Zdaniem eksperta

8 polecanych słuchawek do rapu

Potrzebujesz słuchawek, które mają głęboki bas i sprawdzą się w szybkich rymach? Zobacz słuchawki polecane dla fanów hip-hopu. Przedstawiam listę sprzętu, którym warto się zainteresować. Wybrałem dla Ciebie osiem modeli słuchawek, zarówno nagłownych, jak i dokanałowych, z różnych przedziałów cenowych.

Maciej Sas Maciej Sas / 10-01-2018

Rym i beat

Rap to jeden z głównych składników kultury hip-hopowej, obok DJ-ingu, B-boyingu i graffiti. Jego korzeni można szukać w muzyce afrykańskiej, a dokładniej w sztuce muzyczno-słownej Griotów, która opierała się na słowie deklamowanym w rytm bębnów. Afryka jest jednak źródłem wielu gatunków muzycznych, dlatego bezpośredniej genezy rapu lepiej szukać w kulturze afroamerykańskiej, np. elementach bluesa i jazzu. Za oficjalny początek istnienia gatunku uznaje się przełom lat 70. i 80., czyli moment rozkwitu kariery muzyków Grandmaster Flash oraz Africa Bambaataa. Rymowana muzyka szybko zyskała dużą popularność na całym świecie, a w Polsce rapowy boom przypadł na lata 90. Gatunek trafił tutaj na podatny grunt i mimo że był traktowany jako chwilowa moda, wytworzył silną, stałą subkulturę.

Rap składa się z rytmicznego beatu i melorecytacji, ale często posiłkuje się też żywymi instrumentami, łączy różne gatunki i uzupełnia poezję melodyjnym śpiewem. Nie zgadzam się z wizją Dr. Dre, który, projektując pierwsze słuchawki Beats wraz z marką Monster, odrzucał kolejne prototypy, wymagając coraz większej ilości niskich tonów. Usatysfakcjonowało go dopiero ekstremalnie basowe strojenie, tłumiące pozostałe pasma. Melomani i audiofile szybko zrewidowali ten zamysł, a modele Beats spotkały się z falą krytyki. Nowsze słuchawki brzmiały już jaśniej i mniej basowo. Oczywiście niskie tony są bardzo ważne w rapie – beaty porywają właśnie sekcją rytmiczną, więc nie powinno ich brakować. Priorytetowy jest jednak przekaz, czyli rymowane teksty, więc dobrze jest, gdy niskie tony nie zalewają średnicy, która jest odpowiedzialna za przekaz głosu artysty.

Audio-Technica ATH-M50X (ok. 600 zł)

  • typ: wokółuszne, zamknięte
  • przetworniki: dynamiczne 45 mm
  • impedancja: 38 Ω
  • skuteczność: 99 dB
  • masa: 285 g

Audio-Technica ATH-M50X to słuchawki monitorowe, przeznaczone dla Dj-ów, które są często polecane do efektownej muzyki rozrywkowej, w tym także elektroniki oraz rapu. Nic dziwnego, gdyż cechują się wygodną i składaną konstrukcją z zamkniętymi przetwornikami, która sprawdzi się w domu oraz podczas spacerów po mieście. Słuchawki przekazują wyrazisty i głęboki bas, ale nie wycinają średnicy. Dobrze reprodukują wokale, wciągają rytmem podkładu muzycznego, nie brakuje im niczego pod względem rozdzielczości dźwięku. Wzornictwo ATH-M50X również powinno przypaść do gustu fanom rapu – jest nowoczesne, ale stonowane.

Beyerdynamic Custom One Pro Plus (ok. 600 zł)

  • typ: wokółuszne, zamknięte
  • przetworniki: dynamiczne 50 mm
  • impedancja: 16 Ω
  • skuteczność: 96 dB
  • masa: 290 g

Custom One Pro Plus od niemieckiej marki Beyerdynamic to idealne rozwiązanie do rapu z kilku powodów. Słuchawki zostały stworzone do użytku mobilnego, ich styl to ważny element całości – można je personalizować, wymieniając poszczególne elementy np. pokrywki na muszlach. Do tego posiadają specjalne suwaki, które regulują ilość basu – w efekcie można dostosować niskie tony do swoich preferencji lub słuchanej muzyki. Wykonanie słuchawek jest bardzo dobre, a cechują się one również świetną ergonomią i odpowiednim tłumieniem.

Audictus Adrenaline (ok. 199 zł)

  • typ: dokanałowe, Bluetooth
  • przetworniki: dynamiczne 8 mm
  • impedancja: 32 Ω
  • skuteczność: 105 dB
  • masa: 16 g

Audictus to nowa marka produkująca słuchawki, a Adrenaline są jej najwyższym modelem dokanałówek Bluetooth. Słuchawki wykonano z aluminium, wyglądają one dobrze i są wygodne. Brzmienie jest efektowne – bas został wzmocniony, wysokie tony brzmią klarowne, a średnica jest nadal czytelna. Adrenaline (test) działają do 5 godzin na jednym ładowaniu, posiadają także wygodny pilot z mikrofonem. To dobry wybór zarówno na spacer po mieście, jak i na siłownię.

Sennheiser HD 4.30 (ok. 330 zł)

  • typ: wokółuszne, zamknięte
  • przetworniki: dynamiczne 32 mm
  • impedancja: 18 Ω
  • skuteczność: 120 dB
  • masa: 222 g

HD 4.30 to reprezentant nowej serii słuchawek Sennheisera, które łączą w sobie świetny design i dobre brzmienie. Słuchawki są składane, mają wygodne nauszniki i mocno izolują zewnętrzne dźwięki. W sprzedaży są dwie wersje – HD 4.30i (test) przeznaczone są do iPhone’a, oraz HD 4.30g do smartfonów z Androidem. Brzmienie słuchawek jest basowe i dynamiczne, to wybór dla fanów bardziej rozrywkowego i efektownego rapu, ale mimo dużej ilości niskich tonów nie powinny występować problemy z czytelnością tekstów piosenek.

JBL T450BT (ok. 190 zł)

  • typ: nauszne, zamknięte, Bluetooth
  • przetworniki: dynamiczne 32 mm
  • impedancja: brak danych
  • skuteczność: brak danych
  • masa: 152 g

JBL T450BT to przystępne cenowo słuchawki Bluetooth o konstrukcji nausznej. Mają zamknięte komory przetworników, są składane i nieźle tłumią hałas otoczenia. Można wybrać różne wersje kolorystyczne, więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie. W brzmieniu T450BT (test) nie brakuje basu, dźwięk słuchawek jest muzykalny i angażujący. Nadal można docenić ambitniejsze teksty piosenek oraz rap inspirowany reggae. W sprzedaży dostępna jest także tańsza wersja przewodowa za około 115 zł. Trzeba pamiętać, że T450BT nie da się podłączyć kablem i słuchać jednocześnie w razie rozładowania baterii, ale 11 godzin działania na akumulatorze powinno każdemu wystarczyć.

SoundMagic E10 (ok. 149 zł)

  • typ: dokanałowe
  • przetworniki: dynamiczne 10 mm
  • impedancja: 16 Ω
  • skuteczność: 100 dB
  • masa: 11 g

E10 to chyba najbardziej popularny model słuchawek SoundMagic. Konstrukcja doczekała się kilku poprawek i udoskonaleń, ale brzmienie pozostało równie dobre, co w oryginalnej wersji – klarowne i bezpośrednie, z odpowiednią ilością basu. Średnica nie sprawia wrażenia podkreślonej, ale jest jej wystarczająco dużo, by dobrze brzmiały różne wokale, a nawet podkłady nagrane przy akompaniamencie żywych instrumentów. SoundMagic E10 mają mocny kabel, a także aluminiowe obudowy – pewnie trzymają się w uszach i nie uciskają małżowin.