Wpisz czego szukasz

Znajdziemy sprzedawców, którzy mają wszystko czego szukasz.

Wprowadź frazę

10 lekkich powieści na wakacje

Decyzja o tym, jaką książkę zabrać na wakacje, może być naprawdę trudna. Na urlopie mamy więcej czasu na czytanie, ale to nie znaczy, że chcemy go marnować na przypadkowe powieści. Dla wielu osób dobra letnia lektura powinna być lekka, choć niegłupia, wciągająca i z humorem. Dobrze napisany obyczaj, kryminał albo sensacja, a może jakaś klasyka, na którą brakuje czasu w ciągu roku?

10 lekkich powieści na wakacje

Podróże w czasie i przestrzeni

Nawet jeśli odpoczywamy na własnym balkonie, książka może pomóc nam przenieść się do miejsc, które chcieliśmy odwiedzić, choć może niekoniecznie w takich okolicznościach, w jakich robią to bohaterowie. Joanna z „Całego zdania nieboszczyka” Joanny Chmielewskiej, porwana z duńskiego nielegalnego kasyna, wbrew własnej woli poznaje brazylijską rezydencję gangsterów, przekonuje się, co czują żeglarze przemierzający Atlantyk, gruntownie, bo od piwnic, poznaje zamek nad Loarą, by wreszcie znaleźć ukojenie w sycylijskiej Taorminie. Dzięki Fannie Flagg i jej „Smażonym zielonym pomidorom” z kolei bez trudu przeniesiemy się na amerykańskie Południe lat trzydziestych, by uczestniczyć w smutkach i radościach właścicielek niewielkiej kafejki, ich przyjaciół i sąsiadów. Ciepło bijące z tej książki rozgrzeje nas nawet w deszczową pogodę. Podobne właściwości ma pachnąca prowansalskimi ziołami Chwała mojego ojca. Zamek mojej matkiMarcela Pagnola, powrót do wakacji z czasów dzieciństwa na francuskiej prowincji, rzecz o samodzielnym poznawaniu świata, dojrzewaniu, pierwszej miłości. Przyspieszone dojrzewanie w czasie wojny jest jednym z tematów Tajemnicy Abigél Magdy Szabó. Jej bohaterka, nastoletnia Gina, trafia na pensję, gdzie rządzi niezwykle rygorystyczny regulamin. Na dodatek niemal od razu naraża się swoim koleżankom. Osamotnionej dziewczynce pomaga tajemnicza opiekunka.

Daj się wciągnąć

Dzięki odpowiedniej książce, nawet wylegując się na plaży, możemy wcielić się w superbohatera, piekielnie inteligentnego detektywa, a nawet – bo właściwie czemu nie – w przebiegłego przestępcę. Księgarnie pełne są kryminałów, thrillerów, powieści sensacyjnych wszelkiego rodzaju. Może jednak warto latem poznać albo odświeżyć sobie klasykę tych gatunków? „Co do grosza”to pierwszy wielki bestseller Jeffreya Archera, pełna niespodziewanych zwrotów akcji i humoru opowieść o czterech oszukanych mężczyznach, którzy próbują wziąć odwet na sprytnym kombinatorze. Wydarzenia toczą się błyskawicznie i zaskakują nie tylko bohaterów, ale i czytelników. Podobnie jest w Polowaniu na Czerwony PaździernikToma Clancy’ego, zapierającym dech niemalże od pierwszej sceny. Śledzimy dramatyczne losy radzieckiego okrętu podwodnego, którego załoga postanowiła wyrwać się na wolność. W głębinach oceanu trwa dramatyczny pościg, a na powierzchni wywiad próbuje rozgryźć zamiary Rosjan. W zimnowojennych klimatach utrzymane jest też słynne Akwarium Wiktora Suworowa: Wiktor, dowódca kompanii czołgów, zostaje zwerbowany do radzieckiego wywiadu wojskowego GRU. Opierając się na własnych przeżyciach, Suworow przedstawia skomplikowane szkolenie, a później pracę agenta na zagranicznej placówce, zdradzając najtajniejsze sekrety wywiadu. Nic dziwnego, że za ucieczkę z ZSRR skazany został zaocznie na karę śmierci.

Coś do śmiechu

Z polecaniem książek zabawnych zawsze jest problem: jednych bawią subtelne dowcipy, inni wolą porechotać do bólu brzucha, a wytypowanie książki, która rozśmieszy wszystkich, jest, jak sądzę, niemożliwe, co nie znaczy, że nie można spróbować. Po drugiej wojnie światowej w małej włoskiej wiosce walczą ze sobą pleban Don Camillo i komunistyczny wójt Peppone. Teoretycznie dzieli ich wszystko, w rzeczywistości jednak obaj wrażliwi są na ludzką niedolę i potrafią się jednoczyć w razie potrzeby. Klasyczny cykl opowieści o Don CamilluGuareschiego zapewnia nie tylko dobrą zabawę, ale skłania też do zadumy nad naturą dobra i zła. Z czasów dużo nam bliższych pochodzi bezlitosna satyra Marcina Szczygielskiego opowiadająca o życiu redakcji kolorowego tygodnika. „Pl-Boy” obnaża absurdy działania korporacji, pustkę, którą pracownicy firmy próbują zapełnić kolejnymi balangami czy gadżetami, i bezwzględność świata mediów, wykorzystującego kolejne ofiary pod pozorem zapewnienia im sławy i kariery. Z kolei Marta Kisiel w swoim „Nomen omen”zręcznie łączy historię pechowej Salomei, obdarzonej niesforną rodziną, z wątkiem fantastycznym. Akcja rozgrywa się we współczesnym Wrocławiu, w retrospekcjach poznajemy jednak bolesne aspekty z przeszłości tego miasta, mocno doświadczonego przez historię.Każdy ma inny gust co do książek – jedni preferują kryminały lub powieści sensacyjne, inni z kolei wolą książki humorystyczne, obyczajowe czy romanse. Wymienione tytuły należą do różnych gatunków, dlatego każdy powinien wybrać coś odpowiedniego dla siebie. A wakacje czy urlop to idealny moment, by nadrobić zaległości, jeśli nie mamy zbyt wiele wolnego czasu na czytanie książek w ciągu roku.

Czy ten artykuł był pomocny?
FacebookTwitter
FacebookTwitter

Może Cię także zainteresować


Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro