Według The Rolling Stones, Loewenstein, Dora; Dodd (6482174359)

zakończona
19,50 zł
sprzedaż zakończona

nie było ofert kupna

Koszty dostawy
  • List polecony ekonomiczny 9,50 zł
  • lokalizacja: warszawa
  • czas wysyłki: 24 godziny
  • stan: nowy
  • okładka: twarda
  • rok wydania (xxxx): 2004
  • kondycja: bez śladów używania
Według The Rolling Stones Mick Jagger, Keith Richards, Charlie Watts, Ronnie Wood oprac. Dora Loewenstein i Philip Dodd przeł. Piotr Kaczkowski. Prószyński i S-ka, Warszawa Mieli w tym roku przyjechać do nas i zagrać koncert. Nie przyjadą. W zamian dostajemy książkę, w której mówią o swojej karierze. Dobre i to, tym bardziej że to książka naprawdę udana. Tytuł "Według The Rolling Stones" sugeruje trochę jakieś podobieństwo opowiadanej tu historii do Nowego Testamentu. Mamy nawet, niczym czterech ewangelistów, czterech mówców, z których każdy snuje własną wersję historii: Micka, Keitha, Charliego i Ronniego. Niezły chwyt marketingowy. Obrazoburczy, jak na Stonesów przystało. Ale czy na pewno to tylko chwyt? Brzmi może nieco pretensjonalnie, co nie zmienia faktu, że mowa przecież o jednym z najważniejszych zespołów ostatnich kilkudziesięciu lat. Symbolu przemian obyczajowych i młodzieżowej rewolty lat 60., żywej legendzie muzyki rockowej, zespole-instytucji. W przypadku Stonesów - przynajmniej jeśli chodzi o popkulturę - żaden tytuł nie wydaje się zbytnio przesadzony. Czy nie mogą być zatem czterema ewangelistami rock and rolla? Wywiady, które złożyły się na książkę, przeprowadzone zostały podczas trasy koncertowej "Forty Licks" cztery lata temu. Trudno było o lepszy moment - Stonesi podsumowywali przecież na niej 40 lat swojej działalności. Może dlatego tak łatwo i dobrze mówiło im się o przeszłości. Nie tylko o historii zespołu. Także swojej prywatnej. Przypominają swoje dzieciństwo, podają mnóstwo faktów, które głębiej pozwalają spojrzeć zarówno na ich samych drogę do statusu gigantów popkultury, jak i na drogę całego pokolenia, które najpierw zamieniło lata 60. w dekadę "swinging London", przygotowując grunt pod epokę flower power. Kapitalne są zwłaszcza obserwacje Keitha Richardsa. Podszyte odrobiną sarkazmu obrazki z Anglii lat 50., biednej, ponurej, zmęczonej wojną. I śmiertelnie nudnej. Po przeczytaniu wspomnień gitarzysty Stonesów łatwiej zrozumieć, jak wielkim objawieniem dla niego i jego rówieśników musiał być pstrokaty świat rock and rolla, a na dobrą sprawę cała amerykańska popkultura. Właśnie dzięki takim obrazkom tę książkę daje się czytać jak coś więcej niż tylko historię zespołu rockowego. To wspaniały, widziany od środka, z samego epicentrum wydarzeń obraz przemian zachodzących w kulturze masowej ostatniego pół wieku. Choć przede wszystkim - nie ukrywajmy - to wspaniała gratka dla fanów The Rolling Stones. Niezwykły, wnikliwy portret grupy i jego muzyków, którzy sami obnażają się przed nami. Jest tu cała masa ciekawostek dla najbardziej oddanych wielbicieli. Padają dziesiątki nazwisk artystów podziwianych przez Richardsa czy perkusistę Charliego Wattsa. Padają szczegóły dotyczące konkretnych sesji nagraniowych czy tajemnice związane z komponowaniem poszczególnych utworów. Dużo bardziej interesujące są jednak drobne niuanse psychologiczne, które wyłaniają się z poszczególnych wypowiedzi. Mick Jagger jakby częściej i chętniej mówi o sobie. Wydaje się też, że traktuje się dość poważnie. Keith tymczasem ma więcej luzu. Częściej patrzy poza czubek własnego nosa, słucha innych ludzi, często okazuje się mocno autoironiczny. Tę mozaikę osobowości kapitalnie uzupełniają przeplatające kolejne rozdziały eseje ludzi, którym na przestrzeni kilkudziesięciu lat dane było zetknąć się ze Stonesami i ich muzyką. Wypowiedzi współpracowników, przyjaciół, fanów. Szef Atlantic Records - Ahmet Ertegun - z uroczą niefrasobliwością wspomina, jak podpisywał kontrakt z zespołem. Tak naprawdę jednak snuje rozważania nad fenomenem długowieczności Stonesów. A nieco dalej muzykolog Rob Bowman na poważnie analizuje kompozytorskie osiągnięcia grupy. Są też między innymi teksty fotografa zespołu Davida Baleya, słynnego organizatora koncertów, i producenta Giorgio Gomelsky'ego, doradcy finansowego grupy Ruperta Lowensteina, oraz wokalistki Sheryl Crow. Każdy dodaje jakiś drobny element do układanki, jaką jest historia The Rolling Stones. Mnożą się anegdoty, pojawiają się coraz to nowe punkty widzenia. Czasem bardzo różne, ale zawsze prowadzące zasadniczo do jednego wniosku - rozmawiamy o zespole wyjątkowym, jedynym w swoim rodzaju. Oczywiście sami Stonesi doskonale zdają sobie z tego sprawę, dlatego czasami dość wyraźnie kreują swój mit. I nie zawsze opowiadają wszystko do końca. O pamiętnym aresztowaniu w Redlands w 1967 roku, po którym Mickowi i Keithowi groziło więzienie za posiadanie narkotyków, mówią sporo. O tajemniczej śmierci gitarzysty Briana Jonesa w 1969 roku już jakby trochę mniej. Ale nie ma co narzekać. - Z biegiem lat ludzie zwykle oczyszczają swoje opowieści. Więc po pewnym czasie sam nie wiesz, czy są one prawdziwe, czy nie - podsumowuje Jagger pod koniec książki. - Historia muzyki jest fascynująca - mówi wcześniej Richards. - Im więcej się dowiadujesz, tym mniej wiesz. (Wg Wyborcza.pl)
wysyłka gratis
metody płatności
  • PayU
  • Zwykły przelew bankowy
    • Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski S.A. 80102011690000880201991017
płatność z góry
maksymalnie w paczce
List polecony ekonomiczny 9,50 zł
kolejna sztuka: 0,00 zł
maksymalnie w paczce: 1
przybliżony czas realizacji: 4 dni
dodatkowe informacje
Nie zgadzam się na sprzedaż użytkownikom serwisów Aukro.cz oraz Aukro.ua