zl5_katarzyna_cygan_5.png

Na miano efektownego dodatku zasługuje zmiana kolorów logo przy trybach shooting mode (single shot – czerwony, multiple – zielony, 3X shot – żółty oraz 4X shot – niebieski).

Konstrukcja niestety nie zachwyca. Jest toporna, tylko dla praworęcznych i znajduje zastosowanie jedynie przy grach. Ciężko przyjść z taką myszką do pracy. No chyba że jest się programistą. Dodatkowo boli brak powierzchni typowo antypoślizgowych oraz mało intuicyjnie umieszczony przycisk trybu snajperskiego. Zakładam jednak, że jak dla początkującego gracza kształt myszki i tak będzie dużym postępem w porównaniu do biurowych gryzoni. Przyznaję „4 z dwoma minusami”.

a4tech_bloody_sniper_zl5_katarzyna_cygan_4.png

Wrażenia typowego gracza

Poza mało przyjaznym wyglądem Bloody Sniper ZL5 wciąż zaliczam do bardzo dobrych narzędzi dla początkujących graczy. Przede wszystkim oferuje 10 przycisków, z których znaczna część jest programowalna, dzięki czemu możesz je dostosować według swoich potrzeb. To szczególnie istotne przy grach, które wymagają opracowanego stylu walki. Wówczas wykonywanie skomplikowanych ataków przychodzi znacznie łatwiej. Tryb shooting mode, o którym wcześniej wspomniałam, stanowi z kolei niezwykle przydatny program. Dzięki niemu mogę znacznie przyspieszyć prędkość wystrzałów poprzez ich zwielokrotnienie w krótkim czasie. W zależności od wyboru trybu (jeden, dwa, trzy, a nawet cztery wystrzały naraz) mogę zwiększyć swoją efektywność i szybciej rozłożyć wroga na łopatki. Jak zawsze przy recenzji myszek, przeprowadziłam testy na obecność interpolacji i akceleracji. Gryzoń poradził sobie naprawdę bardzo dobrze, bo ani jedno, ani drugie zjawisko nie wystąpiło. To oszczędność czasu na nadprogramowych ruchach myszki, przez co atak na przeciwnika lub zwykłe poruszanie się jest znacznie szybsze. Myślę, że nie muszę podkreślać, jak ważne jest to w grach RPG, MMO i FPS. Podobnie należy się pochwała dla A4Tech za zastosowanie kabla do podpięcia myszki. Branża zmierza bardziej w kierunku rozwiązań wireless, ale odnoszę wrażenie, że jednak póki co nic nie zapewnia tak dobrej komunikacji między grą a myszką jak właśnie kabel. W niektórych sytuacjach nawet milisekundy opóźnienia decydują o wyniku rozgrywki i boli, kiedy winę ponosi za to słaby przepływ sygnału.

a4tech_bloody_sniper_zl5_katarzyna_cygan_3.png

Grzechem byłoby nie wspomnieć o aplikacji Bloody 5. Oferuje szerokie możliwości związane przede wszystkim z programowaniem, ustawianiem DPI oraz regulacją innych parametrów. Co więcej, można nawet bawić się w regulację DPI na poziomie pojedynczych przycisków. To ostatnie to akurat bardziej efektowny dodatek niż praktyczna funkcjonalność, ale zdecydowanie warto o nim wspomnieć.

Zdecydowanie produkt firmy A4Tech to dobry pomysł na prezent dla młodego gracza. Pomimo swoich wad sprawuje się bardzo dobrze, a co istotniejsze – cena gryzonia bardziej zachęca, niż odstrasza. Produkt można dostać już od 115 zł i w dodatku w bardzo gustownym pudełku. Ograniczoną ilość przycisków programowalnych traktuję w tym przypadku jako zaletę. Przy pierwszym kontakcie z takimi grami jak „World of Warcraft” czy „Wiedźmin” zazwyczaj mija dużo czasu, zanim młody gracz nauczy się ruchów, a co dopiero stworzy własne kombinacje pod zaprogramowane przyciski. Narzędzie pod względem całości oceniam na dobre „4+”.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro