7 pozycji z zastosowaniem gadżetów, za pomocą których doprowadzisz ją do ekstazy
Zdaniem eksperta

7 pozycji z zastosowaniem gadżetów, za pomocą których doprowadzisz ją do ekstazy

Statystyczna para uprawia seks w 2–3 pozycjach. W krótkotrwałych związkach nie ma ku temu przeciwwskazań, ale jeśli chcemy przeżyć wspólnie wiele lat, musimy pamiętać, że seks wymaga urozmaicenia.

udostępnij

Nie bez powodu już setki lat temu napisano „Kamasutrę”, w której zawarto opis kilkuset pozycji erotycznych. Dzisiaj darujemy sobie te najbardziej skomplikowane, bo nie po to się człowiek kocha, żeby się namęczyć. Skupimy się zatem na takich, które dadzą i kobiecie, i mężczyźnie najwięcej satysfakcji. No i nie trzeba się przy nich specjalnie namęczyć, choć potrzebna będzie fachowa pomoc w postaci gadżetów erotycznych.

1. Polinezyjka (pani zamiata włosami dywan)

Ten układ sprawi, że każda kobieta będzie krzyczeć z rozkoszy! W czym tkwi jego tajemnica? W fakcie, że głowa kochanki jest ułożona niżej od reszty tułowia. To sprawdzony sposób, by zintensyfikować doznania seksualne – zarówno kobiety, jak i mężczyzny. Pozycja ta ma kilka innych zalet. Penetracja jest w tym przypadku bardzo głęboka. Z powodu uniesienia bioder pochwa się wydłuża i ściska w przedniej części, dzięki czemu kobieta odczuwa wsuwanie się i wysuwanie z niej penisa jako wyjątkowo satysfakcjonujące. Kochanka ma wolne ręce i szeroko rozłożone nogi, może sobie zatem stymulować łechtaczkę, najlepiej mini masażerem aplikowanym na palec partnera. W połączeniu z intensywną penetracją zapewni jej to orgazm stulecia! Tyle tylko że mężczyzna musi się przy tym układzie wykazać mocnymi mięśniami ramion i solidną mocą lędźwi...

2. Z nogami na ramionach mężczyzny

Układ popularnie zwany „pozycją na pagony”. Charakteryzuje się tym, że kobieta zarzuca nogi na ramiona mężczyzny. Najlepiej, kiedy pod pupę ma podłożoną twardą poduszkę do seksu. Biodra uniesione do góry wzmacniają damskie doznania. Kochanka musi być mocno nawilżona, wtedy penetracja staje się wielokrotnie przyjemna. Pochwa w tym układzie jest ściśnięta w przedniej części i lekko rozchylona w tylnej, co sprawia, że tworzy się w niej swojego rodzaju podciśnienie. To z kolei powoduje, że cały obszar jest intensywnie pobudzany.

3. Skomplikowana pozycja z „Kamasutry”

Ta pozycja tylko na pozór wygląda na skomplikowaną. Kobieta, leżąc na plecach, przyciąga nogi do piersi, a mężczyzna staje nad nią tyłem okrakiem. Następnie ostrożnie wsuwa penisa do pochwy i zaczyna poruszać biodrami. Musi pamiętać, że uderzając członkiem, mocno rozciąga wejście do pochwy, dlatego nie powinien tego robić zbyt gwałtownie. Układ ten sprzyja stymulowaniu dolnego sklepienia pochwy, na ogół niestymulowanego w tradycyjnych pozycjach. Stymulację uprzyjemni użycie żelu intymnego.

4. Klasycznie od tyłu

Klasyczna pozycja od tyłu. Mężczyźni ją uwielbiają, kobiety… często nie przyznają się, jak dużą sprawia im ona przyjemność, ponieważ uważają, że jest ona nieco zwierzęca i nie przystoi romantycznym pannom. Ale jeśli już się w niej kochają, to wrażenia są nie do porównania z innymi. Rozchylone szeroko nogi i wysoko uniesiona pupa sprawiają, że wargi sromowe są maksymalnie rozciągnięte. A dzięki temu stają się bardziej ukrwione i stosunek sprawia mnóstwo radości. Rozciągnięcie warg sromowych wpływa także na uwrażliwienie i wyeksponowanie łechtaczki. Poza tym ten układ, jak żaden inny, zapewnia podniecający element – jądra mężczyzny mocno uderzają o wzgórek łonowy i łechtaczkę. Właśnie w tej pozycji warto użyć ringu z masażerem.

5. Płasko od tyłu, pani leży na panu tyłem

Kobieta dosiada mężczyznę tyłem, po czym kładzie się na jego torsie. Penis dosyć mocno się wygina, a ułożenie ciał kochanków sprawia, że mocno napiera na przednie sklepienie pochwy, na którym znajduje się punkt G. Stroną aktywną teoretycznie jest kobieta. Teoretycznie, ponieważ mężczyzna, trzymając ją w pasie lub za biodra, przesuwa po swoim ciele w tę i z powrotem. Stosunek nie jest zbyt dynamiczny (taki groziłby wypadaniem co chwilę członka z pochwy) ani głęboki, ale penis porusza się w najwrażliwszym obszarze wnętrza kobiety, co zapewnia jej silne doznania. Mężczyzna może pieścić całe ciało kochanki, np. erotycznym piórkiem, całować jej szyję, uszy i twarz. A to jest dla partnerki naturalny afrodyzjak.

6. Od tyłu nieklasycznie, pan nogi na zewnątrz, pani złączone

Kobieta leży na brzuchu ze ściśniętymi nogami, a mężczyzna dodatkowo obejmuje ją udami. Dzięki temu podwójnemu ściśnięciu pochwa jest uwrażliwiona na bodźce płynące z penetracji, co zapewnia rozkosz nie tylko kobiecie, ale także jej partnerowi. Jeśli mężczyzna wychyli się maksymalnie do przodu, jego członek będzie prześlizgiwał się po tylnej ścianie pochwy i uderzał w przednią. Taka stymulacja daje kobiecie maksimum przyjemności. Może ona nawet przeżyć orgazm pochwowy. W tej pozycji jeszcze lepsze będzie zastosowanie korka analnego, szczególnie z biżuteryjnym akcentem.

7. Klasyczny misjonarz

Na koniec stara, dobra pozycja misjonarska. Ma ona wiele zalet, pod warunkiem że nie jest jedyną, w której para uprawia seks. Kobieta czuje się w niej bezpiecznie, ma bliski kontakt z partnerem, może patrzeć mu w oczy, całować. Mężczyzna ma natomiast duże pole do popisu. Wykonując biodrami klasyczne ruchy frykcyjne, wnika w kobietę głęboko i intensywnie, zapewniając jej mocną stymulację przedniego odcinka pochwy. Kiedy zacznie się po partnerce przesuwać w górę i w dół, będzie podrażniać zewnętrzne narządy płciowe partnerki, szczególnie mocno pobudzając łechtaczkę. Może też chwycić kochankę za pośladki i je ścisnąć – tym gestem sprawi, że kobieta zacznie rozpływać się w jego ramionach z rozkoszy… Ale najlepiej jest nieco podkręcić atmosferę opaską na oczy – wtedy doznania będą odczuwane nieco intensywniej.

oferty sponsorowane