10 najciekawszych polskich pisarzy młodego pokolenia

W księgarniach mamy wciąż tyle nowości, że zawrót głowy jest gwarantowany. Niestety w tym zalewie kolorowych okładek, gdzie na co drugiej mamy informację, że jest to bestseller, łatwo przegapić naszych krajowych autorów, ciekawe debiuty i nazwiska, które jeszcze nie przebiły się do massmediów.

Robert Frączek Robert Frączek / 11-09-2015

Przygotowując ten subiektywny wybór 10 najciekawszych polskich pisarzy młodego pokolenia, miałem duży dylemat, jakie kryteria brać pod uwagę. Ostatecznie postanowiłem nie pisać o tych, którzy i tak już wyrobili sobie „markę” wśród czytelników i mają na swoim koncie liczne tytuły, jak np. Dorota Masłowska, Ignacy Karpowicz, Zygmunt Miłoszewski czy Szczepan Twardoch. Poniższe nazwiska są mniej znane, ale zasługują na pewno na uwagę. Oto pięć kobiet i pięciu mężczyzn, których książek warto szukać.

Ilona Wiśniewska – jej debiut reporterski wydany przez Wydawnictwo Czarne to „Białe” – fascynująca opowieść o Spitsbergenie. Autorka od kilku lat mieszka na tej wyspie, sama ją wciąż odkrywa i postanowiła opisać swoje spotkania z ludźmi, którzy żyją tam dłużej. Samotność, monotonia, trudne warunki i surowy krajobraz – czy to może być tematem ciekawej lektury? Zdecydowanie tak! Dajcie się zarazić wirusem bieli.

Joanna Dziwak – jej debiutancka powieść „Gry losowe” i jej styl są czasem porównywane z pisarstwem Doroty Masłowskiej. Tu również ważniejszą rolę od spójnej fabuły odgrywa klimat, język bohaterów, a całość sprawia wrażenie postmodernistycznego eksperymentu i zabawy z czytelnikiem. Propozycja dla tych, którzy szukają w lekturze wyzwania, nowej formy przekazu. Zlepek cytatów, obserwacji zarejestrowanych w lekko skrzywionym zwierciadle ironii i parodii.

Aleksandra Zielińska – znana dotąd z krótkich form, swoim „Przypadkiem Alicji” pokazała, że potrafi wykreować intrygującą, trochę zagadkową powieść. Elementy grozy, baśni (ale takiej dla dorosłych), podane w sosie surrealizmu, na pograniczu jawy i snu, sprawiają że może nie każdy w tych klimatach się odnajdzie, ale to naprawdę smakowite danie.

Katarzyna Gondek – scenarzystka i reżyserka zaskoczyła również swoim talentem literackim. Jej debiut powieściowy„Horror Vacui” to niepokojąca wizja rodziny i dojrzewania, pełna mroku i mało przyjemnych obrazów. Dziecięca wrażliwość kontra świat, przed którym wciąż trzeba się chronić. Skoro ani szkoła, ani dom nie dają bezpieczeństwa, jedynym wyjściem wydaje się ucieczka do wewnątrz, do własnego świata.

Patrycja Pustkowiak – to nazwisko chyba najbardziej znane z omawianej piątki pań, ponieważ jej debiutancka powieść „Nocne zwierzęta” była nominowana do Nagrody Literackiej Nike. Niepozbawiony humoru zapis jednego weekendu z życia Tamary – bezrobotnej alkoholiczki, to także opowieść o mieście i o tym, jak się żyje w Warszawie.

Andrzej Muszyński – właśnie ukazała się jego trzecia książka – reportaż o Birmie pod tytułem „Cyklon”, ale już wcześniejsze jego dwie pozycje warte są odkrycia. Jest to zbiór opowiadań „Miedza” oraz zbiór reportaży „Południe”. Jest pierwszym stypendystą Fundacji „Herodot” im. Ryszarda Kapuścińskiego.

Robert M. Wegner – pisarz, który ma już całkiem spore grono fanów, którzy wypatrują niecierpliwie każdej kolejnej części z cyklu „Opowieści z meekhańskiego pogranicza”. Właśnie ukazał się czwarty tom tej sagi fantasy. Jeżeli lubicie klimaty zbliżone do „Gry o tron”, nie możecie tego przegapić. Autor pisze tak, że na Zachodzie miałby już status pisarza kultowego.

Wojciech Engelking – jego „(niepotrzebne skreślić)” nazywane jest pierwszą powieścią pokolenia umów śmieciowych. To gorzki obraz przyszłości, której przeglądamy się jak w lustrze. Lemingi, mohery, hipsterzy, korporacje, fastfoody i Facebook. Oto bezlitosne spojrzenie na rzeczywistość zastaną przez pokolenie wchodzące na rynek pracy.

Piotr Zychowicz – młody historyk i publicysta przebojem wdarł się na listy bestsellerów z książkami na temat historii Polski. Sprawia, że o Powstaniu Warszawskim, alternatywnych losach II Rzeczpospolitej dyskutować zaczęli nawet ci, którzy dotąd historią się prawie nie interesowali. Każdy z czterech tytułów autora to kopalnia informacji i ciekawe analizy krytyczne tego, co dotąd często przyjmowane było za oczywistość.

Remigiusz Mróz – nie mogło na tej liście zabraknąć kogoś, kto pisze w trochę bardziej rozrywkowym klimacie. Wśród wielu autorów, którzy próbują się przebić w tym nurcie i wywalczyć sobie miejsce pośród dominujących w nim publikacji zagranicznych, Remigiusz Mróz zasługuje zdecydowanie na uwagę. Umiejętnie wykorzystuje elementy historii, miesza gatunki i klimaty, ale za każdym razem dostarcza materiał, który czyta się z wypiekami na twarzy i zachwyca tempem akcji.

Ten krótki przegląd zakończę apelem: czytajcie polskich autorów, dajcie szansę naszym debiutantom!

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro