CIOMPA - SZKICOWNIK LITERACKI EGZ. RECENZYJNY 1937 (6530782192)

zakończona
49,99 zł
sprzedaż zakończona
Koszty dostawy
  • List polecony ekonomiczny 5,00 zł
  • lokalizacja: Kraków
  • język: polski
  • data wydania: 1937
  • waga (z opakowaniem): 0.30 [kg]
Wiosna, dzieci, twarze, myśli ludzkie, sceny rodzajowe, obrazki dnia codziennego, opisy przyrody — oło treść „Szkicownika literackiego".
Wybraliśmy go do druku spośród wielu rękopisów pozostałych po autorze „Dużych Liter", ujęci niezwykłe prostotę, prawdę i plastykę opisów, przekonani o nieprzemijającej wartości tego jedynego w swym rodzaju dziennika literackiego.
Z dorobku plastycznego przedwcześnie zgasłego pisarza wybraliśmy prace graficzne, które łącznie z „Szkicowni-kiem literackim" daję wyraźny obraz nieprzeciętnej indywidualności artystycznej.
Karo/ Łukasiewicz. Ferdynand Piefsch.
Wydano nakładem Komitetu Uczczenia śp. A. Ciompy w Krakowie, z subwencją Ministerstwa W. R. i O. P.
Przy graficznym układzie książki współdziałali pp.: Jan Cybis, Franciszek Seifert.
Odbito 485 egzemplarzy zwyczajnych i 15 egzemplarzy numerowanych z oryginalną grafiką.
Czcionkami Drukarni Polskiej Fr. Zemanka w Krakowie; Klisze z Zakładu Graficznego „Fotocynk" w Krakowie.
RYS BIOGRAFICZNY
29. VIII. 1901 r. Adam Ciompa urodził się w Krakowie. Ojciec, Paweł, dyrektor Banku Krajowego, pochodził ze Śląska Cieszyńskiego, z Górnych Toszonowic. Matka, Izabela ze Schmidtów, córka wiceprezydenta miasta Krakowa.
)912 — 1920. Nauki gimnazjalne pobierał początkowo we Lwowie, rok na kursach we Wiedniu, potem w gimnazjum im. króla J. So-bieskiego w Krakowie. Egzamin dojrzałości złożył z odznaczeniem dnia 17 maja 1920 r. Czytamy w świadectwie rocznym kl. VI.: Do nauki rysunków odręcznych przyk/ada/ się ze szczególnym zamiłowaniem. Należał do Związku Filareckiego oraz do Sfraży Wawelskiej.
ś
1920 — 1925. Studiuje malarstwo na Akademii Sztuk pięknych w Krakowie u profesorów: Pieńkowskiego, Dębickiego, Weissa, i przez dłuższy czas u prof. Kowarskiego. Z grafikę zapoznaje się w pracowni prof. Wojnarskiego. Pracuje w zarządzie Brafniej Pomocy uczniów Akademii Sztuk Pięknych.
1925. Wyjeżdża do Włoch: Wenecja, Mediolan, Florencja, Rzym, Neapol. Wrażeniami z podróży dzieli się z przyjaciółmi w swych licznych listach.
1926 — 1928. Bierze udział w wystawach w Pałacu Sztuk Pięknych w Krakowie: portrety, kompozycje, witraże do kościoła ewangelickiego w Krakowie. (Upadek w grzech i Wylanie Ducha SwięfegoJ.
1927 — 1928. Pierwsze próby literackie: Dziennik w formie drobnych szkiców, oraz wiersze.
Wygłasza referat na VI. zjeździe towarzystw Ewangelików Polaków w Krakowie, p. t.: Rola i zadanie inteligencji w życiu kościelnym.
1929 — 1930. Tworzy witraże do kościołów ewangelickich w Bystrzycy n/Olzę (Ukrzyżowanie i Zmartwychwstanie) oraz w Wiśle (Sw. Piotr i Pawet). W tym czasie wygłasza odczyt p. t.: Rodzice i dzieci, w Krakowie, Wieliczce, Cieszynie, Kaliszu, Częstochowie, Łodzi i Warszawie.
^ 931 — 1933. Poświęca się głównie pracy literackiej. Pisze powieść eksperymentalną p. t.: Duże litery.
1933 — 1935. Rozpoczyna dramat Diogenes. Wydaje Duże litery. Maluje obrazy ołtarzowe do kościołów ewangelickich w Konstan-tynowie n/Nerem {Zmartwychwstanie) i w Czeskim Cieszynie (Wniebowstąpienie). Przebywa dłuższy czas na Śląsku Cieszyńskim i w Czernichowie pod Krakowem u przyjaciół, gdzie maluje portrety i wiele drobnych szkiców. Ogłasza szereg artykułów, między innymi: Osobliwsze szaleństwo czy celowość (odpowiedź na krytyki i recenzje o Dużych literach, Czai z 11. II. 1934). Obrona Społeczeństwa (Artysta i społeczeństwo, Czas z 15. IV. 1934). O Ka-
sprowiczu czy o sobie, (Z powodu książki Marii Kasprowiczowej, Czas z 20. V. 1934). Artysta zmienia społeczeństwo (Tygodnik Artystów, z 8. XII. 1934). Kończy Diogenesa i rozpoczyna prace nad dramatem Żółta ściana. Opracowuje referat dyskusyjny na temat: Zagadnienie wolności w dobie obecne/.
Dnia 6 sierpnia 1935 r., spotyka go śmierć na ścianie Łomnicy, w czasie wakacyjnej wycieczki tatrzańskiej.
WYJĄTKI Z KRYTYKI
...Raz powziąwszy pewną ideę formy artystycznej, niczem nie ułatwia sobie swego zadania, nie omija piętrzących się trudności, wynikłych z takiego właśnie poglądu na formę i wyraz zewnętrzny swej twórczości.
...Jest to malarz, który porzucił pędzel, aby ujawnić nam oderwaną, istotną rzeczywistość formy, istotne jej piękno, o ile potrafimy je „wyczuć", „wywidzieć".
...Ta książka stwarza ciekawy problem: twórczości czytelnika. Nie pozwala mu biernie jedynie i wskutek tego, powierzchownie przejmować rzuconej treści. Tu musi własna jego wyobraźnia, myśl i odczucie wyświetlić negatyw, jaki podsuwa autor. Lampą magiczną do tego pomocną jest wspaniała plastyka, barwność i świeżość stylu. — Można dziesiątkami dawać przykłady na wspaniałą wprost piękność, na niezrozumiałą prawie czasami trudność stylu, na bogatą i udała twórczość nowego wyrazownictwa. A treść? Dusza artysty i człowieka. Krótkie fotograficzne analizy jej stanów.
Zagadnienie? Duże Litery; to co dla autora jest najistotniejsze: sztuka i piękno, miłość i kobieta i to nigdy nas nie opuszczające wewnętrzne wahanie, szukanie samego siebie.
Przeczytałem książkę i pozostał mi po niej ten osad, jaki pozostaje zawsze i na zawsze po przeżyciu zjawiska piękna. Pierwsza książka nowego pisarza, trudno ją jednak nazwać debiutem. Jest to dzieło już dojrzałego artysty, który „przerąbał chodnik" swej indywidualności.
TADEUSZ PIETSCH, (Czas 28. IV. 1933 r.).
...Mamy przed sobą ciekawą powieść eksperymentalną. Autor zrywa najzupełniej z tradycją powieściową i idąc po linii największego oporu, samorzutnie kusi się o całkowicie nowy styl i kompozycję. Czyni to wrażenie, jakgdyby wymazał ze swej pamięci wszelkie wzory i próbował na nowo kształtować rzeczywistość artystyczną. Różni się tem oczywiście od wszystkich niemal prozaików — z których każdy świadomie, czy nie — opiera się i wzoruje na jakimś jednym istniejącym już sposobie pisania, lub na kombinacji kilku.
Oryginalność Ciompy jest istotna. Posługuje się on własną gramatyką i słownictwem, interpunkcją, a nawet wielkość liter wykorzystana1 jest czasem dla oddania pewnych stanów. Oczywiście nowa jest metafizyka i kompozycja powieści. Kompozycyjnie jest to jakgdyby pamiętnik wyobrażeniowy piszącego, z natury rzeczy o kierunku egotycznym, pisany z pominięciem przypuszczalnego czytelnika, dla którego nie czyni się żadnych ustępstw w celu pozyskania go. Wizja artystyczna świata jest u autora „Dużych liter"
rzeczywistością plastyczno - malarską, zdumiewającą w analitycznej zaciekłości oddania słowem zwiewnych i przemijających kształtów, barw, czy stanów psychicznych, na swój, własny i koniecznie nowy sposób.
Autor wykazuje kulturę filozoficzną w sprawach sztuki, miłości i życia. Ustosunkowanie osób powieści do tych zagadnień obraca się w sferze „poza dobrem i moralnością", przy zaznaczaniu jaknaj-skrajniejszeg­o relatywizmu, — odznacza się staraniem o chłodne i objektywne spojrzenie, wolne od jakichkolwiek utartych szablonów czy przesądów. Dominuje u tych osób egocentryzm w guście nietzscheańskim. Jednak — ponad ten pogodny pesymizm, wybija się nieustannie ukryty jakiś nurt tęsknoty za subtelnością, za idealizmem, za wartościami absolutnemi. W tym sensie jest to książka niezmiernie charakterystyczna dla współczesnego pokolenia — kryzysu, łamiącego się między empirycznym relatywizmem, a wynikającym z niedosytu duchowego, głodem absolutu.
Jeśli może książka ta popularności nie zdobędzie — jednak będzie świadectwem talentu zupełnie oryginalnego, którego charakterystykę trudno wyczerpać w krótkiej recenzji. Całość jest zupełną nowością i niesposób rejestrować wszystkie zdobycze stylu, znajdywane na każdej niemal stronicy powieści.
TADEUSZ KUDLINSKI, (Gaze/a Liłeracka, czerwiec 1933 r.).
...Dnia 6 sierpnia b. r., wspiąwszy się na szczyt Łomnicy, spadł w przepaść Adam Ciompa, wybitnie się zapowiadający talent literacki młodego pokolenia. Wydał tylko jedną książkę, Duże Lifery i pozostawił w rękopisie skończony dramat Diogenes, ale choć były to pierwsze próby krystalizującej się indywudualności twórczej, zasługują na trwałą pamięć.
...Duże Lifery Ciompy, wydane w roku 1933, były pierwszą wycieczką artysty-plastyka na teren nowej dziedziny twórczej, w której spodziewał się znaleźć właściwą drogę dla wyrażenia swej indywidualności. Wydaje się, że do literatury pociągnąć go musiała chęć pogłębienia duchowego, wola twórczej idei, pragnącej działać w sposób bardziej bezpośredni, czyli za pomocą słowa, symbolizującego myśl. W prozie powieściowej Dużych Liter, w jej wątkach treściowych, w rozmowach filozoficznych, w przedstawionym w niej sposobie obcowania ludzi ze sobą odbiera się wrażenie akcentów, jakby norwidowskiego stylu. Ale Ciompa był prze-dewszystkiem artystą, więc nie wystarczały mu tradycyjne szlaki literackie, lecz podjął trud znalezienia nowych środków ekspresji. Powstał stąd bardzo ciekawy eksperyment, w którym autor chciał połączyć zamiar literacki ze swemi doświadczeniami malarza. Mówi wprawdzie ktoś w powieści Ciompy, że „malarz nie jest od tego, by myślał", lecz Ciompa był właśnie takim malarzem, dla którego myśl stanowiła nieodzowną potrzebę człowieczego trudu.
...Kontakt nieprzygotowanego czytelnika z książką Ciompy utrud-
nia słyl pisarza, kfóry słowem stara się wyrazić z całą dokładnością to, co widzi malarz. Ze stanowiska widzenia plastycznego przedstawia autor nawet stany duchowe, myślowe i uczuciowe, lecz przedewszystkiem jego oko artysty wciąż się zaczepia o byle szczegół, aby wydobywać z niego wrażenia malarskie.
...Czytelnik nieprzyzwyczajony staje zaskoczony drobiazgowym natłokiem szczegółów malarskich, które byłyby mu jasne i zrozumiałe na wymalowanym obrazie, natomiast ujęte w słowa wprowadzają pewien chaos, powiększony nadto przez ogromną zwartość wyrazu, ujmującego w formę okresu, niekiedy długiego i pozbawionego orjentujących znaków przystankowych, dokładne widzenie tego, co notuje oko artysty. W ten sposób Ciompa nadał swej książce odrębny styl, który posiada oryginalny urok, a gdy się z nim oswoić, docieramy do wyrażonych w Dużych Literach głębszych pokładów myślowych.
...Jednym z głównych wątków treściowych w Dużych Literach jest sprawa przedziału między człowiekiem a człowiekiem, wynikająca z trudności bezpośredniego porozumienia psychicznego, a komplikowana przez różnice charakterów, usposobień, nawet znajomości pewnych faktów lub choćby odmiennej ich interpretacji. To samo zagadnienie w inne już ujęte ramy, jest przedmiotem dramatu Ciompy: D/ogenes. Pomysłowo zawiązana sytuacja pięciorga ludzi prowadzi do konfliktów wewnętrznych, rozwiniętych w dialogach, napisanych z dużem poczuciem faktury dramatycznej. Główny węzeł Diogenesa stanowi przeciwstawienie dwojga kochanków,
z których ona jest kobietą wyzwoloną z przesądów i przyzwyczajoną do życiowej samodzielności, on zaś pragnie wspólności duchowej ale i wyłączności. Jej niezależna osobowość broni się przed więzami, któreby krępowały poczucie własnego, odrębnego istnienia. W zakończeniu dramatu, mówi do kochanka: „Mogę i chcę być twoją, ale bez codziennego życia wspólnego. Bez... ślubu. Aż oswoisz się z tem, że i ja „jestem" naprawdę. — Chcesz?". — Na to on odpowiada: „Nie. Nie. To nie dom publiczny. Ja chcieć nie mogę". — Takie są ostatnie słowa dramatu, którego postacią wyjaśniającą jest nieco groteskowo potraktowany jej ojciec, w kilku zwłaszcza scenach świetnie przeciwstawiający się drobnomieszczańskiej obłudzie obyczajowej. W nim to skupia się wyrażone w tytule zagadnienie dramatu: poszukiwanie człowieka. Na człowieka wychowana córka nie znajduje jednak zrozumienia dla swej postawy duchowej w tym, który do innych nawykły obyczajów, nie może dostosować się do nowego świata pojęć kobiety wyzwolonej. Jak wszakże wskazuje tytuł dramatu, główną jego ideą jest poszukiwanie człowieka. Ta idea przyświecała też zawszę działalności Adama Ciompy.
Ostatnim utworem ś. p. Ciompy, zupełnie gotowym w pomyśle i w pierwszym rzucie już naszkicowanym, jest dramat Żółta Ściana. O dramacie tym pisze autor w liście do jednego z przyjaciół: „Chodzi mi znowu oczywiście o mężczyznę i kobietę. — Tym razem w. małżeństwie. Chciałbym zawrzeć w tej sztuce całą nieudolność ludzką wniknięcia w drugą osobę. — Całe zmaganie
się mężczyzny z „rzeczywistością kobiety". — Było to już w Diogenesie, ale tam było raczej zmaganie się z własnem wyobrażeniem o niej, a tu chciałbym, by było nie z wyobrażeniem, ale z istotnem jej istnieniem". W Źó/fej Ścianie autor pragnął zamknąć krąg zagadnień, podjęty Dużemi Literami i Dioge-nesem, poczem miał zamiar przejść na inne tory myśli twórczej. Lecz nieoczekiwane losy życiowe człowieka przecięły plany na przyszłość.
Gdyby Adamowi Ciompie dane było dalej rozwijać swój niewątpliwy i niepospolity talent literacki, wydałby zapewne niejedno dzieło dużej miary. Bo i to, co pozostawił, posiada bezsporne znamiona naprawdę wybitnej indywidualności twórczej.
KAZIMIERZ CZACHOWSKI, Twórczość literacka Adama Ciompy.
Był postacią niezwykłą i ciekawą.
Był artystą z krwi i kości w życiu, poglądach i postępowaniu. A przedewszystkiem był człowiekiem dobrego serca i prawym, wszędzie zjednywał sobie temi walorami przyjaciół, nieprzyjaciół nie miał. Można było się nie zgadzać z niektóremi Jego poglądami, wygłaszał je jednakże w sposób taki, że nawet najzacięt-szego przeciwnika rozbroił. Wierzył w ostateczne zwycięstwo lep-
szych pierwiastków w człowieku. Żarliwy wyznawca i szermierz wolności nie znosił żadnego skrępowania i ograniczeń. Marzył o nowej ludzkości, o społeczeństwie ludzi prawdziwie wolnych, w którem królowałyby miłość i spokój. Wierzył w moc i niezniszczalność ducha.
„Zewnętrzne formy zmieniają się, ale duch trwa. A jeżeli i duch zdaje się zmieniać, to tylko rozwój jego dalszy, strumyk wody, który z tego samego źródła niesie tę samą wodę na strony rozmaite, przybierając na sile i wpływach. Tak i bieg ducha w różne strony prowadzi, zda się na pozór różny, a jednak ten sam, tylko inne przybierający formy, jako narzędzie swej pracy". Często dwa prądy różne tę samą mają treść, do tego samego dążą celu, choć gotowe się wzajemnie zwalczać zaciekle. Wtedy „powstaje walka-cierpienie. •— Ale cierpienie jest błogosławieństwem, bo jest twórczem i tworzącem. Radość jest tylko stwierdzeniem faktów chwilowem, zrodzonych przez boleść i udręczenie. Ale te jedynie są wartościowe i posiadają moc przeinaczania, przetwarzania i tworzenia."
Tych kilka Jego słów rzuca snop światła na jego duchową sylwetkę, pozwala bliżej się jej przyjrzeć. Nie potrzeba tu niczego dodawać, aby uzyskać pełny obraz.
S. p. Adam Ciompa to pielgrzym — może samotny czasami, — po rozlicznych i dziwnie poplątanych ścieżkach zagadnień ludzkich. Chodził i szukał drogi prostej i właściwej. Szukał wciąż. Nowych form, nowego sposobu wyrażania się i harmonijnego
współżycia ludzi, nowego uchwycenia tego odwiecznego Ducha, ujęcia, któreby odpowiadało potrzebom nowoczesnej ludzkości.
Ks. K. B. KUBISZ, (Poseł Ewangelicki, 31 sierpnia 1935 r.).
...Ile tkwiło w nim rzeczy wspaniałych, które kiedyś miały zjednać mu niewątpliwie i przynieść najszersze uznanie, wiedzą wszyscy, którzy przestawali z nim blisko, których poił wiarą swą w przyszłość i utwierdzał w przekonaniu o potrzebie walki o społeczne prawo indywidualności ludzkiej. Niewątpliwie walki tej byłby w przyszłości wybitnym szermierzem. W przededniu największego zaczynającego się napięcia sił, w chwili gdy droga wyraźna czekała już zdaje się na drugim zboczu, odszedł od nas ten człowiek niezwykły, bogaty sercem i umysłem, piękny tem, że trwało w nim ciągłe tworzenie, że mieszkała w nim najpełniejsza ludzkość.
KAROL ŁUKASZEWICZ, (Z przemówienia na Akademii żałobnej, 3 listopada 1935 r. w Krakowie).
WIELKOŚĆ 20X15CM,MIĘKKA OKŁADKA,LICZY 158 STRON.

STAN:OKŁADKA DST+,POBRUDZONE TYLNA WEWN.OKŁADKA I JEJ WYKLEJKA,STRONY SĄ POŻÓŁKŁE,POZA TYM STAN W ŚRODKU DB .

KOSZT WYSYŁKI WYNOSI 5 ZŁ - PŁATNE PRZELEWEM /PRZESYŁKA POLECONA EKONOMICZNA + KOPERTA BĄBELKOWA.W PRZYPADKU PRZESYŁKI POLECONEJ PRIORYTETOWEJ PROSZĘ O DOPŁATĘ W WYSOKOŚCI 3ZŁ.KOSZT PRZESYŁKI ZAGRANICZNEJ ZGODNY Z CENNIKIEM POCZTY POLSKIEJ / .


WYDAWNICTWO KRAKÓW 1937,NAKŁAD 500 EGZ.

INFORMACJE DOTYCZĄCE REALIZACJI AUKCJI,NR KONTA BANKOWEGO ITP.ZNAJDUJĄ SIĘ NA STRONIE "O MNIE" ORAZ DOŁĄCZONE SĄ DO POWIADOMIENIA O WYGRANIU AUKCJI.

PRZED ZŁOŻENIEM OFERTY KUPNA PROSZĘ ZAPOZNAĆ SIĘ Z WARUNKAMI SPRZEDAŻY PRZEDSTAWIONYMI NA STRONIE "O MNIE"

NIE ODWOŁUJĘ OFERT KUPNA!!!

ZOBACZ INNE MOJE AUKCJE

ZOBACZ STRONĘ O MNIE

wysyłka gratis
metody płatności
  • PayU
  • Zwykły przelew bankowy
    • GETIN NOBLE BANK S.A. 86 1560 1137 2108 1200 9930 0002
płatność z góry
maksymalnie w paczce
List polecony ekonomiczny 5,00 zł
kolejna sztuka: 0,00 zł
maksymalnie w paczce: 1
płatność przy odbiorze
maksymalnie w paczce
Odbiór osobisty 0,00 zł
kolejna sztuka: 0,00 zł
maksymalnie w paczce: -
dodatkowe informacje