10 najstraszniejszych powieści grozy

Mocne wrażenia, niepokojący nastrój, rzeczywistość, w której może wydarzyć się wszystko, i zło w najmroczniejszej postaci. To wszystko znajdziemy w dobrych powieściach grozy, takich, które nie pozwalają zasnąć i powodują, że naprawdę zaczynamy się bać. Zobaczcie, gdzie w literaturze szukać mocnych wrażeń.

Anna Rychlicka-Karbowska Anna Rychlicka-Karbowska / 11-06-2015 / aktualizacja: 04-01-2019

„To” Stephen King

Być może to najbardziej przerażająca książka Stephena Kinga, choć konkurencję ma sporą, bo Mistrz Grozy od lat nie oszczędza nerwów swoich czytelników. Za sprawą ekranizacji „To” doczekało się nowego wydania. W niewielkim „Derry” dochodzi do dramatycznych zdarzeń. Gwałtów, morderstw, wypadków. Z tajemniczą siłą przybierającą wiele postaci walczą dzieci, jako jedyne zdolne dostrzec potwora. Mijają lata, dorośli bohaterowie znów muszą stawić czoła tamtej sile. Czy im się uda? Świetna opowieść o złu tkwiącym w człowieku.

„Szczelina” Jozef Karika

Góry zapierają dech. Czasem z zachwytu, innym razem… z przerażenia. W przypadku „Szczeliny” Jozefa Karina mamy ten drugi wariant. W słowackich górach od dziesięcioleci ludzie znikają bez śladu lub wracają zupełnie odmienieni. Co takiego dzieje się w tych lasach? Odpowiedzi szuka Igor, który podczas prac rozbiórkowych w starej willi trafia na dokumenty i nagranie z sesji psychiatrycznej człowieka, który zderzył się ze złem w czystej postaci. Igor postanawia sprawdzić, czy historia tamtego człowieka może być autentyczna. Tak zaczyna się jego koszmar…

„Letnia noc” Dan Simmons

Twórczość Dana Simmonsa ceni sam Stephen King. Horrorem „Letnia noc” autor potwierdza, że umiejętność wzbudzania przerażenia opanował doskonale. Przenosimy się do lata 1960 roku. Kończy się rok szkolny, a sam budynek szkoły z Elm Haven ma zostać wyburzony. Mroczne gmaszysko kryje jednak równie mroczne sekrety. Wkrótce w miasteczku zaczynają ginąć dzieci. Grupka chłopaków próbuje wyjaśnić tajemnice budynku. Czeka ich przerażająca przygoda. Horror Simmonsa zainspirował twórców serialu „Strangers Things”.

„Nawiedzony dom na wzgórzu” Shirley Jackson

Nawiedzony dom to zawsze wdzięczny temat powieści grozy. Shirley Jackson napisała powieść, na podstawie której powstał serial cieszący się dużym zainteresowaniem. Nic dziwnego. „Nawiedzony dom na wzgórzu” to trzymająca w napięciu historia wywołująca dreszcze. Owiany złą sławą dom, zjawiska nadprzyrodzone, czterech bohaterów i przyszłość, która nie przyniesie nic dobrego. To jedna z tych historii, w której nie znajdziecie krwi i flaków, ale napięcie i klimat grozy.

„Wirus” Graham Masterton

Graham Masterton serwuje przerażające historie od lat. Niedawno wydany „Wirus” to kolejna dawka makabry. Będzie brutalnie i dynamicznie. Zdecydowanie nie jest to literatura dla czytelników o słabych nerwach. W Londynie praworządni obywatele dopuszczają się kolejnych makabrycznych morderstw. Łączy ich to, że wszyscy mają wrażenie, że w chwili popełniania zbrodni nie byli sobą. W mieście panuje coraz większy chaos. Jaka mroczna siła ogarnęła miasto?

„HEX” Thomas Olde-Heuvelt

Kolejny horror polecany przez Stephena Kinga. „HEX” Thomasa Olde-Heuvelta przenosi czytelników do niewielkiego amerykańskiego miasteczka, nad którym to od XVII wieku ciąży klątwa. Po ulicach i domach krąży wiedźma o zaszytych oczach i ustach. Nikt, kto zamieszka w Black Spring, nie może tego miejsca opuścić, nikt nie może dopuścić do ujawnienia tego, co w miasteczku się dzieje. Gdy w małoletnich mieszkańcach narasta bunt, zaczynają dziać się rzeczy przerażające. Mocna, a przy tym klimatyczna historia.

„Omen” David Seltzer

„Omen” Davida Seltzera to jedna z tych historii, o których słyszał każdy fan gatunku. Pewien polityk dowiaduje się o śmierci swego nowonarodzonego synka. W tym samym czasie inna matka noworodka umiera w połogu. Mężczyzna za namową księdza postanawia zaopiekować się osieroconym chłopcem. Wkrótce wokół zaczynają dziać się dziwne, niepokojące rzeczy. Tak zaczyna się najpopularniejsza historia o Antychryście.

Seria „Dom na Wyrębach” Stefan Darda

W polskim horrorze emocji dostarcza Stefan Darda. Fani grozy nie mogą pominąć serii, na którą obecnie składają się tomy „Dom na Wyrębach”, „Nowy dom na Wyrębach”, „Nowy dom na Wyrębach II”. Autor przenosi czytelników do pozornie idyllicznego miejsca, jednak Wyrębom daleko do oazy spokoju. Podczas gdy w literaturze kobiecej nierzadko bohaterka rzuca miejskie życie, by na wsi znaleźć upragniony spokój, Marek Leśniewski, rzuciwszy Wrocław, przenosi się na Lubelszczyznę, gdzie jego domem staje się wiejska rudera, a towarzystwo przyprawia o dreszcze. Wokół bohatera zaczynają dziać się rzeczy dziwne, a nietknięta palcem człowieka przyroda tworzy nastrój grozy. To idealne tło dla zjawisk paranormalnych. Stefan Darda tworzy niesamowity klimat, odwołując się przy tym do ludowych wierzeń. W drugim i trzecim tomie głównym bohaterem jest przyjaciel Marka – Hubert. Powrót na Wyręby to nowa dawka grozy, kolejne tajemnice i dramaty. Atmosfera jest niesamowita, styl autora doskonale wprowadza w nastrój. To dobry wybór dla tych, którzy cenią klimatyczne powieści z dreszczykiem.

Pozostaje mi życzyć mocnych wrażeń. Skrzypiących podłóg, trzeszczących ścian, nagle gasnących świateł, podejrzanych cieni i tego dreszczu biegnącego przez plecy na myśl, że z tyłu czai się COŚ.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro